MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

21/08/2013 10:48:00

Zamieszki? To najlepsze, co spotkało Tottenham!

Zamieszki? To najlepsze, co spotkało Tottenham!Słynne kradzieże, pożary i zniszczenia spowodowały, że rząd w końcu zaczął przeznaczać pieniądze na rozwój i odnowę Tottenham. To najlepsze, co spotkało tę dzielnicę – taki komentarz burmistrz Haringey wzbudził sporo kontrowersji.

Burmistrz Haringey w filmie poświęconym londyńskim zamieszkom kontrowersyjnie skomentowała ich przydatność dla Tottenham. Jej zdaniem słynne kradzieże, pożary i zniszczenia spowodowały, że rząd w końcu zaczął przeznaczać pieniądze na rozwój i odnowę Tottenham.


Komentarz  znalazł się w kilkuminutowym filmie dokumentalnym „What is Wrong With Tottenham?”, który został pokazany w internecie. Burmistrz od razu stała się obiektem krytyki radnych i części mieszkańców. Sheila Peacock broni się, że jej wypowiedź miała na celu pokazanie sytuacji Tottenham, jako obszaru od lat zaniedbywanego przez centralę, który stał się obiektem zainteresowania rządu dopiero przez zamieszki.



- Dopiero po tych tragicznych wydarzeniach, do naszej dzielnicy zaczęły spływać dodatkowe pieniądze z budżetu. Haringey z racji swojego dalszego położenia od centrum Londynu, nigdy nie było tak doinwestowane jak chociażby Islington czy Hackney. Od lat nasz budżet był skromniejszy, co widać było między innymi w Tottenham. Dlatego też stwierdziłam, że paradoksalnie - zamieszki te były najlepszą rzeczą od lat, która mogła spotkać Tottenham – mówi burmistrz Peacock.

Więcej o zamieszkach:
- Krwawe zamieszki w Londynie
- Zamieszki wymknęły się spod kontroli
- Sin City - miasto bezprawia
- Tydzień upokorzenia Londynu

Negatywny odbiór

Innego zdania są radni i część mieszkańców, którzy filmowy komentarz pani burmistrz określili jako zdumiewający i pozbawiony wrażliwości. Przypomnieli też o wielu ludziach, którzy ucierpieli w wyniku zamieszek, tracąc swoje domy, firmy, dobytek.
- Byliśmy świadkami podpaleń domów, ludzie potracili dobytek swojego życia, wielu straciło źródła utrzymania. Dlatego też tego typu komentarze oficjalnego przedstawiciela samorządu są dla mnie zdumiewające. Jestem pewien, że gdyby to dom pani burmistrz spłonął podczas zamieszek, to nigdy by jej do głowy nie przyszły tego rodzaju komentarze – mówi Richard Wilson, jeden z radnych w Haringey.

Przypomnijmy, że słynne zamieszki rozpoczęły się właśnie w Tottenham, w sierpniu 2011 roku, po tym jak policjanci zastrzelili 29-letniego Marka Duggana. Zamieszki szybko rozprzestrzeniły się. W wyniku tych wydarzeń zmarło pięć osób, a straty oszacowano na 300 mln funtów.

Komentarz burmistrza nie spodobał się też mieszkańcom Tottenham. – Peacock powininna publicznie przeprosić za te słowa. Szczególnie tych, którzy w pożarach stracili domy i swoje miejsca pracy. Te słowa ranią wiele osób. Te wydarzenia mocno się na nas odbiły, wiele osób spędziło noc w ukryciu, patrząc, jak dookoła panuje chaos, czekając na ratunek ze strony policji – mówią mieszkańcy.

Burmistrz broni się, że nie chciała nikogo urazić. – Jak wielu z was wie, całe życie mieszkam w Tottenham i jestem dumnym ambasadorem tego miejsca. Nie miałam zamiaru nikogo urazić. Bardzo mi przykro jeśli tak się stało – dodaje Peacock.

Małgorzata Słupska, MojaWyspa.co.uk

Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)


 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Najczęściej czytane artykuły

        Ogłoszenia

        Reklama


         
        • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
        • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
        • Tel: 0 32 73 90 600 Polska