| Autor |
(Odpowiedzi: 14) |
| monikaspodymek |
Post #1 2008-03-25 21:11:12 (3 miesiące temu) |
 Posty: 876
Z nami od: 11-10-2006 Skąd: colchester |
Moj pracodawca ma problem: szuka kitchenportera i nie moze znalezc!!!
Warunki:
Placa: 265 funtow brutto (minus tax, minus accomodation), na reke jakies 180 plus ok 30 napiwkow.
Mieszkanie: zapewnione. Zadne luksusy - lozko i szafa w pokojach 2-3 osobowych. W sumie to dosc obskurnie, ale da sie przezyc. Fajni wspolmieszkancy - Litwini, Slowacy i Czesi. Jeden posilek dziennie (obiad). 35 funtow na tydzien. Restauracja na farmie - cicho i spokojnie, swierze powietrze.
Godziny pracy: 10-4, 6-10, mniej wiecej, 5 dni w tygodniu (w niedziele 9-5). 24 dni platnych wakacji.
Obowiazki: mycie naczyn (talerze i gary) po ok 200 klientach dziennie. Sprzatanie kuchni, obieranie warzyw.
Wymagania: jezyk komunikatywnie. Raczej osoba mloda (praca fizyczna plus wspolmieszkancy sa ok 20-35 letni), lubiaca imprezy (a przynajmniej taka ktorej imprezy wspolmieszkancow nie przeszkadzaja)
Mozliwosci: jesli jest sie zainteresowanym i utalentowanym jest mozliwosc treningu na kuchni.
Co myslicie? Czy naprawde to az tak zle ze nikt nie chce??? Czy teraz to juz kazdy chce 10 funtow na godzine, a najlepiej za lezenie??? ...XXX...
|
|
 
|
 |
|
| winni77 |
Post #2 2008-04-19 05:05:16 (3 miesiące temu) |
 Posty: 54
Z nami od: 04-10-2005 Skąd: Harleseden |
Jak dla mnie tragedia. Biorac jeszcze kiepski kurs funta to za takie pieniadze to juz lepiej robic jak angole - brac zasilek, albo wracac do Polski. Mieszkanie z obcymi ludzmi w pokoju to chyba tylko dla desperatow i to na poczatku kariery w uk.
|
|
 
|
 |
|
| ironiqus |
Post #3 2008-04-19 12:18:42 (3 miesiące temu) |
 Posty: 756
Z nami od: 30-10-2007 Skąd: London |
Cytat:
2008-03-25 21:11:12, monikaspodymek napisał(a):
Moj pracodawca ma problem: szuka kitchenportera i nie moze znalezc!!!
Warunki:
Placa: 265 funtow brutto (minus tax, minus accomodation), na reke jakies 180 plus ok 30 napiwkow.
Mieszkanie: zapewnione. Zadne luksusy - lozko i szafa w pokojach 2-3 osobowych. W sumie to dosc obskurnie, ale da sie przezyc. Fajni wspolmieszkancy - Litwini, Slowacy i Czesi. Jeden posilek dziennie (obiad). 35 funtow na tydzien. Restauracja na farmie - cicho i spokojnie, swierze powietrze.
Godziny pracy: 10-4, 6-10, mniej wiecej, 5 dni w tygodniu (w niedziele 9-5). 24 dni platnych wakacji.
Obowiazki: mycie naczyn (talerze i gary) po ok 200 klientach dziennie. Sprzatanie kuchni, obieranie warzyw.
Wymagania: jezyk komunikatywnie. Raczej osoba mloda (praca fizyczna plus wspolmieszkancy sa ok 20-35 letni), lubiaca imprezy (a przynajmniej taka ktorej imprezy wspolmieszkancow nie przeszkadzaja)
Mozliwosci: jesli jest sie zainteresowanym i utalentowanym jest mozliwosc treningu na kuchni.
Co myslicie? Czy naprawde to az tak zle ze nikt nie chce??? Czy teraz to juz kazdy chce 10 funtow na godzine, a najlepiej za lezenie???
Warunki nie sa rewelacyjne, wiec zainteresowanie znikome. Praca dla desperatow lub ludzi, ktorzy maja dosc zgielku i predkosci zycia w duzym miescie - na takie platne wakacje mozna wyskoczyc na miesiac aby sobie psychicznie odpoczac.
Nie kazdy chce 10/h, jednak Twoj pracodawca nie oferuje nic szczegolnego: wspoldzielone,obskurne pokoje; tylko jeden posilek dziennie (w dodatku nie do konca zrozumialem, czy te 35 funtow na tydzien za miche, sa potracane, czy tylko podalas ze sa darmowe a tyle warte).
Dodatkowe mozliwosci czytaj: jak juz zrobisz swoje, to w ramach treningu obierzesz jeszcze troche cebuli i chef pozwoli zamieszac zupe lub wyjac gotowe zarcie z piekarnika ;) Anwjnżavrwfmr j żlpvh gb: qboel uhzbe v pmlfgr znwgxv - erfmgn gb pu. ;)
|
|
 
|
  
|
|
| daggerss |
Post #4 2008-04-19 12:49:55 (3 miesiące temu) |
 Posty: 263
Z nami od: 21-03-2008 Skąd: Manchester |
Bez przesady, zadna praca nie jest zla praca, jesli pozwala przezyc. A to nie on austala warunki tylko szef. Powinnismy dziekowac osobom, ktore zamieszczaja takie posty. Dzieki nim pomagamy sobie nawzajem. Wiele jest osob ktore szukaja choc takiej pracy!!! Daggerss.. :)
|
|
 
|
 
|
|
| daggerss |
Post #5 2008-04-19 12:51:11 (3 miesiące temu) |
 Posty: 263
Z nami od: 21-03-2008 Skąd: Manchester |
monikaspodymek brawo za chec pomocy ludziom!!! ![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif) Daggerss.. :)
|
|
 
|
 
|
|
| wuwua |
Post #6 2008-04-19 13:02:58 (3 miesiące temu) |
 Posty: 98
Z nami od: 31-12-2006 Skąd: Nottingham |
Gdyby byly lepsze warunki zakwaterowania i niewymagany jezyk angielski to moze znalazlby sie ktos, kto podjal by sie tej pracy aby sie gdziekolwiek zaczepic.
|
|
 
|
 |
|
| miziol |
Post #7 2008-04-19 13:16:25 (3 miesiące temu) |
 Posty: 116
Z nami od: 08-02-2008 |
Cytat:
2008-03-25 21:11:12, monikaspodymek napisał(a):
Placa: 265 funtow brutto (minus tax, minus accomodation), na reke jakies 180 plus ok 30 napiwkow.
Ta stawka jest za tydzień tak ? bo nie bardzo rozumiem z tekstu.
i to 30 funci napiwków to od kogo, jak praca jest na zmywaku i przy obieraniu ?
Pozdrawiam
Olewam wszystko dookoła - powiedziała konewka
|
|
 
|
 |
|
| monikaspodymek |
Post #8 2008-04-20 10:16:03 (3 miesiące temu) |
 Posty: 876
Z nami od: 11-10-2006 Skąd: colchester |
Na reke wychodzi 180 z wyplaty no i 30 napiwkow (razem 210 - mieszkanie juz oplacone i obiad tez). Tak zmywak tez ma napiwki. W koncu tez ma udzial w obsludze klienta - choc inaczej. Acha - to na tydzien. Angielski nie jest konieczny - o ile ktos jest dosc otwarty i uda mu sie dogadac bez slow (wiadomo - niektorzy sa wstydliwi). 35 funtow jest potracane z wyplaty na jedzenie i mieszkanie (brutto wychodzi 265 - stawka minimalna)
Co do kariery - nie chodzi o mieszanie zupy. To nalezy do obowiazkow. Podam dla przykladu ze Czech ktory przyjechal rok temu zaczynal wlasnie tak, a teraz jest Chef de Partie i zarabia 16,500 na rok. Kolejny chlopak z Litwy tez dosc szybko "wyplynal" - wyslano go na kurs do collegu z cukiernictwa, wart ponad 3000 funtow (dobry cukiernik zarabia wiecej niz Head Chef)
To nie bylo ogloszenie o prace. Po prostu tak chcialam sie zorientowac co sadzicie. No i juz wiem. Naprawde - lepiej zyc z benefitow niz minimalnej placy - piekna postawa, godna leni i nieudacznikow! No ale kazdy ma prawo wyboru.
Acha. Jesli ktos jest zainteresowany - to praca jest aktualna  [ Ostatnio edytowany przez: monikaspodymek 20-04-2008 10:20 ] ...XXX...
|
|
 
|
 |
|
| ironiqus |
Post #9 2008-04-20 10:50:50 (3 miesiące temu) |
 Posty: 756
Z nami od: 30-10-2007 Skąd: London |
Moniko, zadalas pytanie, co o tym sadzimy, wiec dostalas kilka odpowiedzi. Zadna z odpowiedzi nie odnosi sie do Ciebie, tylko do warunkow zatrudnienia, na ktore zapewne nie masz wplywu. Nie chodzi tutaj o to, ze teraz kazdy by chcial zarabiac 10GPB/h najlepiej nic nie robiac. Po prostu warunki nie sa rewelacyjne. Jako przyklad: w Londynie, place KP w duzych kuchniach dochodza juz do L7/h, do tego jedzenie calkowicie darmowe (2 posilki + zawsze mozesz sobie jeszcze wziasc do domu na kolacje). Koszty pokoju, o ile ktos chce mieszkac w 2 lub 3 osoby - zblizone. Platny urlop - jak pracujesz na kontrakt - rowniez masz platny. Oferta Twojego szefa, poza swiezym powietrzem i tym, ze nie masz gdzie i jak wydac zarobionych pieniedzy, nie jest wiec powalajaca na kolana.
Wez jeszcze pod uwage jedna rzecz, wielu z Polakow ktorzy tutaj przyjechali jakis czas temu szuka pracy coraz lepszej, a przynajmniej lepiej platnej. Oferta Twojego szefa ich nie zainteresuje, poniewaz etap bycia KP maja juz za soba. Jesli nawet nie, to wybacz, jednak rynek pracy w malej miejscowosci, nie daje szansy aby znalezc cos lepszego - w duzym miescie takie szanse masz. Oczywiscie znajdzie sie wreszcie chetny, tak samo jak znajduja sie chetni do pracy na budowie za 45 funtow na dzien, w dodatku na czarno, jednak nie bedzie latwo ich znalezc. Anwjnżavrwfmr j żlpvh gb: qboel uhzbe v pmlfgr znwgxv - erfmgn gb pu. ;)
|
|
 
|
  
|
|
| monikaspodymek |
Post #10 2008-04-20 11:42:24 (3 miesiące temu) |
 Posty: 876
Z nami od: 11-10-2006 Skąd: colchester |
Ale ja swietnie wiem ze oferta jest kiepska - przeznaczona dla nowo przybylych - troche zdesperowanych. Natomiast pisanie ze ktos woli zyc z zasilkow niz podjac sie badz co badz uczciwej, platnej placy w naprawde przyjemnych okolocznosciach (poza kiepskimi kwaterami) - to naprawde nie swiadczy dobrze o pewnych osobach. To tak jak ci Angole co placza ze Polacy zabrali im prace, ale jak sie im zaoferuje 8 funtow na godzine, to nosami kreca... czy my juz tez tacy jestesmy??? Czy juz wszystkim tu w UK i w Polsce jest tak swietnie ze mozliwosc zarobienia 850 funtow na miesiac (z czego wiekszosc mozna odlozyc) to juz zadna dobra okazja???
Kiedys pomoglam takiemu zdesperowanemu klientowi co to siedzial juz 3 m-ce i zebral o jedzenie: dostal prace (on i kolega), dostali samochod aby do tej pracy dojezdzac, szef zaplacil im za 2 tyg kwaterunku w centrum miasta... Wdzieczni byli przez pierwszy tydzien, a potem zaczeli nosami krecic - bo za daleko trzeba jezdzic, bo za wiele godzin (placone mieli od godziny, a byl to listopad - wzmorzona aktywnosc w restauracjach), bo jedzenie kiepskie (darmowe)...
Tacy to powinni szukac pracy jako testerzy materacow lub tabletek nasennych ![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif) ![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif)
No a odpowiedz jest prosta - juz nam tak super ze nikt sie tej pracy nie podejmie. No i fajnie!  ...XXX...
|
|
 
|
 |
|