MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii
Forum Polaków w UK

Przeglądaj tematy

Wspomnienia z dzieciństwa

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Strona 2 z 9 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 ... 7 | 8 | 9 ] - Skocz do strony

Str 2 z 9

odpowiedz | nowy temat | Regulamin

Post #1 Ocena: 0

2010-12-16 17:56:49 (9 lat temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Anonim

Dzieki Paulinqa, pozwolilas mi wrocic pamiecia ladne kilka lat wstecz. No tak, ja, patologiczne dziecko, z wybita jedynka na przodzie, wiecznie poobdzieranymi kolanami i siniakami gdzie popadnie, ktora w domu mozna bylo zastac najczesciej tylko podczas snu. Ktore to patologiczne dziecko patologiczna matka musiala codziennie odbierac ze szkoly za reke, z zalecenia wychowawcy, za wszczynanie bijatyk. Jakos wyroslam na ludzi... chyba.
Staram sie wychowywac swoje dzieci jakos niepatologicznie, teraz sie zastanawiam, dlaczego???
Nasze dziecinstwo, z dwoma kanalami w czarno-bialej tv, dwoma stacjami w radio, jak piszecie z soczkiem zabarwionym na kolor coli w woreczku z rulka (jak mowilismy), to dla mnie najlepsza czesc mojego zycia.
Wypilabym taki soczek z woreczka, to niezapomniany smak, ktory wspominam dosc czesto :)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Post #2 Ocena: 0

2010-12-16 18:05:49 (9 lat temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Anonim

Oj, jakbym o sobie czytala... Hi Hi.
Ja syna tez chowam patologicznie.

Przyznam ze raz mnie straszono "social services" bo wracal ze szkoly w marynarce, bez kurtki:-W. Straszna ze mnie matka...

Ciekawa jestem jakie bedzie to pokolenie dzieci urodzonych w XXI wieku...

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Post #3 Ocena: 0

2010-12-16 18:17:10 (9 lat temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Anonim

Będzie inne.
I nie ma nad czym płakac.
Postęp, Pani kochana.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Vivienne

Post #4 Ocena: 0

2010-12-16 18:24:30 (9 lat temu)

Vivienne

Posty: 2665

Kobieta

Z nami od: 26-01-2010

Skąd: London

Pamietam te kolorowe napoje, potem pokazywalismy sobie kolorowe jezyki. I oranzadki w proszku, nikt nie rozpuszczal ich w wodzie, tylko wsypywal do buzi.
Niedaleko mojej szkoly byl (wciaz jest) warzywniak, glowne zrodlo zaopatrzenia dzieciakow w owe rarytasy. Pan sprzedawal nam rowniez kapuste kiszona i miski zelowe na sztuki.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Post #5 Ocena: 0

2010-12-16 18:24:45 (9 lat temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Anonim

Cytat:

2010-12-16 18:17:10, Hail_Eris napisał(a):

Postęp, Pani kochana.



Taaaaa:-o Postep... Tylko dlaczego spoleczenstwo sie cofa? Coraz glupsze, mniej zaradne i jakies chorobliwe i delikatne... Ja mam takie wrazenie ze gdyby cofnac w czasie do roku np `88 grupke uczniow lat 12 to zgineliby. Selekcja naturalna:-]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Post #6 Ocena: 0

2010-12-16 19:40:56 (9 lat temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Anonim

ja pamiętam od zerówki sama do szkoły a to było kilka przystanków a autobus czasem jeździł a czasem nie.... jesień, zima, jasno, ciemno, gdzieżby tam moja patologiczna mama po mnie wyszła :-)

że nie wspomne o tym że jak lato naszło to rodzice w pracy a cały blok dzieciaków swawola - były najazdy na pobliskie ogródki działkowe i chrupanie nie umytej marchewki, było uciekanie przed Dziadkiem Radwanem z podkradzionymi truskawkami... były skryjówy na budowie... były odwiedziny cała bandą podstarzałego stróża co to pozwalał nam na tej budowie buszować do woli... były ogniska w lesie a jak pogoda kiepska to i ogniska w domu - pieczenie kiełbasek na palniku gazowym... było tyle szalonych rzeczy że niejeden psycholog miałby pełne ręce roboty żeby to objąć...

aha, no i najważniejsze - było super fajnie ;-)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

drucianka

Post #7 Ocena: 0

2010-12-16 20:10:43 (9 lat temu)

drucianka

Posty: 414

Kobieta

Z nami od: 13-10-2007

Mamoooooooo, mamooooooo!!!!!
Co?
Rzuć mi jablkoooooooo!!

:] tak mi się przypomniało, a jak jabłko odbiło się od trawnika, to się wycierało o rękaw, pięknie błyszczało :D
Fajne czasy były, mieliśmy przynajmniej dzieciństwo pełne przygód, jechało się na rowerze do lasu kilka kilometrów, albo na staw i jakoś nikogo to nie przerażało. Do szkoły na małych nóżkach drałowałam prawie godzinę, zawsze zahaczając o kiosk po gumę turbo, czy inny boski przysmak.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

agusia30

Post #8 Ocena: 0

2010-12-16 21:28:44 (9 lat temu)

agusia30

Posty: 290

Kobieta

Z nami od: 26-06-2008

Skąd: bristol

dzieki za wspomnienia :) az mi milo zrobilo sie na sercu...

te lata niezapomniane, ach co to byly za czasy...
nawet jak sobie przypomne ile to zabawy bylo nawet jak sie stalo cala noc w kolejce bo towar mial byc w sklepie, ech co to byly za czasy :)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Goga_G_

Post #9 Ocena: 0

2010-12-16 21:54:13 (9 lat temu)

Goga_G_

Posty: 269

Kobieta

Z nami od: 20-10-2010

Skąd: Londyn

Cytat:

2010-12-15 17:50:22, Paulinqa napisał(a):

Do szkoły chodziliśmy półtorej kilometra piechotą. Ojciec twierdził,
że mieszkamy zbyt blisko szkoły, on chodził pięć kilometrów.


ja pamietam czasy kiedy idac do szkoly nosilo sie uwiazany na tasiemce klucz do domu..sprobuje ktos teraz puscic dziecko tak??;-):-?:-o

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Adacymru

Post #10 Ocena: 0

2010-12-16 21:54:50 (9 lat temu)

Adacymru

Posty: 14781

Kobieta

Moderator

Z nami od: 11-07-2007

Skąd: Polnocna Walia

To moze dla zachwiania tego blogiego wspomienia sielanki bo wspomnienia moich dziecinnych zabaw teraz nawet powoduja ciarki na karku, i jakby moja mama wiedziala, to pewnie zawalu dostalaby, wiele przygod konczylo sie tragicznie. Pamietam majac 10 lat kolega z klasy w czasie takich zabaw doznal poparzenia. Nikt wtedy nie protestowal, jak chcielismy go odwiedzic w szpitalu. Tego widoku nie zapomne do konca zycia, wolalabym, zeby ktos jednak okazal sie bardziej rygorystyczny i powiedzial, ze jestem za mala na takie odwiedziny.

Z daleka od takich widokow mozna filozofowac, ze obecnie rodzice ukracaja swoim dzieciom dziecinnstwo. To, ze sie o pewnych rzeczach nie slyszalo, nie znaczy ze sie nie dzialy, a nawet jak sie slyszalo, to byly to tematy tabu. Ciekawe dlaczego teraz pojawiaja sie w sadach sprawy o molestowania 30 lat temu?

Po co bylo tylu pediatrow jak dzieci byly takie wolne, zdrowe i szczesliwe?

Naiwnosc dziecka, ze swiat jest wspanialy mozna zrozumiec, naiwnosc doroslych, ze nikomu nic sie nigdy nie stalo, troche trudniej zrozumiec.

Co mnie jednak ciekawi, ze wiele z tych osob, ktore tak opiewaja jak to jedzenie brudnych owocow (tez jadlam), chodzenie z wiecznie rozbitymi kolanami (tez mam slady do dzisiaj), rozwijalo dzieci, i jak wiele z tych samych osob teraz zali sie jak obecnie "higieniczne" czasy pozbawiaja naszych dzieci dziecinstwa, a z drugiej krzycza w nieboglosy jak lekarz na katar odmowi antybiotyku.

Ze skrajnosci w skrajnosc......
Ada

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona 2 z 9 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 ... 7 | 8 | 9 ] - Skocz do strony

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Dodaj ogłoszenie

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska,