MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii
Forum Polaków w UK

Przeglądaj tematy

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Strona 3 z 32 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ... 30 | 31 | 32 ] - Skocz do strony

Str 3 z 32

odpowiedz | nowy temat | Regulamin

karjo1

Post #1 Ocena: 0

2018-11-03 16:32:07 (5 lat temu)

karjo1

Posty: 20514

Mężczyzna

Z nami od: 01-06-2008

Jak Lucy napisala, czasy sie zmienily, jest wiecej zagrozen, wiecej aut, inne predkosci, dostep do mediow spolecznosciowych nakreca niekoniecznie pozadane zachowania.
Jednoczesnie jest inna swiadomosc przy decyzjach o zwierzeciu, o realiach, kosztach, obowiazkach.

Lulilu, nie jest to utopia.
Od wielu lat u nas w domu, wrecz od pokolen, zwierzeta darzylo sie szacunkiem, dbalo, jak o czlonka rodziny.
Wlacznie z rodzina mieszkajaca na wsi, prowadzaca gospodarstwo.
Wiekszosc znajomych postepuje w podobny sposob.
Przeliczylam wlasnie czas na koty:
3x15 minut na przygotowanie michy, posprzatanie po karmieniu
2x15 minut sprzatanie kuwet (co najmniej raz w tygodniu mycie, wyparzanie, wymiana zwirku, co zajmuje wiecej czasu).
Ponad godzinka dziennie na zabawe, pomizianie, obejrzenie, czy wszystko z kotami w porzadku.
Pomijam czas na weta, dodatkowa opieke w razie choroby, szukanie wiadomosci i info do przygotowania sie do rozmow z wetem, zamawianie czy zakup karmy/miesa.
Zwykle rozpakowanie zakupow, zmiana poscieli czy poukladanie prania trwa dluzej przy asyscie zwierzat ;).

Wystarczy spojrzec na fora o zwierzetach, gabinety wetow, ilosc petsitterow czy szkoleniowcow zawodowych, masa ludzi prowadzi normalne zycie, jednoczesnie znajdujac czas na opieke nad zwierzakiem. Gdyby bylo tak, jak opisujesz, zadne z fundacji prozwierzecych, zawodow zwiazanych ze zwierzetami domowymi nie mialyby prawa istnienia.

Zwierze nie ma byc krotka fascynacja czy zachcianka, to przywilej, a nie obowiazek posiadania.

Kolejny przyklad, lata temu mielismy psy zaprzegowe.
My i wiekszosc zaprzyjaznionych ludzi z takimi psami miala prace, male dzieci, rodziny.
Norma byly wypady (codzienne) po pracy na 2-3 godziny, gdzie czesc z grupy zajmowala sie dziecmi na placu zabaw, reszta brala rowery czy wozek treningowy i jechalismy w las potrenowac z psami.
W przypadku szczeniat, czy mlodych psow norma byl spacer rano na co najmniej 40 minut, polaczony ze szkoleniem, po pracy kolejne 2-3h szkolenia i zabawy, potem mimochodem, przy okazji zajec domowych cos sie zagadalo, cos zrobilo z psem, wieczorem kolejna przynajmniej godzina spaceru. Male szczenieta czesciej, a krocej wychodzily, wiecej pracy z nimi bylo w domu.

Kazdy dom ze zwierzeciem ma obowiazek zapewnic mu spokojne, bezpieczne miejsce do odpoczynku.
Wybiera sie raz/zwierze wybiera sobie miejscowke i tyle.
Dla kota moze to byc na szafie, na polce, dla psa gdzies w kacie, gdzie nikt go nie przegania.Nie zajmuje to specjalnie duzo czasu ;).

Opisujesz sytuacje, ktore nie powinny miec miejsca i ludzi, ktorzy nie powinni nigdy miec zwierzat pod opieka.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

ZlotaPerla

Post #2 Ocena: 0

2018-11-03 16:52:33 (5 lat temu)

ZlotaPerla

Posty: n/a

Konto usunięte

karjo, z szacunkiem, ale też myślę że utopijny i trochę przesadzasz ;-)

Jak kiedyś powiedziałam komuś, kto miał opiekować się moją, że ma codziennie zmieniać talerzyk, bo kot z brudnego nie zje ... (oczywiście że zje!) to ludzie dziwnie się patrzyli ... ale zmieniali jak i ja zmieniam.

Im więcej ingerencji i likwidowania naturalnej flory bakteryjnej uważam za niewskazane, w życiu zwierzaka, czy człowieka.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

karjo1

Post #3 Ocena: 0

2018-11-03 16:57:35 (5 lat temu)

karjo1

Posty: 20514

Mężczyzna

Z nami od: 01-06-2008

Cytat:

2018-11-03 16:52:33, ZlotaPerla napisał(a):
karjo, z szacunkiem, ale też myślę że utopijny i trochę przesadzasz ;-)

Jak kiedyś powiedziałam komuś, kto miał opiekować się moją, że ma codziennie zmieniać talerzyk, bo kot z brudnego nie zje ... (oczywiście że zje!) to ludzie dziwnie się patrzyli ... ale zmieniali jak i ja zmieniam.

Im więcej ingerencji i likwidowania naturalnej flory bakteryjnej uważam za niewskazane, w życiu zwierzaka, czy człowieka.

Chyba nie lapie dowcipu, przepraszam.
Jak zgodze sie z ostatnim zdaniem, tak nie bardzo rozumiem wczesniejsze.
Mamy jesc z naczyn, ktore byly czyste tylko przy zakupie?
Garnki i kubki podobnie?
Moze i sie nie znam, ale jakos niemilo by mi bylo jesc na uzywanym talerzu, u siebie czy u sasiadow ;).

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

darraj

Post #4 Ocena: 0

2018-11-03 17:20:37 (5 lat temu)

darraj

Posty: n/a

Konto usunięte

Cytat:
Wybiera sie raz/zwierze wybiera sobie miejscowke i tyle.


Pogadaj z moim zezwierzem,od czasu jak zamieszkał z nami(prawie rok)śpi gdzie chce,obecnie najchętniej ze mną pod kołdrą(wiem,wiem,nie higienicznie, nie zdrowo, ale za to ciepło dodatkowo),mimo szczerych chęci,zakup posłania,umieszczenie tegoż w zacisznym miejscu,efekt-wymowne spojrzenie,ktore tłumacze sobie tak,sam se tam leż i śpij.No cóż,po taki dictum-odpuściłem.
"We're all mad here" Mad Hatter

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

karjo1

Post #5 Ocena: 0

2018-11-03 17:38:06 (5 lat temu)

karjo1

Posty: 20514

Mężczyzna

Z nami od: 01-06-2008

Alez lozko, jeszcze ze spiacym czlowiekiem, jest bardzo zaciszna miejscowka :).

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Turefu

Post #6 Ocena: 0

2018-11-03 18:04:10 (5 lat temu)

Turefu

Posty: 3987

Kobieta

Z nami od: 26-05-2013

Skąd: York

http://www.mojawyspa.co.uk/forum/86/62097/Szczeniaczki-i-dog-walkerzy,0
Tutaj jest link do mojego watku o szczeniaczku w domu, wiele swietnych rad od Karjo1 :)
Moja Lily wyrosla na dosc duza suczke i ciagle ciagnie na smyczy.
Przygotujcie sie , ze niespodzianki z psem czy kotem beda mialy miejsce. Lily jest Akita, ta rasa ma opinie "agresywnych". Mamy ja od lutego i NIGDY nie pokazala zadnej agresji do innych ludzi czy psow- inne psiaki wobec niej owszem.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

ZlotaPerla

Post #7 Ocena: 0

2018-11-07 10:22:44 (5 lat temu)

ZlotaPerla

Posty: n/a

Konto usunięte

Nie mam psa, ale znajoma miała ...

Miała psa bo, wzięła pieska z ogłoszania na FB - ODDAM PSA W DOBRE RĘCE! znowu! - piesek był niewychowany, nieułożony, poświęciła mu swój czas, zaczęli chodzić na spacery na smyczy! Po dobrych kilku miesiącach była rodzina przypomniała sobie o ZGUBIE i zgłosiła się po odbiór - BO DZIECI W DOMU PŁACZĄ!

Czy to jest normalne?

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Marta2509

Post #8 Ocena: 0

2018-11-07 11:03:09 (5 lat temu)

Marta2509

Posty: 1769

Kobieta

Z nami od: 06-04-2016

Skąd: Kent

I co znajoma zrobila? Mam nadzieje ze psa im spowrotem nie dala. Nieodpowiedzialni ludzie.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

ZlotaPerla

Post #9 Ocena: 0

2018-11-07 11:35:20 (5 lat temu)

ZlotaPerla

Posty: n/a

Konto usunięte

Oddała niestety, ludzie tępi, prymitywy tutejsze, typowa patologia.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Marta2509

Post #10 Ocena: 0

2018-11-07 12:39:02 (5 lat temu)

Marta2509

Posty: 1769

Kobieta

Z nami od: 06-04-2016

Skąd: Kent

Szkoda psiaka.
Tylko kwestia czasu kiedy znow znajdzie ogloszenie 'oddam psa' od tych samych ludzi.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona 3 z 32 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ... 30 | 31 | 32 ] - Skocz do strony

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Dodaj ogłoszenie

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Ogłoszenia


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska,