|
Strona główna » Wszystko o wszystkim » A może by tak wrócić do Polski? |
| Autor | Strona: 2 z 3 |
|---|---|
| skibiki | Post #1 2007-09-25 21:49 (11 miesięcy temu) |
Z nami od: 27-12-2006 Skąd: kettering |
Wszyscy macie racje i Ci ktorzy chca wracac i Ci ktorzy zostaja.To prawda ze chcielibysmy wrocic do kraju ja tez jestem POLKA,jestem z tego dumna i sie nie wsydze swojej narodowosci ale spojszmy prawdzie w oczy po co? do czego? wroce i co dalej?To sa pytania ktore nurtuja mnie zawsze wtedy gdy mam gorsze dni,takie chwile slabosci gdzie spakowalabym sie w jedna waliskie i ucieklabym ztad do `siebie`swojego kraju ale niestety szybko sie otszasam bo nasuwaja sie ww.pytania.Jezeli odloze troche kasy i wroce to bedzie ok ale na jak dlugo?Kupie mieszkanie otworze interes ale czy wypali?za co potem utrzymam to mieszkanie.Nie wspominam o bron boze lekarstwach ktore bedzie trzeba wykupic w razie czego a za co? I o kupieniu kziazek do szkoly dla dzieci!!!!!Na sama mysl o tym nie chce mi sie tam wracac i podziwiam naszych rodakow ze wogole daja sobie rade z tymi problemami.Mieszkam w Angli z cala rodzina,mezem i 2 dzieci,mamy wlasny dom,dobry samochod,jezdzimy kilka razy w roku na wczasy,czy jest nam tu zle?Alez skad!!
Szukam drugiej połówki-może być 0,7l
|
| bamus | Post #2 2007-09-27 06:58 (11 miesięcy temu) |
Z nami od: 03-04-2007 Skąd: WESTCLIFF ON SEA |
SKIBIKI 100% racji
|
| myha77 | Post #3 2007-10-28 01:12 (10 miesięcy temu) |
Z nami od: 09-10-2007 Skąd: Londyn |
a ja jestem tu juz 3 lata i oddalabym wszystko zeby wrocic, niestety nie bardzo mam do czego i po co,tu w przeciagu 3 lat uzadzilam sie na tyle dobrze by spokojnie zyc, w polsce moglabym tylko pomarzyc, choc to do czego tu doszlam nie jest niczym wygorowanym a dla niektorych to wciaz nedza, mimo to narazie nie wracam,bo w polsce bedzie jeszcze gorzej
miej cierpliwosc nad wątpliwościami twojego serca...
|
| tordis | Post #4 2007-11-03 20:26 (10 miesięcy temu) |
Z nami od: 12-08-2005 Skąd: Londyn |
Jeszcze niedawno zarzekalam sie, ze nie wracam, ze nigdy w zyciu, ze tu mi dobrze. Wlasciwie nic sie nie zmienilo na gorsze, wrecz przeciwnie: dostalam awans, potem drugi, jakos sie wszystko uklada, ale... Ale tesknie coraz bardziej. I za kazdym razem, kiedy jade do Polski na pare dni, trudniej mi wracac. Zastanawiam sie, czy to nie znak, ze pora wracac, budowac cos na swojskim gruncie. Teraz zyje wlasciwie na biezaco, nie odkladam zbyt wiele. Wlasciwie moglabym zyc tak samo w Polsce, zwlaszcza, ze pojawilo sie pare ciekawych perspektyw. Coz, trzeba poczekac troche, az wyjasni sie pare kwestii, a potem... Potem podjac decyzje. Najtrudniejsze bedzie dogadanie sie w tej kwestii z moim mezczyzna. Ale - moja w tym glowa, zeby chcial ze mna wracac :)
Nie mozna zjadac wlasnego ogona, nawet gdyby byl najbardziej apetycznym ogonem swiata.
|
| Marta_Dartford | Post #5 2007-11-16 09:45 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 14-11-2007 Skąd: Dartford |
my nie wracamy przynajmniej na dzien dzisiejszy.. zamierzamy tu raczej do emerytury zostac i dopiero potem zjechac do kraju..
co by nas sklonilo ? mysle ze dobre zarobki.. jesli mielibysmy oboje z mezem zarobki rzedu kolo 3 tys netto.. to wrocilibysmy.. a to raczej niemozliwe |
| Krzysztof_L | Post #6 2007-11-16 09:58 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 02-10-2007 |
A ja nie wracam. W Polsce wlasciwie czuje sie juz jak turysta. Nic mi sie tam nie podoba.
|
| vitek | Post #7 2007-11-16 10:33 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 19-06-2007 Skąd: Yorks |
Cytat: 2007-09-25 21:49, skibiki napisał(a): jezdzimy kilka razy w roku na wczasy, czy jest nam tu zle? Wo-ow!! No skoro tak, to z pewnością nie jest wam źle 'Some call me selfish, some call me strange,
but everyone knows that I will never change'
|
| xFish | Post #8 2007-11-16 11:12 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 28-12-2006 |
Cytat: 2007-11-16 09:45, Marta_Dartford napisał(a): my nie wracamy przynajmniej na dzien dzisiejszy.. zamierzamy tu raczej do emerytury zostac i dopiero potem zjechac do kraju.. co by nas sklonilo ? mysle ze dobre zarobki.. jesli mielibysmy oboje z mezem zarobki rzedu kolo 3 tys netto.. to wrocilibysmy.. a to raczej niemozliwe Ja sie wlasnie dowiedzialem, ze tam gdzie pracowalem zarobki dochodza wlasnie do ok 3000 netto (jak wyjezdzalem 2 lata temu bylo to ok 1700). Kiedys mowilem, ze jak dostane prace za 3000 netto to sie zastanowie nad powrotem. Teraz poczekam do 5000 |
| ciesza | Post #9 2007-11-16 11:15 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 29-08-2007 Skąd: manchester |
ja nie jestem tutaj dlugo bo zalediwe 8 miesiecy w miedzy czasie bylam w kraju 3 razy, wiem jedno poki co nie wracam. mieszkanie z rodzicami gdy ma sie wlasne dzieko to nie dla mnie. tu jest mi dobrze
what's love got to do with it...
|
| juspaw | Post #10 2007-11-16 12:38 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 15-08-2007 Skąd: plymouth |
ja jestem tu stosunkowo krótko a doskonale pamiętam jak było mi wstyd za ciągle kłucących sie polityków obrzucających się wzajemnie błotem, pamiętam jak oglądałam każdą złotówkę zanim ją wydałam, jak z drżacą ręką otwierałam kolejne rachunki które pochłaniały prawie całą pęsję. Ale najbardziej pamiętam, że kiedy całkiem niedawno urodził się mój syn i zgłosiłam się do polskiego urzędu po bęcikowe, które podobno należy się WSZYSTKIM dziecią urodzonym w Polsce usłyszałam że owszem należy się wszystkim ale nie mojemu dziecku, że skoro mój mąż podjoł pracę w Anglii to niech Anglia mi płaci, nawet nie wiecie jakie było moje rozgoryczenie, dlaczego przecież ja urodziłam dziecko w Polsce, małego Polaka a nie Anglika, poczułam się w tedy jak obywatelka drugiej kategorii i to był dla mnie przełomowy moment, postanowiłam że na pewno tu nie zostane. mój maż pracuję w Anglii 6 miesięcy już dziś stać nas właściwie na wszystko a jak spokojnie sie rano wstaje, tęskine to prawda za mamą, tatem, siostrą ale często dzwonie i to na razie wystarczy, czy wróce do kraju? a cóż my tam ofiarujemy naszemu dziecku? wstyd się przyznać ale chyba tylko biędę którą my klepaliśmy przez większość życia, no więc chyba zostaję
|