W okolicach poczatku listopada zmieniam lokum na cos w granicach mecze-steru. a poniewaz nikomu nie chce robic na chate wjazdu z butami (mam wlasnego neta do splacenia etc) szukam kogos kto jest w podobnej sytuacji by sie spotkac na kawe pogadac i zobaczyc czy sie da razem mieszkac.
kim jestem?
pracuje w mcr, mam wlasny transport wiec nie musi bys blisko centrum lubie cisze (jesli chodzi o okolice) muzyke impreze os czasu do czasu, mam tygodnie gdzie nie wychodze z domu- i tygodnie gdzie mnie w ogole nie ma w domu, chce czuc sie swobodnie w mieszkaniu, nie nakladam zasad ide na kompromisy ale nie lubie gdy ktos przegina,
kogo szukam:
kogos niepalacego- przykro mi ale mi to przeszkadza i nie przejdzie wychodzenie na dwor by zapalic-(jesli chcesz rzucic zapraszam -albo rzucisz albo cie wyrzuce :P) szukam kogos kto poniesie 50% poniesionego wkladu w mieszkanie, i otrzyma 50% przywilejow z tym zwiazanych, o ile nie mam problemu z zadnymi rzeczami o tyle zapomiec trzeba o co tygodniowych imprezach w wynajetym mieszkaniu- nie stawiam przeszkod aczkolwiek chce sie czuc jak w domu nie w akademiku, szukam kogos w podobnym wieku (25)- bo wiadomo ze kontakt lepszy..
rzeczy ktorych chce uniknac:
nieszczerosci - jesli ktos chce sie wyprowadzic wole niech mi powie na miesiac przed a nie miesiac po,
niedomowien- jesli komus cos przeszkadza po to jest buzia zeby mowic
nie lubie jak cos chodzi i szelesci po domu szczegolnie ortalion :P wiec posiadaczom 4 paskow mowie nie
wiec jesli ktos sie pisze na moje warunki to piszcie <a href="mailto:pajomail@gmail.com" target="_new">pajomail@gmail.com</a>
matt
[ Ostatnio edytowany przez: quintaar 02-10-2008 18:04 ]










