MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii
Forum Polaków w UK

Przeglądaj tematy

Niebieskiego przygód kilka

następna strona » | ostatnia »

Strona 1 z 2 - [ przejdź do strony: 1 | 2 ] - Skocz do strony

Postów: 16

odpowiedz | nowy temat | Regulamin

EFKAKONEFKA33

Post #1 Ocena: +1

2017-10-04 08:37:23 (2 lata temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Założyłem sobie fanepege'a :-) No dobra moją adopcyjną mamą Konefka mi pomagała bo ja trochę jeszcze niegramotny w tych sprawach. Tacy rożni mówili mojej mamie, ze niby jestem taki słodki, fajny i ze chętnie by poczytali o moich przygodach. No więc pomyślałem , ze podzielę się z tymi innymi tym moim światowym życiem. A ze jest to mój pierwszy wpis to wypadałoby tak chociaż trochę o sobie opowiedzieć. Mam milutkie futerko i podobno zostałem znaleziony w kapuście. Nie będę się teraz w to zagłębiał ale na kilometr jedzie mi to jakaś nieprawdopodobna ściema. Moją mamą jest Konefka. Dziwny damski stworzeń którym wiecznie rządzi masa hormonów. Mam tez jakiś dziwnych kuzynów. Dwóch nawet ze mną mieszka. Ten Aniołowaty jest spokojny ale ( niech was to nie zwiedzie w tej głowie dzieją się nieprawdopodobne rzeczy.Tam stado Chińczyków siecze kapustę ... tak tak dobrze zauważyliście to cytat z kabaretu Hrabi , który czasem z mamą Konefką oglądamy wieczorem chichrając się przy tym do łez ) . I jest ten ...no spod ciemnej gwiazdy. Herbu Konefka ...ciekawa zbieżność nie uważacie ? ;-) Mieszka z nami tez taki jeden mały, żółty ale ten to się wyrwał z zupełnie innej bajki :-) To tyle na teraz. Przedstawiłem się i pochwaliłem się swoją dziwną rodziną. Czasem Wam też tutaj coś tam opowiem o moich przygodach. Bójcie się !!!

Bohaterowie tej tragikomedii

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niebieskiego przygód kilka
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

littleflower

Post #2 Ocena: 0

2017-10-04 16:57:41 (2 lata temu)

littleflower

Posty: 7621

Kobieta

Z nami od: 15-07-2008

Skąd: birmingham

super przygody - sledze na fb
"Take a chance because you never know how absolutely perfect something could turn out to be."

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Numer SkypeNumer MSN MessengerNumer gadu-gadu

EFKAKONEFKA33

Post #3 Ocena: +1

2017-10-04 18:38:19 (2 lata temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Kiedy dowiedziałem się, że Konefka ma tydzień urlopu i jedziemy do Walii to skakałem pod sufit z radości. Cieszyłem się podwójnie bo wiedziałem,że tym razem nie będzie targać ze sobą dwóch kółek więc nie będę musiał poniewierać się w plecaku i oglądać świata przez mały otwór. Tym razem to full wypas. Jeżdżę samochodem. Siedzę na kolanach u Konefki i mogę podziwiać widoki za oknem. Jest co podziwiać bo to Walia i tu jest serio dużo do podziwiania i ciągłych ochów i achów. W samochodzie kuzyn Konefki i jej przyjaciele mają już serdecznie dość tych moich westchnień i zachwytów. Kazali kilka razy mi się zamknąć. W poniedziałek wybraliśmy się do Zamku Penrhyn

Trochę nam zeszło bo sam zamek wielgaśny i się nałaziliśmy po tych schodach jak głupki. Znaczy oni się nałazili bo mnie noszono na rękach. Gwiazdy tak mają. Właziliśmy do wszystkich komnat. Na Konefkę musiało oczywiście piszczeć jakieś dziwne urządzenie, bo nie mogła się oprzeć, żeby nie dotknąć ściany i sprawdzić czy jest z prawdziwego jedwabiu. Ona ma jakąś dziwną manię na punkcie tego materiału. Czasem coś tam na tym paćka farbami i nazywa to sztuką. Kłócił się nie będę bo dla mnie to jakieś bohomazy i sam bym namalował coś lepszego ale nie będę jej robił obciachu, że potrafię lepiej. Po co ma mieć depresję ?

Urządzenie popiszczało. Ludzie sie na nas pogapili, że nie umiemy się zachowywać w kulturalnym miejscu więc czym prędzej opuściliśmy komnatę żeby poszukać innych atrakcji. Nie będę wybrzydzał ...mógłbym tam nawet zamieszkać ze względu na widoki. Morze i góry. W środku to za dużo tego badziewia i lansowania się na bogatych. Jakieś klamoty i starocie i nawet nie mieli porządnej łazienki tylko jakieś nocniki w szafkach. Na zewnątrz sielanka. Siedziałem na murku i gapiłem się z otwartą buzią, aż mi Konefka zwróciła uwagę, że to nie wypada tak się gapić jak wół w malowane wrota. Nie wiem o co chodzi z tym wołem i nie wiem czy mnie przypadkiem nie obraziła ale nie chciałem już drążyć tematu.

Potarzałem się trochę w jesiennych liściach. Pozwiedzałem ogrody. Potem zawieziono mnie do Southstack Lighthouse żebym mógł pogapić się na latarnię morską gdzie mnie prawie wiatr nie porwał ale i tak było warto bo widoki takie, że szczękę musiałem zbierać z gleby. Dopadłem jakąś owcę biedaczkę i pobrykaliśmy trochę po trawce. Po powrocie do domu przyjaciółka Konefki dała mi prezent w postaci klamerek z sówkami, którymi przyozdobiłem się do obiadu.


I juz byłem..
... śliczny higieniczny
Przy tym silny niczym tur
Niczym była pieriestrojka
I berliński twardy mur

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

EFKAKONEFKA33

Post #4 Ocena: +1

2017-10-08 17:25:52 (2 lata temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Tak się żeśmy z Konefką zapomnieli w tym zwiedzaniu Walii, że zapomnieliśmy o całym Bożym świecie. W ciągu dnia żeśmy dużo zwiedzali, delektowali się kawa oraz dużo gotowali i piekli z takimi jednymi co przylecieli do nas w odwiedziny z Polski. Wieczorami żeśmy prowadzili nocne Polaków rozmowy i tez nie miałem głowy, żeby usiąść do spisywania wrażeń. Było dużo śmiechu, przekomarzanek i rozmów o życiu. W jeden dzień Konefka zabrała nas do miejsca, w którym kiedyś była latem. Tak o nim opowiadała, że nie moglem się doczekać kiedy je zobaczę. Tym miejscem jest Portmeirion.

Jak tam już dotarliśmy to miałem wrażenie ze wchodzę do jakiejś bajki. Nie mogliśmy się nagapić na te wszystkie budynki , kwiaty , drzewa i kolory ...kwiaty i kolory ...kolory. Ja jestem wyrwany z jakiejś dziwnej bajki ale tamten świat jest naprawdę zaczarowany i nie wiadomo gdzie oczy podziać. Taki jeden pan wymyślił sobie ze stworzy włoską wioskę w Walii. No i stworzył ...ale jak stworzył...Tak że chciałoby się stamtąd nie wychodzić. A ile tam odcieni niebieskiego. Pan u mnie zaplusował.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wypiliśmy kawę i połaziliśmy po sklepach. Zakupy to mój żywioł. Znalazłem dla siebie bardzo gustowną torebkę. Przymierzałem jakiś wianek ale było mi w nim nie do twarzy. Dorwałem tez jakieś kaloszki ale były trochę za duże. Niestety nie mieli mojego rozmiaru. Próbowałem potem zadzwonić do znajomych ale mieli jakiś taki fikuśny aparat telefoniczny z epoki kamienia łupanego i nigdzie nie moglem się dodzwonić. Znalazłem tez fajna konefkę ale nie pozwolono mi jej zabrać do domu. Pewnie prawdziwa Konefka była zazdrosna i nie chciała konkurencji w domu. Z żalem opuszczałem to bajkowe miejsce.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zgłodnieliśmy, a że byliśmy nad morzem zjedliśmy rybę na świeżym powietrzu z widokiem na łódki.

Obrazek

W tym dniu pojechaliśmy jeszcze na szybką wizytę do zamku Caernarfon. To tutaj na księcia Walii został mianowany Karol Mountbatten-Windsor ( ten od Diany). Popstrykałem sobie kilka fotek z kolegami w zamku. Jeden zabrał mnie nawet na krotka przejażdżkę koniem. To był fajny czas i szkoda, że tak szybko się skończył.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

EFKAKONEFKA33

Post #5 Ocena: +2

2017-10-16 22:06:03 (2 lata temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Nie będę Wam zawracał dziś długo du...szy, gitary czy jakoś tak bo nie wiem, nie znam się, nie orientuję się ...zarobiony jestem. No przecież, że sam tego nie wymyśliłem :-) Taki mundry to ja nie jestem. Oglądaliśmy kiedyś z Konefką taki bardzo stareńki film z czasów jak Konefka jeszcze totalną gówniarą była i tak mi się ten tekst spodobał, że go sobie na dziś przywłaszczyłem.
No więc ten tego ...o czym to ja chciałem...aha w tym całym zarobieniu wpadłem tylko, żeby podzielić się z Wami jesienią. Dziś tak dmucha, że tej jesieni z weekendu niewiele widać za oknem dlatego tym bardziej pokaże Wam fotki z soboty, żebyście nie zapomnieli jak wygląda. Tylko przechodziłem ...a w zasadzie przelatywałem porywany podmuchami wiatru. No to pa...napatrzcie się zanim Jesień odfrunie na dobre. To mówiłem ja Niebieski.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

EFKAKONEFKA33

Post #6 Ocena: 0

2017-10-22 21:20:31 (2 lata temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Weekend upłynął na lenistwie. Za oknem piż..ło ( mam nadzieję, że Konefka nie zauważy na to jedno ślepe oko bo mam zakaz używania brzydkich wyrazów) No więc wiało i stwierdziłem, że posiedzę w domu . Pooglądałem serial Absentia i teatr telewizji polecany przez pewnego Wrednego pana z forum na którym Konefka się udziela. Nie wiem czy pan jest naprawdę Wredny ...chyba trochę ściemnia z ta wrednością ale taki ma nick. Nie wiem jak ma naprawde na imię więc muszę go tak nazywać. Sztuka była super i żeśmy się bardzo uśmiali. Sztuka się nazywała Komedia po Polsku i chętnie jeszcze kiedyś do niej wrócę w jakieś ponure jesienne popołudnie. Ale wcale tak do końca się nie opierniczałem
W zdrowym ciele zdrowy duch i zabrałem się za jakieś wygibasy na rowerze stacjonarnym. Kurna nóżki mam za krótkie i za bardzo nie udało się popedałować ale dobre wrażenie porobiłem i pouśmiechałem sie do aparatu.
Obrazek
Potem zabrałem się za podnoszenie ciężarów. Wiem, że tata Konefki podnosi ciężary no ale trochę przegięła z tym obciążeniem i wprasowało mnie letko w podłogę

Obrazek
A potem to już był
Tlidy tlidy tlidy di , Tlidy tlidy tlidy di
Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas
Wpierw kąpiel ...KĄPIEL !!! Mózg mi zlasowało w trakcie tej kąpieli jak się włączyło wirowanie. Taki miałem helikopter jakbym sobie chlapnął

Obrazek
a potem masaż... i znów mnie wprasowało w podłogę ale z drugiej strony...Cholerka prawie mnie udusiło przy tym relaksie masażem
Obrazek

ale w nagrodę dostałem mega wypasioną szarlotkę i byłem w siódmym niebie

Obrazek
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

EFKAKONEFKA33

Post #7 Ocena: 0

2017-12-24 12:40:37 (2 lata temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Trochę mnie nie było. Ale wiecie zarobiony byłem po łokcie Zwłaszcza teraz przed Świętami. Konefka jakieś sprzątania kazała uskuteczniać, jakieś trzepanie dywanów, polerowanie rodowych sreber, mycie okien i takie inne mało przyjemne atrakcje. No żesz w mordę nietoperza ...tanią siłę roboczą sobie znalazła i latałem z prędkością światła na wysokości lamperii. Coś tam przebąkiwała, że jestem jakiś skrzatem i one podobno pomagają przed świętami. Całkiem jest się na mózg rzuciło ale może to ta świąteczna gorączka. Do mnie jakaś dziwna rodzina się zwaliła na święta. Pierwszy raz gościa widzę ale podobno gość w dom to Bóg w dom. Trochę podobny do mnie z futerka a trochę do Konefki przez to mniejsze oko. W sumie nie było źle. Pomagał mi robić pierniczki i wypisywać świąteczne kartki. Trochę się też powygłupialiśmy ale jak nas Konefka na tej jej choince zobaczyła, to tak na mnie spojrzała, że poczułem Magię Świąt ...na wskroś nawet ...Nie będę Wam już gitary zawracał, bo pewnie sami lepicie te pierogi i topicie karpie ... więc Wesołych Wam życzę i spadam świętować.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

EFKAKONEFKA33

Post #8 Ocena: 0

2019-01-05 20:02:55 (8 miesięcy temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Wracam na salony. A wszystko przez takich jednych, co sie dopytywali czy Niebieski ( czyli ja ) już z Konefką nie jeździ. No i masz kufa. Nie mogliście poczekać z tymi durnymi pytaniami do lata? Konefka obiecała takiej jednej, że pomyśli, czy może mnie jeszcze na rower zabierać. Wy nie znacie Konefki, nie mieszkacie z nia i nie wiecie co to znaczy jak Konefka myśli. Siedziała coś tam przy kubku herbaty, robiła durne miny ( jak pytałem czemu tak głupio wygląda, to odparła, że zachodzi proces myślowy.) Prawie ja oplułem ze smiechu bo ona czy myśli czy nie myśli wygląda tak samo durnie ;-) No ale ja nie o tym. Tak MYŚLAŁA, że WYMYŚLIŁA i w ten najgorszy kurza twarz mróz mnie wywlekła na rower. I na nic się zdały moje protesty, gryzienie jej po kostkach, chowanie sie po szafach, czy obrzucanie jej przekleństwami ( Tak nauczyłem sie przeklinać...to wina Konefki ) Niby od Nowego Roku obiecała, że będzie mniej, ale już za późno, jestem zdemoralizowany i zepsuty do szpiku kości. Wytargała mnie w ten najgorszy ziąb i upchnęla na czas jazdy do zimnego i CIASNEGO plecaka. Raz mi nawet ogonek zamkiem przytrzasnęla. Tak ryja zacząłem drzeć, że mnie usłyszała, nawet, mimo włączonych słuchawek. Jak mnie wyciągała na świeze ( czytaj MROŻNE, MORDERCZE) powietrze, żebym nie zmarzł zakładała mi czapkę. Raz nawet wciągneła mi na łeb jakąś kominarkę. Bosze szumiący...wygładałem jak jakiś terrorysta. I te durne okulary. Konefka z tym swoim gównianym wzrokiem twierdziła, że jestem słodki, ale ona jest ślepa, a dwa ma nierówno pod sufitem. Jak sie zobaczyłem w odbiciu jej okularów rowerowych to mi się przypomniał pewien obrazek na którym był taki tekst

- Krzysiu...pamiętam jak byłes taki malutki, a ja Cie nosiłam w beciku w taką straszną zimę, i tak sie bałam, żeby Ci głowka nie przemarzla...
A dzisiaj widzę, że Ci jednak przemarzła...

No, jak patrzę co ona ze mna wyrabia, to też mam takie wrażenie, ze ta główka jej przemarzła ;-)

PS. Ci co patrzą na mnie i chca się przypierdzielic do mojego ogonka, grzecznie informuję, że to 1. Wina Konefki, bo ona mnie ustawia do zdjęć. 2. Jesteście zboczuchy i głodnemu chleb na myśli. No to z Noworocznym pozdrowieniem.Wasz Niebieski


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

fugazi

Post #9 Ocena: 0

2019-01-05 20:24:59 (8 miesięcy temu)

fugazi

Posty: 407

Mężczyzna

Z nami od: 27-03-2016

Skąd: l

:-]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

EFKAKONEFKA33

Post #10 Ocena: 0

2019-03-17 21:18:35 (6 miesięcy temu)

EFKAKONEFKA33

Posty: 16687

Kobieta

Administrator

Z nami od: 30-04-2009

Skąd: Neverland

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Odkąd Konefka wróciła z Polski, nie może się wyleczyć z zapalenia oskrzeli. To już się ciągnie któryś tydzień. W ramach odruchu dobrego serca, widząc jak codziennie się męczy, dusi i wypluwa płuca, postanowiłem wstać na paluszkach i zrobić bidulce śniadanko. Pomyślałem, że przy niedzieli odpocznie, poleży i się trochę zrelaksuje. Pracuję sobie w kuchni, przygotowuję kanapeczki z pyszną, własnoręcznie robioną pastą z bobu a tu jak coś nie pierd...znaczy nie uderzy o podłogę. Myślałem, że mi sufit na łeb spadnie. Ten łomot w sypialni oznaczał jedno. Smoczyca wstała. Miałem nadzieję, że dokona ablucji, ochlapie twarz, umyje zęby i wróci do łózka, żeby było jak w piosence...będzie robić nic, nic będzie robić, a robić nic to znaczy nic nie robić ( Kasia Klich). Ale to musiałoby być w innej bajce, w której Konefka nie gra głównej roli. Ochlapała się i owszem , przylizała włosy i zlazła na dół...Przywitała sie nawet miło, zjadła przygotowane przeze mnie śniadanie...I czar prysł...Szatan w nią wstąpił. I już pół chałupy przestawia, jakieś gary wyciąga, jakąś kamerę ustawia. Napieprza tymi patelniami, że pół wiochy ją słyszy. Patrzę na nią i oczom nie wierzę. A takie to jeszcze dzień wcześniej nieprzytomne było, przewracało się, słaniało na nogach a teraz wylazł z niej potwór.

I zaraz mi się przypomniał wiersz, co kiedyś czytałem

A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,
Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza…
I anioł i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.
Początek i koniec – kobieta – to ja.

Julian Tuwim
Wypisz, wymaluj moja Konefka. Zwłaszcza ten fragment o demonie i upiorze. Na moje nieśmiałe pytanie co robi, łaskawie tylko odpowiedziała, że mam jej się nie plątać pod nogami, bo ona będzie eksperymentować z kręceniem filmików jak gotuje, na swojego bloga. Dwa razy mi nie trzeba było powtarzać. Zostawiłem miotającą sie po kuchni Efkę a sam wyemigrowałem na górę. I powiem Wam, że to był bardzo dobry pomysł. Ta nawalała na dole tymi pokrywkami, klęła jak szewc i robiła inne dziwne rzeczy a ja się relaksowałem. Znalazłem czas na książkę, pograłem z kumplami w grę planszową. Obejrzeliśmy nawet film, o takim jednym co w przykrótkiej, czerwonej koszulce latał i miał mały rozumek ( coś jak Efka). Na koniec pobawiliśmy się w chowanego. Taki jeden idiota założył na łeb Konefkową skarpetkę i myślał, że go dzięki temu nie widać. Nie wiem czy on jest jakąś rodziną z Konefką. Poziom jego inteligencji świadczyłby, że są spokrewnieni. I taka mnie naszła refleksja na koniec, ze całe życie z wariatami. Ale nie ma tego złego...nudno chociaż u nas nie jest i pocieszałem się na koniec, nucąc sobie pod nosem piosenkę...
Jeszcze będzie przepięknie
Jeszcze będzie normalnie
Jeszcze będzie przepięknie aaa...
( Tilt)
Na ścianie jej sypialni widać krzyż lecz ona i tak skończy potępiona, bowiem jakiś zniewalający obraz nocą zapłonął w jej myślach i pomiędzy jej udami złamany bólem człowiek.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

Strona 1 z 2 - [ przejdź do strony: 1 | 2 ] - Skocz do strony

następna strona » | ostatnia »

Dodaj ogłoszenie

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska,