Nikt niczego nie dal nam za darmo do wszystkiego doszlismy praca wlasnych rak i jestesmy z tego dumni a jak chcesz zobaczyc jak to jest ZAPRASZAM i wtedy pogadamy
|
Strona główna » Wszystko o wszystkim » KOCHANI RODACY |
| Autor | Strona: 2 z 11 |
|---|---|
| Anonim | Post #1 2005-02-26 22:25 (4 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Nawiazujac do wypowiedzi Bartka chcialbym powiedziec Ci stary i wszystkim ktorzy mysla jak Ty ze zycie tutaj jest o wiele trudniejsze niz wam sie wydaje.Praca nie lezy na ulicy,trzeba sie bardzo postarac aby zarobic ,no chyba ze ktos ma szczescie i pracuje np na ang.budowie nie robiac w zasadzie nic i bierze za to ok 300 tygodniowo a osobiscie znam takich ale to wyjatki.Ja zaczynalem od 3.5 na godzine i mialem zone i 2 ke dzieci w Polsce wiec tygodniowo ok 210 funciakow.Przeszedlem dluga droge i wiecie co postawilem sobie za cel najpierw ang.a potem praca.Pracowalem od 6 00 do 18 00 a uczylem sie wieczorami i w nocy przez 6 miesiecy non stop ale oplacilo sie.Po trzech latach pobytu sciagnalem zonke i dzieci i jastesmy tu juz 3 latka razem.Mieszkanie,samochod,komorka ktora jest niezbedna to wszystko kosztuje i nie wyobrazasz sobie ileeeeeee.
Nikt niczego nie dal nam za darmo do wszystkiego doszlismy praca wlasnych rak i jestesmy z tego dumni a jak chcesz zobaczyc jak to jest ZAPRASZAM i wtedy pogadamy |
Post #2 2005-02-26 23:27 (4 lata temu) |
|
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Bartek mam dla ciebie cos idealnego znalazlam to na innym forum ODEBRAĆ DŁUG- czy to możliwe???
sie ma. tak sie sklada ze mam problem zwiazany z odebraniem wynagrodzenia za moja prace. od poltora roku pracuje w budowlanej firmie angielskiej, ale niestety na czarno(nie place podatkow)!!!od dwoch miesiecy nie dostaje wynagrodzenia za moja prace bo prawdopodobnie moj boss ma jakies problemy finansowe pytanie moje brzmi: - czy mam jakies szanse na drodze prawnej wyegzekwowac moj dług? czy jest jakis sposob w który moge załatwic ta sprawe? nie mam tu na mysli użycia siły bo to ostateczność . moze ktos z was się z takim czymś spotkał???sam nie wiem jak mam do tej sprawy podejść, w grę wchodzą duże pieniądze(bynajmniej dla mnie). Mam firmowy samochod dostawczy ale nie moge go przywłaszczyć bo jest zarejestrowany na szefa . jeśli ktoś wie, albo zna kogoś kto może mi pomóc-PROSZE O KONTAKT. 07932720565 tomek_lon@poczta.fm -- CZARNUCH -, February 26, 2005 05:50 pm Replies: i co ty na to?? |
| Anonim | Post #3 2005-02-27 02:19 (4 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Jezeli nasuchales sie tak pieknych mitow w polsce o londynie dlaczego tu nie przyjedziesz? sprawdz sie ,zobacz jak latwo za
rabia sie szmalec ,a moze wtedy zmienisz zdanie. |
| Anonim | Post #4 2005-02-27 02:24 (4 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Sorki nie podpisalem sie: " NIEWOLNIK numer.8364524 "
|
| Anonim | Post #5 2005-02-27 02:51 (4 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
I jeszcze jedno do Bartka to twoja niewiedza i wyobraznia jest smieszna wiec nie obrazaj innych jak nie rozumiesz o czym ludzie pisza- chodzisz glodny to sprzedaj kompa i zamknij internet - bo ztego wnioskuje ze to ty nie doceniasz tego co masz .
|
| sasj | Post #6 2005-02-27 13:55 (4 lata temu) |
Z nami od: 18-02-2005 |
jesli myslisz bartku ze w polsce mialam sad w ktorym rosly drzewa,a na tych drzewach rosly pieniazki to sie mylisz...........w polsce ciezko pracowalam...........i znam polskie realia........jesli myslisz ze w uk mam taki sad i wszystko to o czym marze to ja cie z tego bledu nie bede wyprowadzac.a tak na marginesie to bardzo ciezko musialam pracowac na to co mam.............normalne zycie.agnes
praska aga.
|
| Anonim | Post #7 2005-02-27 14:04 (4 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
No to niezle na mnie naskoczyliscie,ale takie wasze prawo,wolnosc slowa....Moze niezbyt jasno napisalem ostatnio,wiec spiesze ze sprostowaniem.Otoz,nie pisalem z zaswiatow,jestem Waszym ziomalem i to nie wyobraznia mi podpowiadala a sceny z naszego tu zycia.Mieszkam w Londynie wraz z rodzina od 5 lat,wiec stosunkowo krotko.Nawiazujac do wczesniejszych wypowiedzi nic na tacy ani srebrnej ani zlotej nie bylo mi podane.Jezyka angielskiego nie znalem prawie wcale,co nie bylo ulatwieniem.W polsce zostawilismy nie tylko dalsza rodzine ale i nie male dlugi.Oto skad tak doskonale znam tamtejsza i tutejsza rzeczywistosc.Nie musialem wysilac wyobrazni...Zaczynalem wszystko po raz kolejny od poczatku i tak jak pisalem juz wczesniej nie bylo latwo,ale bylo inaczej niz TAM.Bylo normalniej...Ja tez padlem ofiara niewyplacalnego pracodawcy,owszem to zdarza sie rowniez tutaj ale sporadycznie a TAM nagminnie.Bylem uparty,pelen wiary w lepsze jutro i doczekalem yego lepszego jutra ,czego i Wam zycze.Na dzien dzisiejszy jestem biznesmenem,mam wlasna mala firme i place rachunki nie za jedna ale za 3"komorki" wiec doprawdy wiem ile to kosztuje.Wszystkie oplaty swiadcze sam wiec jestem swiadom wszystkich cen.I nadal twierdze tak jak to czynilem do tej pory ,ze
jest NORMALNIE a WY teraz juz wiecie ze mam skale porownawcza.No coz wniosek chba prosty i sam sie nasuwa mnie sie udalo a Wy ciagle gdzies tam bladzicie pomiedzy tym a TAMTYM zyciem.Mentalnosc Polaka nie pozwala Wam sie cieszyc tym co juz macie i wierzyc w to ,ze moze byc tylko lepiej.To smutne,przeciez zycie macie jedno....A jeszcze taki maly drobiazg;skoro ktos decyduje sie na potomka to musi sie liczyc z konsekwencjami,z wydatkami, a kobieta z niemoznoscia podjecia pracy,to takie proste.Trzeba wiedziec kiedy smiac sie,zeby sie nie smiano z nas.Jutro poniedzialek radze zakasac rekawy i ostro wziac sie do pracy,a przestac narzekac no swoj los biednego Polaka co to ;do pracy musi isc rachunki oplaciac itd.Pzdrawiam BARTEK |
| Anonim | Post #8 2005-02-27 16:43 (4 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Jak wszystko wiesz to po co zawracasz gitare ?
|
Post #9 2005-02-27 18:35 (4 lata temu) |
|
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Bartek ty chyba sam nie czytasz tego co piszesz?? gdybys to robil to zauwazyl bys jak rozne sa twoje wypowiedzi.
Juz sama nie wiem o co ci chodzi. Przeciez nikt z nas nie nazeka na zycie tutaj tylko przedstawia realia tym ktorzy tego nierozumieja i mysla ze jest tu duzo latwiej |
| sasj | Post #10 2005-02-27 19:29 (4 lata temu) |
Z nami od: 18-02-2005 |
Bartek nie tylko niewie,co pisze ale rowniesz nie rozumie teko co pisze......jak rowniesz nie rozumie tego co czyta..........tak jak elza wczesniej zauwazyla rozne sa twoie wypowiedzi,nawiazujac do tematu potomka to ja przecierz nie nazekam,wrecz przeciwnie ciesze sie ze nas stac na utrzymanie rodziny.jestem szczesliwa ze moge wychowywac moja coreczke...........a tak na marginesie jestem dorosla osoba i wiem jakie sa konsenkwencje zwiazane z potomstwem.ktos taki jak ty nie musi mi o tym przypominac!!!!!!!( a twoj zyciorys mnie nie interesuje,tym bardziej ze wiekrzosc z nas ma podobne doswiadczenia na wyspie)po co zawracasz gitare?
praska aga.
|