MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

28/08/2013 08:29:00

Jamie Oliver docenia pracę imigrantów

Jamie Oliver docenia pracę imigrantów- Gdyby nie imigranci, którzy potrafią ciężko pracować w trudnych warunkach, wszystkie moje restauracje już dawno padłyby – stwierdził znany brytyjski restaurator i kucharz Jamie Oliver.
Wczoraj pisaliśmy o krytycznych uwagach Olivera na temat jego rodaków, którzy zamiast gotować w domach, wydają fortunę na gotowe dania ze sklepów. Tym razem znowu dostaje się Brytyjczykom, Oliver w dość mocnych słowach atakuje „leniwych, młodych pracowników”, którzy nie są w stanie w jego restauracjach dorównać „twardym i pracowitym imigrantom z Europy Środkowej”.

38-letni Jamie Oliver to człowiek sukcesu. Jego majątek wyceniany jest na 150 mln funtów. Należy do ścisłej czołówki najpopularniejszych szefów kuchni na świecie. Oliver posiada dziś 350 restauracji na Wyspach i zagranicą, w tym lokal o nazwie Fifteen, w którym zatrudnia młodych bezrobotnych, aby pomóc im w rozpoczęciu życia zawodowego.

Można więc powiedzieć, że Oliver doskonale zna się na pracowitości Brytyjczyków i imigrantów. Ci pierwsi nie zasłużyli jego zdaniem na pochwały. – Kiedy ja pracowałem w branży gastronomicznej, normą było to, że tygodniowo pracowało się od 80 do 100 godzin. Unia Europejska wprowadziła regulacje i teraz ten zakres wynosi maksymalnie 48 godzin, co kiedyś oznaczało pół tygodnia mojej pracy. Dziś mam do czynienia z młodymi Brytyjczykami, którym nie chce się nawet tyle przepracować w restauracji. Przychodzi do mnie matka wyrośniętego 23-latka i skarży się, że po tygodniu pracy u mnie jej syn jest zmęczony – mówi Oliver.
- Myślę, że nasi europejscy przyjaciele są dużo silniejsi, twardsi niż młodzi Brytyjczycy. Gdybym w swoich lokalach nie miał ani jednego imigrantów, to jutro mógłbym równie dobrze zamknąć wszystkie te restauracje. Nie byłbym w stanie znaleźć dobrego zastępstwa za nich szukając wśród moich rodaków – dodaje słynny szef kuchni.

Oliver często podkreśla, że sam jako już 13-latek w pubie ojca pracował po 15 godzin dziennie. – Wszyscy bardzo łatwo narzekamy na imigrację, na cudzoziemców. Oczywiście mam świadomość, że jak ze wszystkim, również tutaj są pewne problemy. Ale to właśnie imigranci jak mało kto potrafią pracować w trudnych warunkach. Tymczasem nawet staruszkowie narzekają dziś na naszą młodzież. Coś w tym jest, skoro dla większości z nich praca w kuchni jest zbyt ciężka i męcząca. Dobra, może jestem w jakimś stopniu pracoholikiem, ale byłem wychowany właśnie w ten sposób – mówi Oliver.

Małgorzata Słupska, MojaWyspa.co.uk
Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)



 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 21, pokaż wszystkie)

daroxxl

238 komentarzy

30 sierpień '13

daroxxl napisał:

"Jamie Oliver docenia pracę imigrantów"
Ciekawe tylko czy docenia i daje im bonusy i podwyżki, czy może docenia to że są tacy ludzie któdzie którzy za najniższą krajową bez większych wymagań zarabiają dla niego kolejne miliony £££...

profil | IP logowane

gumbak2

16 komentarzy

29 sierpień '13

gumbak2 napisał:

Jamie na premiera ;)

profil | IP logowane

Cowboy

3588 komentarzy

29 sierpień '13

Cowboy napisał:

Jamie wie wiecej niz Cameron .. alle przykre.

profil | IP logowane

skowiak

301 komentarz

29 sierpień '13

skowiak napisał:

Jamie Oliver odniosl sukces na ktory sam ciezko pracowal. Z pozycji szefa swojego interesu jak najbardziej moze - a nawet powinien oceniac sytuacje. Powiedzial glosno to o czym wszyscy inni pracodawcy w tym kraju doskonale wiedza. Moze i broni naszego tylka, ale nie wspomina o stawkach za ktore pracujemy (a i ktore pewnie sam placi w swojej sieci)
Nie wydaje mi sie zeby praca 100 godz. tygodniowo byla glupota ale TYLKO WTEDY kiedy do czegos prowadzi. My imigranci niestety w polowie nie mamy takich mozliwosci jakie mial Oliver i jestesmy skazani na prace za glodowe pensje. Szczegolnie my Polacy spuszczamy glowe i nie potrafimy sie odezwac kiedy trzeba i to dla tego nikt sie z nami tutaj nie liczy.
Sam skonczylem ciekawe studia w UK, na ktore ciezko pracowalem. Dostalem sie do firmy o swiatowej pozycji tylko po to zeby pierwszego dnia w pracy uslyszec w tle: '.. a teraz musimy zadzwonic do agencji zeby przyslala nam bande smierdzacych polaczkow zeby posprzatali ten syf...'

profil | IP logowane

Severance_

56 komentarzy

29 sierpień '13

Severance_ napisała:

Ktoś, kto pracował i ciągle pracuje ciężko, edukuje i pomaga innym (program Fifteen), ma prawo do krytyki, zwłaszcza młodych ludzi. Z nimi bowiem J.O ma najwięcej do czynienia i to na nich (oprócz gotowania) się koncentruje.
Nie ma tu zarozumialstwa i przerostu formy nad treścią, ten człowiek jest po prostu pasjonatem we wszystkim co robi, a przy tym wydaje się niezwykle sympatyczny- czasami oglądam jego programy kulinarne, albo programy z jego udziałem. ; )

profil | IP logowane

Adacymru

782 komentarze

28 sierpień '13

Adacymru napisała:

Nie kocham, ale fascynuje mnie to co robie, czasem sa dni/tygodnie ze w pracy jestem od 7-8 rano i wychodze z czescia pracy do domu o 6 wieczorem. Sa czasy (musze sobie przypomniec kiedy ostatnio, ale to z innego powodu) ze mam czas i na lunch z kolezanka/mezem i na powrot do domu o 3 po poludniu. Sa zawody, ze niezaleznie od wyplaty powyzej min wage nie mozna odejsc jak od tasmy produkcyjnej jak dzwonek zadzowni koniec zmiany. Tzn pewnie mozna, ale jeszcze jestem na etapie ze praca mnie fascynuje.

profil | IP logowane

gumbak2

16 komentarzy

28 sierpień '13

gumbak2 napisał:

Kto z Was robi to co kocha? Widziałem kiedyś video z młodym J.O. jak pracował dla starszych pań (nazwisk nie pamiętam) odpowiedzialnych za rozkwit kuchni włoskiej w UK. Jamie tam dużo się nauczył i ciężka praca zaowocowała.
Po pierwsze:pochwalił imigrantów-super
Po drugie: pokazał, że cięzka praca popłaca.
Chcesz coś w życiu osiągnąć pracując 16h/tydzień? Bedziesz potrzebować duużo szczęścia!
W PL czy w UK zawsze pracowałem dużo godzin, niektórzy tak mają. Gdybym wygrał w totka to po jakimś czasie napewno czyms bym się zajął.

profil | IP logowane

gumbak2

16 komentarzy

28 sierpień '13

gumbak2 napisał:

Może jego wypowiedż można zrozumieć jako zachętę do ciężkiej pracy w celu osiągnięcia sukcesu? Nikt z Was tego nie widzi. Jamie miał pasję, dzięki której zdobył uznanie, majątek, a co najważniejsze facet robi to co kocha! Jeżeli pasjonuje Cię Twoja praca to godziny nie są przeszkodą. Dopóki nie ma dzieci to ok.

profil | IP logowane

autor65

74 komentarze

28 sierpień '13

autor65 napisał:

Mateusz podobnie jak trojka jego rodzeństwa utrzymuje sie z pracy w restauracji. Jeżeli narzeka to przeważnie na upierdliwych klientów.Pracuje w normalnym-europejskim wymiarze godzin. W Polsce, gdy byl jeszcze uczniem liceum tez dorabiał w "knajpach" często niewyspany odpoczywał sobie na lekcjach za co był posądzany o "branie"! Do jego głównych zadań należało: przynieś, wynieś, pozamiataj za co otrzymywał 20 PLN czyli £4 za wieczór i kawałek nocki.
Pewnego razu wkurzył sie przeokropnie na wysokość napiwku tzn. niskość ( pracował już wtedy w znanej restauracji na Gunwharf-ie). Wyraz tego dal nie przebierając w słowach na zapleczu restauracji. Koledzy uspokajali go słowami - " opowiadałeś przecież, ze za 5 funtów to musiałeś cala noc zapitalac w Polsce"!

profil | IP logowane

pawelcs

3 komentarze

28 sierpień '13

pawelcs napisał:

Niejako z pierwszej ręki... pracuję w firmie Fresh Direct w Bicester i firma JOFF (Jamie Oliver Fabulous Feasts) jest częścią Fresha i mam ich dosłownie za ścianą.
Dziewczyny - w większości Polki - pracują tam za gołą pensję godzinową, bez żadnych bonusów i dodatków, co jest dziwne, bo chodzą w tych samych ciuchach co inni pracownicy Fresh`a, więc są częścią Fresh`a, a inni pracownicy mają bonusy... łatwo jest powiedzieć dobre słowo, bo to nic nie kosztuje, a buduje się wizerunek. Trudniej coś zrobić, bo to już najczęściej kosztuje, nie? Ot, taka dygresja...

profil | IP logowane

Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu »

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska