MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

20/05/2014 15:44:00

Idziemy na wybory!

Idziemy na wybory!W tych wyborach zupełnie drugorzędne jest, na kogo zagłosujecie. Dużo ważniejsze – czy pójdziecie głosować…

Przez ostatnie lata Polacy w Wielkiej Brytanii często pełnili rolę chłopca do bicia. W opinii wielu przeciętnych Brytyjczyków stanowią ciężar dla społeczeństwa, które musi łożyć na zasiłki dla przybywających całymi rodzinami imigrantów. Równocześnie Polacy są oskarżani o zabieranie miejsc pracy rodowitym wyspiarzom. Rozsądnemu człowiekowi ciężko jedno z drugim pogodzić. Jednak niektóre popularne gazety jak „The Daily Mail” czy tabloidy jak „The Sun” wyspecjalizowały się w nieprzychylnych Polakom artykułach. Media przytaczają też często statystyki przestępstw popełnianych przez cudzoziemców, w których rzekomo królują Polacy. Pomijają jednak fakt, że jesteśmy najliczniejszą grupą emigrantów, więc przodujemy nie tylko w tej dziedzinie, ale też np. w liczbie polskich dzieci w szkołach czy liczbie polskich kierowców autobusów. Niestety ten mylny obraz Polaków jako źródła wszelkiego zła podtrzymywany jest również przez brytyjskich polityków, którzy zwietrzyli kapitał wyborczy w atakowaniu nas.


O ile początkowo Brytyjczycy mogli przeżywać szok kulturowy, bo zaskoczyła ich liczba Polaków przybywających do ich kraju i osiedlających się nie tylko w dużych aglomeracjach, ale również na prowincji i wsiach brytyjskich, gdzie dotąd cudzoziemcy nie przybywali, o tyle w kolejnych latach można było oczekiwać bardziej racjonalnego stosunku Brytyjczyków do nowych emigrantów, a w szczególności rozsądku należało oczekiwać od władz brytyjskich. Stało się inaczej. Kryzys finansowy z 2008 r. i jego konsekwencje dla brytyjskiej gospodarki zaostrzyły konkurencję na rynku pracy, zdecydowały też o cięciach w polityce społecznej, zdrowiu, edukacji. Wszystkie te sfery to pole potencjalnego konfliktu z imigrantami, a tych łatwiej atakować niż „swoich”. Wzrost popularności antyimigracyjnych nastrojów, sondażowe sukcesy Partii Niepodległości UK (UKIP) i niesnaski na linii Londyn – Bruksela doprowadziły do jeszcze większej radykalizacji języka i rozochocenia zarówno mediów, jak i polityków w przykrej nagonce także na Polaków.

Niesławna wypowiedź premiera Davida Camerona ze stycznia tego roku o Polakach pobierających zasiłki na dzieci mieszkające poza Wielką Brytanią rozpoczęła falę dyskusji w Polsce i wśród Polaków na Wyspach. Gdzie jest granica? Jak długo Polacy mogą patrzeć przez palce na stygmatyzację, na zniesławianie, na klimat ogólnego przyzwolenia dla ksenofobii? Jedną z odpowiedzi był protest na Downing Street, inną wystąpienia medialne ambasadora Witolda Sobkowa. Jest jednak prostszy sposób na przekonanie Brytyjczyków, że z Polakami trzeba się liczyć. Trzeba iść na wybory. Sześćset tysięcy Polaków w UK może i powinno mieć realny wpływ na brytyjską politykę i opinię publiczną. Trzeba tylko pokazać, że Polak jest takim samym – albo nawet bardziej aktywnym – wyborcą jak każdy inny mieszkaniec Wielkiej Brytanii. Politycy nie będą się liczyć z bezładną, bierną masą. Natomiast pół miliona głosów świadomych i zaangażowanych Polaków to masa krytyczna, którą trzeba byłoby brać pod uwagę w politycznych kalkulacjach. Wiemy już dzięki badaniom przeprowadzonym przez kampanie profrekwencyjne, że w większości okręgów liczba Polaków zarejestrowanych na electoral roll to ponad 70 proc. liczby osób deklarujących narodowość polską w spisie ludności z 2011 r. To już coś. Kluczem do sukcesu będzie jednak dopiero determinacja tych zarejestrowanych w obliczu sprawdzianu, jakim okażą się nadchodzące wybory lokalne i europejskie 22 maja. Ilu z nich pójdzie głosować? Ilu z nich pokaże czerwoną kartkę ignorowaniu Polaków w planach brytyjskiej klasy politycznej?

„Nic o nas bez nas” to słowa znane każdemu Polakowi z lekcji historii. Dziś sytuacja geopolityczna nie skazuje Polski na podległość obcym totalitaryzmom. Dziś Polacy mogą decydować o sobie i zmieniać rzeczywistość, w której żyją. Wysoka frekwencja wśród Polaków w nadchodzących wyborach to jednak tylko pierwszy krok ku politycznej emancypacji. Należy pamiętać, że wybory lokalne odbywają się co roku, że we wrześniu będzie można współdecydować o niepodległości Szkocji, a w maju 2015 r. odbędą się wybory parlamentarne w UK. Stały udział Polaków w głosowaniach zademonstruje ich prawdziwą siłę. Wyuczenie nawyku chodzenia na wybory pozwoliłoby polskiej społeczności „wsadzić stopę w drzwi” wielkiej polityki, jak mówią Brytyjczycy. Pozwoliłoby na traktowanie tej społeczności serio przez polityków i media. W końcu otworzyłoby drogę dla polskich kandydatów na radnych, posłów i europosłów reprezentujących brytyjskie okręgi.

Po latach spędzonych na Wyspach i etapie zadbania o dobrobyt swoich rodzin nadszedł czas na kolejny etap, w którym Polacy mogą kreować przyszłość swoją oraz swoich dzieci, do czego kluczem jest aktywność polityczna. Po szansie, jaką wypracowało wiele organizacji polonijnych, redakcji i instytucji, które uczyniły te wybory łatwiejszymi i przyjaznymi dla polskich wyborców, nieskorzystanie z takiej szansy byłoby nierozsądne.

Adam Mościcki, Cooltura

Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 2)

wafelek1

4 komentarze

21 maj '14

wafelek1 napisała:

ja tu chodze na kazde wybory ,pierwszy raz to nawet nie wiedzialem kto jest kto ale troche poczytalem i zaglosowalismy z cala rodzinka,
tu mieszkamy tu glosujemy ,tu zyjemy,pracujemy ,wiec idziemy :)

profil | IP logowane

skowiak

301 komentarz

20 maj '14

skowiak napisał:

Ej ale co Wam tak zalezy zebysmy do tych wyborow tutaj szli? Czyzby Tusk lapy maczal w serwisach internetowych typu Moja Wyspa? ''Idzcie do urn, pokazcie czerwona kartke nagonce na Was w UK....'' Co boi sie ze kasa z UK przestanie naplywac? A moze gorzej: jak w UK sie wkurwi i wystapi z Unii to zeby czasem Benelux i inne panstwa nie chcialy pojsc ich sladem. A wtedy koniec z emigracja zarobkowa, tak pomocna Polskiej gospodarce. Co bedzie jak sie cala emigracja z Europy na raz zwali z powrotem do kraju?

profil | IP logowane

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska