Ja tam wole jecheć na serwis, i na normalny mot,
właśnie zbliża się czas przeglądu mojego samochodu, pojechałem do mechanika i stanadrcik, poprosiłem o wymiane tego co zwykle oleje filtry i co tam trzeba i sprawdzenie reszty, rok przejeździłem bez problemu ponad 20000 mil po Londynie.
Okazało się ze pojawiają się drobne problemy z przegubami ale że to japończyk to jeszcze pojeżdżę z rok, natomiast znalazł uszkodzoną jedną poduszkę mocującą silnik niby nic, i nie odczuwałem tego ale jak wiemy może być przyczyną zniszczenia silnika i/lub skrzyni biegów. W poprzednim samochodze przeoczenie uszkodzonego mocowania rury wydechowej kosztowało mnie zamiast 1 funt za gume, to musiałem kupić nową rure i jeszcze zapłacić za montaż choć muszę przyznać mój mechanik nawet już nie chciał za robotę pieniędzy.
No ale jak widzę czym przyjeżdżają do niego ludzie, jak ktoś poluje na okazje że Audi 6 4 letnie kupuje za 2000 funtów od ciapanego, albo od sprzedawcy polaka, który nawet ukrywa swój numer telefonu (autentyk) to niech się nie dziwi że ma dziurę w podłodze, fotele tak urąbane ze po przepuszczeniu 800 LITRÓW GORĄCEGO DETERGENTU!! i kilku godzinach pracy, nadal leci syf gęstsze niż expreso (autentyk) a silnik jakimś cudem ledwo się mieści w komorze silnika (autentyk) a mechanik robi listę najpilniejszych napraw że cena części większa niż cena zakupu samochodu (autentyk) nie wliczając w to robocizny.
wiec potem takie właśnie kombinowanie, liczniki, a kogo tu dziwi stan licznika 100 000 u 4 latka? to nie maluchy że 80 000 kilometrów i remont silnika, tu się samochody używa a nie na ręczniczkach trzyma w garażu.
!Akcja dla dzieci z Darlowa organizator już po raz kolejny green-express !
Pomóż dzieciom, zbieramy wszystko czego nie potrzebujesz, a może chcesz za sponsorować jakieś drobiazg?? Odbiór kuriera lub w punktach zbiorczych. POMÓŻ
















