To ja sobie dzisiaj posiedze na pietrze, a Ty - prosze bardzo: obiadek wstawic, posprzatac kuchnie (sama posprzatc sie nie chce, taka bezczelna) i moze by tak wstawic i rozwiesic z jedno pranko? Dziekuje Ci bardzo, bardzo mocno. To ja ide lulu, jak wstane to sobie zjem tego indyczka, ktory w lodowce jeszczer siedzi, dobrze? Pa.
Krakn co prawda ja nie z Gubalowki, ale z Miegusza wracalam kiedys tzw. "stylem zadnim". Lalo jak z cebra, grzmialo dookola. Przerazona do granic schodzilam tak, ze chyba wszystkie kozice ze smiechu popekaly.
edit. Nie - to byla Kazalnica.
[ Ostatnio edytowany przez: kolezanka_szkla 01-07-2012 07:22 ]
"Chuda krowa, to jeszcze nie sarenka"