|
Strona główna » Wszystko o wszystkim » obciach...gafa.... |
| Autor | Strona: 2 z 2 |
|---|---|
| jaania32 | Post #1 2008-05-19 08:37:56 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 25-11-2007 Skąd: Londyn |
zakupy z moim wtedy 10- letnim synem w centrum handlowym , w pewnym momencie przechodzi obok nas niewiasta cała zakryta tylko jej oczy widać a mój synuś niewiele myśląc drze się na cały regulator
- mama ninja idzie niewiasta jeszcze przez jakieś 300 metrów odwracała sie do nas i wygrażała pięścią..... |
| magba | Post #2 2008-05-19 09:43:49 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 27-06-2007 Skąd: Londyn |
Cytat: 2008-05-18 21:34:20, ewamik napisał(a): MOja teściowa kilkanascie lat mieszkała w Grecji.Będąc w Grecji,zaczęła swoją pierwsza prace w barze.Podawała drinki i znała podstawowe słowa-proszę,dziekuję,lód,woda,szklana itd. Pewnego dnia przyszło 2 facetów.Jeden cos tam zamówił sobie,teściowa podała.Podchodzi do drugiego i pyta go co podac,on na to-tipota(nic),teściowa pyta-me pago??(z lodem)i maszeruje do baru.Strasznie im sie to spodobało i ten,co nic nie chciał,został jej facetem.Do tej pory jest z nim(14lat) Ciekawa historia
Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
|
| ewamik | Post #3 2008-05-19 10:49:12 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 30-10-2007 Skąd: London/Neasden |
Tu jeszcze jako tako nie miałam doczynienia z Anglikami i jezykiem angielskim,za to w Grecji,gdzie mieszkałam 7lat non stop byłam wśród Greków.Język znam biegle,ale podczas porodu zgłupiałam zupełnie.
Rodze moje 1-wsze dziecko,obok mąz,lekarz,pielęgniarki.Cos lekarz mówi,że-już...już...jeszcze....I ja,zamiast spytac,czy widac już główkę,pytam lekarza-czy dziecko ma główkę?? Na co lekarz-a co? Widziałąś kiedy dziecko bez główki? Poród jak w komediach,wszyscy usmiechnięci i rozbawieni. Druga ale zarazem pierwsza moja gafa była w pracy.Pracowałam na wyspie.Obłozona słownikiem,rozmówkami,zeszytem chodziłam do pracy do małego baru.To moja pierwsza praca i pierwsza stycznośc z Grekami.Kawa,piwo,drinki-to,czym sie zajmowałam. Pewnego dnia przy barze usiadło kilku młodych chłopaków,cos tam zamówili sobie,muzyczka jaks grała.Nagle jeden z chłopaków mówi mi-Ewa,podaj mi Kati Garbi(płyta CD z piosenkami tejże piosenkarki).Ja nauczona z doswiadczenia,że wiele whysky mają nazwy dwuczłonowe jak Jim Bean,Cutty Sark,Johnie Walker,Chivas Regal-szukam tej Kati Garbi na pólkach.Wzięłam szklanke,dałam lód i zadarłam głowe wysoko wypatrując tej''whysky''.Mówie do chłopaka-gdzie stoi ta butelka Kati Garbi? Nie widzę. Chłopaki buchnęli smiechem,a ja nie mogłam zrozumieć o co im chodzi.To mnie zmobilizowało do szybkiej nauki i jezyka i znajomosci muzyki |
| krakn | Post #4 2008-05-19 14:52:59 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: London |
wiesz ja też bym nie wiedział o jakiś tam keti, wogóle na muzyce się nie znam hoć swojego playera mam wypełnionego coś około 40 GB muzyki... leży to to, ja poza drobnymi wyjątkami nie znam się zupełnie i nie widzę tu żadnej gafy, ot po prostu nie wiesz i tyle, nie widze powodu by znać wszytkich piosenkarzy... ja nawet nie znam druzyn piłkarskich poza dwoma bo mieszkam na Chersea i Liverpol Bo własciciel jest moim klientem, reszta mnie nie interesuje... No może jeszcze słyszałem o wiśle i cracovi hehe i nie czuję się z tym źle, wielu ma problemy z kierunkami świata, i tu już widzę większy obciach, gdy pytam czy mieszka Pan/i na wschodzie czy zachodzie Londynu, często dowiaduje się że klient nie wie, hm
Ale to nic, największą wpadkę zaliczyłem gdy pewna Pani nauczona w Polsce że ktoś przyjeżdża zabiera dywan i po wyczyszczeniu odwozi z powrotem, pyta się mnie czy ja zabieram wykładzinę czy czyszczę na miejscu, a ze byłem akurat czymś bardzo rozbawiony, z deka parskłem śmiechem, mimo że wytłumaczyłem dlaczego się nie da i robie to na miejscu, moje rozbawienie najwyraźniej zostało źle odebrane... A Zorro czy nija to dzieciak miał racje :)) [ link usunięty ] ccpl somee com . Oczywiście mogę się mylić co nie znaczy że nie mam racji ;-)
* ze zmian w polskim szkolnictwie podoba mi się pomysł by matura z angielskiego była po Polsku
|
| marcinb | Post #5 2008-05-19 18:30:35 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 20-05-2006 Skąd: Newark |
ja mialem taka wpadke w pracy:
stalowy katownik mocowany do kolumny nazywa sie ''cleat'' [wym: kli:t - dlugie 'i'] ale cos mi sie w glowce poprzestawialo i ciagle mowilem po swojemu - krotko i bardziej twardo. I ciagle mnie zastanawialo dlaczego moi koledzy ze smiechem prosza mnie zebym powtorzyl i to pare razy z rzedu. W koncu okazalo sie ze wymialem [klyt] zamiast [kli:t] a to w zapisie jest ''clit'', krotka forma od ''clitoris'' co oznacza ''lechtaczka''. niby narzad wazny ale jakos tak w architekturze niekoniecznie potrzebny. teraz uczac podstaw angielskiego podaje to jako przyklad odpowiedniej wymowy. ciagle dziala - uczniowie zapamietuja Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.
|
| jaania32 | Post #6 2008-05-19 18:45:29 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 25-11-2007 Skąd: Londyn |
robiliśmy z mężem większe zakupy w ikeii i zamówiliśmy mini caba , pan nam kazał zjechać windą i ja do niego mówię po polsku- tak tak windą a pan się łapie za głowę i przerażony woła - no window no !!!- lift !!!
|
| krakn | Post #7 2008-05-19 22:04:27 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: London |
hahaha dobre :))
Przypomniało mi się jak kilka lat temu jechaliśmy windą i kolega z zapałem opowiadał, jak to tam w budowlance miał problem, konkretnie chodziło mu że narożnik był krzywy i chciał go wyprostować a właściciel chciał żeby za flizował krzywy, no i potocznie zwany kant, pojawiał się co drugie słowo... w pewnym momencie z windy wyskoczyła laska i zawoła FUCK OFFF [ link usunięty ] ccpl somee com . Oczywiście mogę się mylić co nie znaczy że nie mam racji ;-)
* ze zmian w polskim szkolnictwie podoba mi się pomysł by matura z angielskiego była po Polsku
|
| Beatka35 | Post #8 2008-05-19 23:15:25 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 07-09-2007 Skąd: Liverpool |
Ja tez mam cos smiesznego
Feels like heaven
|