Prawo jazdy dla kaĹźdego

Forum dyskusyjne

English Zone » Stereotyp Brytjczyka:):):)

Zobacz też:

Galeria użytkowników Mapka użytkowników Pytania i odpowiedzi

Przeglądaj forum

Działem "English Zone" opiekują się: Redakcja, Tlumacz_Ania

Strona główna » English Zone » Stereotyp Brytjczyka:):):)

Nowy tematNowy post

Strona 1 z 4 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ] - Skocz do strony

Autor (Odpowiedzi: 33)
SpoNtan

Post #1

2008-03-29 16:31:35 (3 miesiące temu)

SpoNtan

Posty: 13

Z nami od: 30-04-2007

Heja......

A jaki macie stosunek do Brytyjczykow??????
W dobie ostatnich czasow kiedy to kazdy ma na pewno jakiegos znajomego ktory wyjechal do Uk temat dosc ciekawy:)

-jakie stereotypy na temat Brytyjczyków funkcjonują?
-jaki jest poziom wiedzy na temat Brytyjczyków (historia, kultura etc.)?
-jaki jest stosunek do kultury brytyjskiej?
-zależność pomiędzy bezpośrednim kontaktem a sposobem postrzegania Brytyjczyków?
-wizerunek, obraz Brytyjczyka (stereotypowy i faktyczny)?

Odpowiedzi beda mi niezwykle pomocne gdyz biore udzial w programie badawczym (stereotyp Brytyjczyka) kierowanym przez moj Univerek w Uk i jakiekolwiek opinie/komentarze stowrza owy zarys stereotypu Brytyjczyka.....

A wiec jezeli chcecie sie wypowiedziec i poniekad miec wplyw na ten projekt:) to zachecam i zapraszam do pomocy:):)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

ironiqus

Post #2

2008-03-29 18:49:07 (3 miesiące temu)

ironiqus

Posty: 756

Mężczyzna

Z nami od: 30-10-2007

Skąd: London

Cytat:

2008-03-29 16:31:35, SpoNtan napisał(a):

Z mojego punktu widzenia ;)
Cytat:

-jakie stereotypy na temat Brytyjczyków funkcjonują?


leniwy, pijak, zamkniety w swojej wlasnej klatce zawodowej - poznalem jednak naprawde otwartych brytoli ...

Cytat:

-jaki jest poziom wiedzy na temat Brytyjczyków (historia, kultura etc.)?


Ogolnie - nie istnieje, jednak ci ktorzy mysla o pozostaniu tutaj na dluzej/ zawsze, zapewne sie interesuja ....
Ja sie interesuje ;)

Cytat:

-jaki jest stosunek do kultury brytyjskiej?


Przewaznie dobra - czasami wq ...denerwujaca, jednak mozna sie przyzwyczaic - to my sie musimy dostosowac, nie odwrotnie.

Cytat:

-zależność pomiędzy bezpośrednim kontaktem a sposobem postrzegania Brytyjczyków?


Mysle, ze nie ma takiej zaleznosci. Jezeli poznasz zwyczaje/ obyczaje, kulture i stosunki miedzyludzkie, to sam/a odruchowo odpowiadasz, ze jest ok.; chocbys nawet umierala z bolu ;)
Jak ktos zrozumie na czym polegaja sarkazm i ironia, to zrozumie rowniez "fuc*** poles", ktore czasami slysze, jednak w kontekscie na plus.

Cytat:

-wizerunek, obraz Brytyjczyka (stereotypowy i faktyczny)?


Normalni ludzie, jednak trzeba troche sie wgryzc glebiej ...
Anwjnżavrwfmr j żlpvh gb: qboel uhzbe v pmlfgr znwgxv - erfmgn gb pu. ;)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

E-mailNumer gadu-gadu

marcinb

Post #3

2008-03-29 20:42:00 (3 miesiące temu)

marcinb

Posty: 969

Mężczyzna

Moderator

Z nami od: 20-05-2006

Skąd: Newark

pierwszy brytyjczyk jakiego poznalem w UK zapytal sie mnie czy znam Kieslowskiego, po czym rozpoczal rozmowe o jego tworczosci.
mail na ten temat duzo wiecej do powiedzenia niz niejeden z naszych rodakow, nie wspominajac o tym ze moja znajomosc kina angielskiego ograniczala sie do kilku komedii.

szybko i konkretnie wyleczylo mnie to z tworzenia stereotypow.
Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Numer SkypeNumer gadu-gadu

monikaspodymek

Post #4

2008-03-30 14:07:21 (3 miesiące temu)

monikaspodymek

Posty: 876

Kobieta

Z nami od: 11-10-2006

Skąd: colchester

Cytat:

2008-03-29 16:31:35, SpoNtan napisał(a):
Heja......

A jaki macie stosunek do Brytyjczykow??????
W dobie ostatnich czasow kiedy to kazdy ma na pewno jakiegos znajomego ktory wyjechal do Uk temat dosc ciekawy:)

-jakie stereotypy na temat Brytyjczyków funkcjonują?
-jaki jest poziom wiedzy na temat Brytyjczyków (historia, kultura etc.)?
-jaki jest stosunek do kultury brytyjskiej?
-zależność pomiędzy bezpośrednim kontaktem a sposobem postrzegania Brytyjczyków?
-wizerunek, obraz Brytyjczyka (stereotypowy i faktyczny)?

Odpowiedzi beda mi niezwykle pomocne gdyz biore udzial w programie badawczym (stereotyp Brytyjczyka) kierowanym przez moj Univerek w Uk i jakiekolwiek opinie/komentarze stowrza owy zarys stereotypu Brytyjczyka.....

A wiec jezeli chcecie sie wypowiedziec i poniekad miec wplyw na ten projekt:) to zachecam i zapraszam do pomocy:):)


Stereotypy byly, sa i beda... Czasem trafne, czasem przerosniete, zazwyczaj budowane na wyolbrzymianiu pewnych cech.

Dla mnie typowy Angol to niestety dosc czesto niedouczony typ myslacy ze UK to najwspanialszy kraj na swiecie z najlepsza edukacja, najcudowniejsza historia i jednoczesnie najnowoczesniejsze panstwo na swiecie.

Stereotypowy robol jest leniwy i brudny (za leniwy aby pospraatac wlasny dom), nie zna sie na jedzeniu (wystarczy spojrzec na tzw brytyjskie dania: fish and chips, cottage pie, bangers and mash - wszystko z duza iloscia HP lub ketchupu, czesto obu). Nie dla parady Couch Potato nie tlumaczy sie na inne jezyki! Jego dzieci chleja do upadlego ja tylko skoncza 13 lat i maja wlasne dzieci zaraz po 16 aby dostac benefity.


Drugi stereotyp: z grupy Posh wanna be - ma tyle kasy ze nie wie na co ja wydac, najczesciej wydaje na bzdury ktore maja zastapic zycie rodzinne: prywatna Border School dla dzieci, stadlina koni dla zony, bozonarodzeniowy obiad w restauracji za 60 f od osoby... Wydaje mu sie ze jest lepszy od innych bo ma kase - oczywiscie odziedziczona po rodzinie. Gada o glupotach, a jego zona spedza czas na piciu bialego wina i rozmowach o wartosci odzywczych trawy. Dzieci sa rozpuszczone i pyskate ( w stosunku do rodzicow) w miejscach publicznych nie wiedza jak przejsc przez ulice i zamowic frytki w restauracji. Ta grupa Angoli jest nudna i bezwartosciowa. Ich zycie jest bezbarwne a prawdziwe wartosci zastapione tym co mozna kupic.


Trzeci stereotyp: inteligent, ktory faktycznie jest inteligentny. Do wszystkiego doszedl sam, mozna z nim pozartowac, wie wiecej o Polsce niz niejeden Polak. Do tego stopnia jest super - ze zaczynamy studiowac jego historie rodzinna - bo przeciez nie moze byc czystym Angolem - musi miec domieszke krwi europejskiej.


Co do historii: baaardzo interesujaca i pochlaniajaca. Warto poczytac lub chocby poogladac filmy. Gdzie ci Angole z dawnych lat: porywczy, romantyczni, zdolni do poswiecen i wyrzeczen?

Kultura: czysto konsumpcyjna: konsumuja wszysto, najczesciej w zbyt duzych ilosciach: jedzenie, alkohol, sex. Zycie rodzinne jest ograniczone do wymiany 3 zdan rano i 1 wieczorem. Zastepuja je konsumpcja: nie ma to jak wspolny wypad do restauracji (gdzie oczywiscie nikt nie rozmawia o rodzinie) jak tez All inclusive holidays (gdzie tuz po wyjsciu z samolotu karzdy udaje sie w swoja strone - najczesciej do roznych puntow serwujacych jedzenie, alkohol badz sex.)

A tak naprawde? Nie da sie poznac Angoli bez mieszkania miedzy nimi i pracy z nimi. Trzeba miec angielskch przyjaciol aby ich naprawde poznac. Kazdy jest inny i o ile maja wspolne cechy wyrozniajace ich sposrod innych narodow (jak i Polacy, jak i Francuzi, jak i Niemcy i inni), sa znosni... mozna zyc obok nich, czy z nimi? Chyba raczej nie! Inna mentalnosc i podejscie do zycia. Zbyt flegmatyczni i falszywi jak dla mnie. No i niestety wywyzszaja sie ponad inne narody, choc nic o nich nie wiedza.
...XXX...

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

marcinb

Post #5

2008-03-30 14:15:48 (3 miesiące temu)

marcinb

Posty: 969

Mężczyzna

Moderator

Z nami od: 20-05-2006

Skąd: Newark

z powyzszego opisu wynika ze sie specjalnie od nas nie roznia.
Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Numer SkypeNumer gadu-gadu

Catch

Post #6

2008-03-30 14:24:05 (3 miesiące temu)

Catch

Posty: 423

Mężczyzna

Z nami od: 29-06-2007

Skąd: Gravesend

Cytat:

2008-03-30 14:15:48, marcinb napisał(a):
z powyzszego opisu wynika ze sie specjalnie od nas nie roznia.


wszyscy ludzie są tacy sami - i są wykształceni i głąby - zależy gdzie się obracasz...
Nie dyskutuj z idiotą - wpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem...

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Numer gadu-gadu

SpoNtan

Post #7

2008-03-30 14:29:35 (3 miesiące temu)

SpoNtan

Posty: 13

Z nami od: 30-04-2007

Bardzo intresujacy opis.....pomoze mi w moich badaniach, na pewno Twoje spostrzezenia znajda sie poniekad w moim raporcie:)

Wciaz czekam na pozostale opinie...bo kazdy ma na pewno swoje zdanie.....

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Tlumacz_Ania

Post #8

2008-03-31 01:09:43 (3 miesiące temu)

Tlumacz_Ania

Posty: 374

Kobieta

Moderator

Z nami od: 17-04-2007

Skąd: Na granicy Leics, Derbys i Staffs!

Stereotypy maja to do siebie, ze sa czesto niesprawiedliwe i krzywdzace dla osob ktorych dotycza. Wiadomo jaki jest stereotyp Polaka zagranica.

Jezeli chodzi natomiast o opinie na temat jacy sa Anglicy naprawde, bez powolywania sie na stereotypy byc moze bedziesz zainteresowany moja opinia, jako osoby mieszkajacej w Anglii prawie cale swoje zycie.

Otoz moja opinia jest taka - Anglicy sa rozni, podobnie jak Polacy sa rozni. Napewno nie zgodze sie z przedmowczynia, jezeli chodzi o stan czystosci domow. Bylam w b. wielu domach, nawet kiedys bylam wolontariuszka dla organizacji charytatywnej na rzecz zwierzat w roli "Home Visitor". Oprocz tego bywalam w domach znajomych, znajomych moich dzieci, znajomych meza, rodziny itp.

Osobiscie lubie Anglikow (podobnie zreszta jak Polakow) i cenie ich za to ze mozna zawsze z nimi (oczywiscie z wyjatkiem grumpy old so and so's) pozartowac, potrafia sie smiac z najbanalniejszych rzeczy. Z Polakami tez sie mozna posmiac, wiele osob ma naprawde wybitne poczucie humoru, ale na dzien dobry robia wrazenie bardzo powaznych.

Jezeli chodzi o argument dot. umiejetnosci przechodzenia dzieci przez ulice to na ogol dzieci angielskie sa bystre, a "road safety training" (szkolenie bezpieczenstwa przechodzenia przez jezdnie) maja juz w pierwszym roku nauki, wiec z tym sie tez nie zgadzam.

Falszywosc - mysle ze chodzi o to, ze nie mowia zawsze tego co mysla. Jest to temat ktory wiele razy przerabialam, bo sama jestem osoba ktora nie potrafi ukryc tego co mysli, w kazdym razie przychodzi mi to z trudem. Anglicy sa raczej powsciagliwi jezeli chodzi o ujawnienie uczuc czy mysli. Jednakze, czesto tak robia poniewaz tak sa wychowani i tak jest u nich przyjete. Np. za niegrzeczne uwazane jest mowienie obcej osobie pewnych prawd.
W zyciu bym nie osmielila sie w Anglii powiedziec obcej osobie ze np. jej dziecko jest za lekko ubrane bo wiem, ze uznane byloby za "rude" czyli niegrzeczne. A w Polsce takie rzeczy sa przyjete jako normalne. Jezeli juz mowi sie prawdy, czesto sie je owija w tzw. bawelne, zeby nie urazic tej osoby. Jednakze absolutnie nie uwazam ich za nudnych. Uwazam, ze od kazdego mozna sie czegos nauczyc.

Kuchnia angielska odpowiada Anglikom podobnie jak Polakom kuchnia polska. Kazdy lubi jesc to do czego przywykl. Niedawno musialam wyglosic prezentacje o Polsce dla okolo 50-ciu Anglikow w ramach szkolenia pt. "Cultural Awareness". Oczywiscie reprezentowalam Polske, a oprocz mnie byla Chinka, Muzulmanka, Hinduska, Chorwat itp. Jednym z punktow prezentacji byl opis typowych dan polskich. Mialam zdjecia, nazwy potraw, nawet polska ksiazke kucharska w j. angielskim. Wierzcie mi, ze nikt nie wygladal na zachwyconego kiedy opisywalam polskie zupy czy inne potrawy, a nawet niektore osoby glosno wyrazaly swoja niechec. Najgorsza reakcje wywolalo zdjecie czerwonego barszczu ;)Osobiscie uwielbiam polskie dania i inne dania ale widac kazdy lubi to do czego przywykl.

Mlodziez angielska jest znana zagranica jako osoby naduzywajace alkoholu, glosne i lubiace sie publicznie popisywac - to prawda. Jednakze nie wszyscy tak sie zachowuja. Oczywiscie, zachowania naganne najbardziej sie rzucaja w oczy, podobnie jak naganne zachowania Polakow zagranica. 95% Polakow pracuje, sa sumienni, placa podatki i szanuja siebie i sasiadow - a pozostalemu 5% nie zawsze sie to udaje i ktory procent zapamietaja najbardziej Anglicy? Oczywiscie, ze to 5% - szczegolnie ci, ktorzy dobrze Polakow nie znaja.

Na koniec pragne dodac, ze absolutnie nikogo nie chcialam urazic moimi pogladami i podsumowac, ze stereotypy byly, sa i beda, ale powaznie ich brac raczej nie nalezy (moim zdaniem).


Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

E-mail

Andrew_Bird

Post #9

2008-04-09 11:05:57 (3 miesiące temu)

Andrew_Bird

Posty: 138

Z nami od: 01-11-2007

Problem polega na tym, że streotypy i paradygmaty są szkodliwe dla procesów poznawczych. Ja osobiście bardzo lubię Anglików (elity angielskie), ponieważ są spokojni i starają się podchodzić do wszystkiego racjonalnie. Do złego tonu należy ingerowanie w czyjeś życie prywatne, co jest niestety zmorą w Polsce, ale jest to ogólnie wada wszystkich słowian - nadmierne zainteresowanie kuzynami i sąsiadami, gównie celem szerzenia plotek i szkodzeniu im. Co do kuchni to pamiętajmy, że Anglicy byli purytanami protestanckimi i w dawnych wiekach dobre jedzenie uchodziło za pokusę szatana. Nasi szlachetni przodkowie, Sarmaci i Sasi, prowadzili bizantyjski styl życia, tak więc dobre jedzenie i napitki to była podstawa. Do "Ani tłumacza": uważaj na prezentację polskiej kuchni, gdyż to, co jest w naszych książkach kucharskich to jest w większości kuchnia polskich chłopów. Ja prezentowałem Anglikom (szlachcie angielskiej) dania polskiej kuchni pańskiej (odtworzyłem je z pism archiwalnych) i byli zachwyceni. Mogę robić karierę jako kucharz. Aniu, nie rzucaj pereł przed wieprze.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

daggerss

Post #10

2008-04-09 11:34:18 (3 miesiące temu)

daggerss

Posty: 263

Kobieta

Z nami od: 21-03-2008

Skąd: Manchester

Cytat:

2008-04-09 11:05:57, Andrew_Bird napisał(a):
Problem polega na tym, że streotypy i paradygmaty są szkodliwe dla procesów poznawczych. Ja osobiście bardzo lubię Anglików (elity angielskie), ponieważ są spokojni i starają się podchodzić do wszystkiego racjonalnie. Do złego tonu należy ingerowanie w czyjeś życie prywatne, co jest niestety zmorą w Polsce, ale jest to ogólnie wada wszystkich słowian - nadmierne zainteresowanie kuzynami i sąsiadami, gównie celem szerzenia plotek i szkodzeniu im. Co do kuchni to pamiętajmy, że Anglicy byli purytanami protestanckimi i w dawnych wiekach dobre jedzenie uchodziło za pokusę szatana. Nasi szlachetni przodkowie, Sarmaci i Sasi, prowadzili bizantyjski styl życia, tak więc dobre jedzenie i napitki to była podstawa. Do "Ani tłumacza": uważaj na prezentację polskiej kuchni, gdyż to, co jest w naszych książkach kucharskich to jest w większości kuchnia polskich chłopów. Ja prezentowałem Anglikom (szlachcie angielskiej) dania polskiej kuchni pańskiej (odtworzyłem je z pism archiwalnych) i byli zachwyceni. Mogę robić karierę jako kucharz. Aniu, nie rzucaj pereł przed wieprze.



Jak Ci slucham(czytam) to mi sie wszystkiego odechciewa...
Daggerss.. :)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

E-mail

Strona 1 z 4 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ] - Skocz do strony