Te wredne, szpiegujące media…!
Wysłany dnia 2007-04-29 20:06:24
Centrum Informacyjne Rządu zawiadomiło, że na wniosek premiera Jarosława Kaczyńskiego Departament Kontroli i Nadzoru Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpoczął kontrolę w zakresie prawidłowości zarządzania kadrami w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, w tym m.in. konkursów na wysokie stanowiska.
Z powyższej sekwencji zdarzeń wynika wprost, że na przestrzeni kilku lat urzędnicy, w szczególności Cezary P., później już jako zastępujący dyrektora generalnego, prowadzili działania nakierowane na jeden konkretny cel: zapewnienie stanowiska dyrektora Biura AG dla swojego pracownika, Witolda A. Przy czym nie miały z tymi celami nic wspólnego kwalifikacje. W świetle historii z konkursami nawet wręcz przeciwnie, natomiast środki do celu prowadzące miały pozorować działania prawne.
Biorąc pod uwagę zarówno możliwość popełnienia przestępstwa, o którym mowa w art. 270 § 1 i § 3 KK oraz dokonanie czynu określonego w art. 271 § 1 i § 3, a także czyny z art. 231 § 1 i § 2, to jest działanie na szkodę interesu publicznego i interesu prywatnego, wnioskuje się o wszczęcie postępowania w sprawie.
Państwo prawa i…?
Do powiadomienia dołączono załączniki, a kopia powiadomienia wysłana została do Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Z. Otrzymało również powiadomienie o sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne, nasz najświeższy kwiatuszek zwalczania zła w strukturach państwa.
No cóż, danie zostało zaserwowane, z przyprawami i dodatkami, a jakże. Tylko siadać i ucztować. Jest tylko jeden mankament. Wieść o obiedzie, jak o wielu innych z tego samego jadłospisu, nie przedostają się do mediów tzw. opiniotwórczych. Gdyby jeszcze chodziło o posła Samoobrony Janusza M. czy o p. Anetę K, nad którymi ciążą zarzuty dokonania przestępstwa przeciw dokumentom. Niestety, ta sprawa pozostaje, póki co, w zaciszu gabinetów.
Mało prawdopodobne więc, by z tego pożywiania ktoś nabrał siły i wigoru, a jeszcze mniej prawdopodobne, by nabrał chęci na drugie danie, nie mówiąc o deserze. W przeciwnym wypadku ta jedna tylko sprawa mogłaby się okazać zaledwie przystawką.
Dobrze, by choć powiedział dziękuję, wstając od stołu.
Witold Filipowicz, Warszawa, 27 kwietnia, 2007 r.
Dodaj do:

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub
zarejestruj!
Komentarze
Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.