| Autor |
(Odpowiedzi: 40) |
| konto usuniête |
Post #1 2008-05-09 12:44:33 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 26
Z nami od: 01-01-1970 |
W mojej (duzej) firmie pracuje oprocz mnie, jeszcze jedna Polka. Probowalam do niej kiedys zagadac po nawszemu, ale spotkalam sie odpowiedzia w jezyku angielskim i pokazaniem mi plecow. Dzis, po kilku miesiacach, udalo nam sie w koncu nawiazac dialog. Na moj komentarz, ze dziwnie rozmawia mi sie z nia po angielsku, uslyszalam, ze nie ma sensu mowic w Anglii po polsku, bo bedzie sie automatycznie ofiara uprzedzen i wszyscy zaczna spogladac na nas z gory.
Wkurza mnie to podejscie.
Z jednej strony, widze Polakow zupelnie nie integrujacych sie ze spoleczenstwem Brytyjskich, bez znajomosci jezyka, gromadzacych sie w polskich gettach. Czesto czuje wstyd, gdy w supermarkecie spotykam "buraka" rzucajacego przeklenstwami na prawo i lewo - mam ochote przyfasolic mu w nos, choc przy moim wzroscie 1,58 nie jest to najmadrzejszy pomysl :o)
(Edit: "burak" to ktos kto nie potrafi sie zachowac, a nie czlowiek kto pracuje fizycznie. Zadna praca nie hanbi! Niekulturalne zachowanie hanbi za to w kazdych okolicznosciach!)
Z drugiej strony, wyksztalceni i kulturalni Polacy, którym siê "uda³o" jako¶ znikaja w tlumie i staj± siê nierozpoznawalni. Ich indywidualny interes jest w pelni zaspokojony - odcinaja sie od polskosci, przynajmniej dla ludzi z zewn±trz, co oszczedza im klopotow.
Chcia³abym widzieæ wiêcej osób, które potrafi± powiedzieæ ludziom w pracy czy s±siedztwie Tak, jestem Polakiem, wcale nie burakiem, mam wyzsze wyksztalcenie i pracuje nie na polu ale w biurze! Jestes zdziwiony? Myslisz ze snisz? Moze Cie uszczypnac? Tak... w Anglii jest bardzo du¿o spokojnych, kulturanych Polaków. I wielu z nich osiaga sukces!
Nie wiem jak wy, ale ja ludzi z tak± postaw± widze straaasznie malo. A kto, jesli wlasnie nie oni, bedzie walczy ze stereotypami na nasz temat?
Nie wydaje mi siê, ¿eby dla godnego ¿ycia na wyspach konieczne by³o udawanie, ¿e jest siê kim¶ zupe³nie innym, ni¿ samym sob±  [ Ostatnio edytowany przez: fotosia 09-05-2008 14:00 ]
|
|
 
|
 |
|
| monikaspodymek |
Post #2 2008-05-09 13:03:33 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 876
Z nami od: 11-10-2006 Sk±d: colchester |
To prawda: najglupsza rzecz z jaka sie spotkalam: Polacy mowiacy do siebie po angielsku - bo nie wypada po polsku! Owszem - jest to konieczne np w restauracji gdy klienci sluchaja albo w towarzystwie mieszanym, jesli rozmowa jest otwarta, w takich sytuacjach to nawet niegrzecznie mowic po polsku, ale tak na prywatnie? Bo ktos uslyszy? Bzdura.
Kiedy przeprowadzilam sie z Londynu na prowincje i bylam jedyna Polka wsrod Angoli - traktowano mnie baaardzo z gory. Musialam wlasna praca udowodnic ze jestem OK a nawet lepsza niz oni. Jakos nie mogli chyba dojsc do ladu z faktem ze jestem supervizorem na sali a nie zmywakiem. Szybko wyrobilam sobie szacunek i uznanie (no i awans). Mysle ze zostawilam po sobie dobre wrazenie i ludzie z ktorymi pracowalam juz nie mysla ze Polacy to niedouczone imbecyle umiejace tylko sprzatac.
To jak nas traktuja zalezy od nas i od tego jaki obraz soba reprezentujemy. Ja nigdy nie krylam sie z tym skad jestem, zawsze podkreslam roznice miedzy Polska i Anglia - wielu Angoli juz po przelamaniu lodow jest dosc otwarcie nastawiona i nie moga sie nasluchac o naszych zwyczajach i tradycjach czy codziennym zyciu. Oczywiscie jest tez grupa burakow ktorzy odburkna: to czemu nie wracasz jak tam tak super? Ale to po prostu zazdrosnicy ktorzy widza jak sie dorabiasz a oni nadal dreptaja w miejscu. Nie ma to jak w pieknej angielszczyznie powiedziec do takiego Angola na benefitach: tak, mieszkam tu 5 lat, tak, kupilam dom rok temu. How to spell "excellent"??? Juz ci pomagam!
...XXX...
|
|
 
|
 |
|
| yanovitz |
Post #3 2008-05-09 13:04:04 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 186
Z nami od: 10-12-2007 |
Tak jestem Polakiem, z wyzszym wyksztalceniem, nie pracuje na zmywaku i wydaje mi sie ze troszke przesadzasz
Tematow typu Polacy w UK to Buractwo i bez kija nie podchodz to juz tu troche bylo i jeszcze bedzie. Szczerze mowiac to mnie juz to troche meczy i nuzy... Je¶li pracujesz z oddaniem przez osiem godzin, mo¿esz w koñcu zostaæ szefem, by pracowaæ przez dwana¶cie. Robert Frost
|
|
 
|
 |
|
| _Arik_ |
Post #4 2008-05-09 13:05:16 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 77
Z nami od: 29-12-2007 Sk±d: Kegworth/Nottingham |
Cytat:
2008-05-09 12:44:33, fotosia napisa³(a):
W mojej (duzej) firmie pracuje oprocz mnie, jeszcze jedna Polka. Probowalam do niej kiedys zagadac po nawszemu, ale spotkalam sie odpowiedzia w jezyku angielskim i pokazaniem mi plecow. Dzis, po kilku miesiacach, udalo nam sie w koncu nawiazac dialog. Na moj komentarz, ze dziwnie rozmawia mi sie z nia po angielsku, uslyszalam, ze nie ma sensu mowic w Anglii po polsku, bo bedzie sie automatycznie ofiara uprzedzen i wszyscy zaczna spogladac na nas z gory.
Wkurza mnie to podejscie.
Z jednej strony, widze Polakow zupelnie nie integrujacych sie ze spoleczenstwem Brytyjskich, bez znajomosci jezyka, gromadzacych sie w polskich gettach. Czesto czuje wstyd, gdy w supermarkecie spotykam przyslowiowego polskiego "buraka" - czuje natychmiastowa ochote zeby przyfasolic mu w nos, choc przy moim wzroscie 1,58 nie jest to najmadrzejszy pomysl :o)
Z drugiej strony, wyksztalceni Polacy, jakich spotykam w UK znikaja w tlumie i staja sie nierozpoznawalni. Ich indywidualny interes jest w pelni zaspokojony - odcinaja sie od polskosci, przynajmniej dla ludzi z zewn±trz, co oszczedza im klopotow.
Chcia³abym widzieæ wiêcej osób, które potrafi± powiedzieæ ludziom w pracy czy s±siedztwie Tak, jestem Polakiem, wcale nie burakiem, mam wyzsze wyksztalcenie i pracuje nie na polu ale w biurze! Jestes zdziwiony? Myslisz ze snisz? Moze Cie uszczypnac? Tak... w Anglii jest bardzo du¿o Polaków z wykszta³ceniem. I nie wszyscy z nich zmywaj± gary!
Nie wiem jak wy, ale ja ludzi z tak± postaw± widze straaasznie malo. A kto, jesli wlasnie nie oni, bedzie walczy z glupimi stereotypami na nasz temat? Nie wydaje mi siê, ¿eby dla godnego ¿ycia na wyspach konieczne by³o udawanie, ¿e jest siê kim¶ zupe³nie innym, ni¿ samym sob±
Z tego co rozumie, z Twojego tekstu, ze Ci co maja wyzsze do dupne panstwo a reszta to buraki? Moja droga trzeba tez przypomniec, ze i ludzie z wyzszym pracuja na polu.
Kazdy pracuje, jak by wszyscy mieli isc do biura, to by anglicy ogorki zbierali! Znam ludzi co maja maja wyksztalcenie podstawowe, ale sa ludzmi z klasa, a ten co ma wyzsze to uwaza sie za nie wiem kogo... no bo on w biurze pracuje.
Moje zdanie jest takie, obojetnie jakie ma ktos wyksztalcenie i czy zna angielski, jezeli ktos przyjechal do UK w celu picia to niech pije, i to sa ludzie z roznym wyksztaleceniem, i sa tacy co chca
nauczyc sie angielskiego i pozniej poszukac innej pracy. Wiec nie nalzey nazwyac ludzi co nie znaja ang i maja do bani wyksztalcenie burakami!!
Tak samo jak Ty mowisz ze spotykasz w sklepie buraka... a nawet go nie znasz, to tak jak bym ja powiedzial i zobaczycl Ciebie patrz ale burak...
Sorry jezeli obrazam, ale mowie to co mysle ... Alfa Romeo ...
... ànimo ...
... caràttere ...
|
|
 
|
 
|
|
| konto usuniête |
Post #5 2008-05-09 13:32:51 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 26
Z nami od: 01-01-1970 |
Yanovitz i _Arik_, moja glowna teza jest to, ze niektorzy Polacy nie chce sie przyznawac do tego skad pochodza. Takie wlasnie zachowanie mnie boli. Uwazam, ze zamiast chowac glowe w piasek, ludzie powinni próbowac zmienic nasz obraz na bardziej pozytywny!
Co do komentarza _Arik_ - moze zle sformulowalam moj pierwszy post. Jesli poczules sie urazony, to przepraszam. Nie mam nic do ludzi ktorzy pracuja fizycznie. A jak mam ochote komus przyfasolic, to nie dlatego, ze ma taka a nie inna robote. Sama pracowalam fizycznie i wiem, ze czasem trzeba. Praca fizyczna moze byc nawet czyjas pasja - czemu nie?
Czesto spotykam jednak ludzi, ktorzy sa grubianscy - tych ludzi nazywam "burakami". Przeklinaja, wrzeszcza przez komorke, nie potrafia sie zachowac w miejscu publicznym i nie probuja nauczyc ani miejscowego jezyka ani kultury, bo po co, skoro wszyscy inni mowia po polsku...
Kontrast byl po to, zeby pokazac, ze ludzie popadaja w ekstrema: albo nie integruja sie tutaj w ogole albo do tego stopnia, ze staja sie zupelnie niewidzialni.
Jesli ktos chce mnie przekonac, ze jest inaczej, to swietnie! Im wiecej ludzi, ktorzy potrafia wyposrodkowac, tym bardziej poprawi mi to humor! Chcia³am po prostu us³yszeæ, ¿e s± kulturalni ludzie, którzy jakos radz± sobie w ¿yciu tutaj, co nie jest wcale latwe, ale jednocze¶nie walcz± z mitami i otwarcie mówi± o tym, kim s±!
monikaspodymek chyba najlepiej za³apa³a, co mnie gryzie :) [ Ostatnio edytowany przez: fotosia 09-05-2008 13:53 ]
|
|
 
|
 |
|
| Daniella |
Post #6 2008-05-09 13:51:42 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 2
Z nami od: 09-10-2007 |
Jestem w GB od ponad 8 lat i jedno musze powiedziec , kiedys bylismy lubiani i szanowani w tym kraju , przyjezdzali tutaj ludzie moze nie koniecznie tylko wyksztalceni ale na pewno inteligetni ,trzymalismy sie razem i wzajemnie wspieralismy w walce z prawem pobytu i nikt z nas sie nie wstydzil ,ze jest Polakiem , od maja 2004 ja niestety tez czesto sie nie przyznaje do tego ze jestem Polka bo jest mi wstyd za rodakow pijacych piwo pod sklepem , 16 latek klocacych sie w sklepie ze sprzedawcom ktory odmowil sprzedarzy papierosow , polskiego chamstwa i zlodziejstwa ...tak niestety drodzy rodacy jestesmy narodem zlodziei i to nie Anglicy sa winni polskiemu cwaniactwu ...
Pozdrawiam
|
|
 
|
 |
|
| konto usuniête |
Post #7 2008-05-09 13:56:27 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 26
Z nami od: 01-01-1970 |
Daniella, a czy nie lepiej byloby otwarcie dawac przyklad pozytywnego Polaka, zamiast sie od polskosci odcinac?
Czy moje podejscie jest zbyt idealistyczne?  [ Ostatnio edytowany przez: fotosia 09-05-2008 13:57 ]
|
|
 
|
 |
|
| sysunia2510 |
Post #8 2008-05-09 13:59:59 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 34
Z nami od: 03-05-2008 Sk±d: Nuneaton |
Zgadzam siê z wypowiedzi± monikaspodymek. Rzeczywi¶cie prawd± jest, ¿e to jak nas traktuj± zale¿y g³ównie od nas i od tego co sob± reprezentujemy. Buraka mo¿na spotkaæ wszêdzie i mo¿e byæ ka¿dej narodowo¶ci. Najwa¿niejsze ¿eby¶my siê nie wstydzili samych siebie :) The future starts today, not tomorrow...
|
|
 
|
 |
|
| lady2912 |
Post #9 2008-05-09 14:04:30 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 205
Z nami od: 29-11-2007 Sk±d: Woking-St.Johns |
Fotosia jezeli dajesz taki tytul postu to nie dziw sie ze niektorzy poczuja sie urazeni.
Cos, podobnie jak nic, moze zdarzyc sie wszedzie....
|
|
 
|
 |
|
| Richmond |
Post #10 2008-05-09 14:16:22 (2 miesi±ce temu) |
 Posty: 1329

Z nami od: 06-02-2007 Sk±d: Richmond |
Cytat:
2008-05-09 12:44:33, fotosia napisa³(a):
Chcia³abym widzieæ wiêcej osób, które potrafi± powiedzieæ ludziom w pracy czy s±siedztwie Tak, jestem Polakiem, wcale nie burakiem, mam wyzsze wyksztalcenie i pracuje nie na polu ale w biurze! Jestes zdziwiony? Myslisz ze snisz? Moze Cie uszczypnac? Tak... w Anglii jest bardzo du¿o spokojnych, kulturanych Polaków. I wielu z nich osiaga sukces!
Nie wiem jak wy, ale ja ludzi z tak± postaw± widze straaasznie malo. A kto, jesli wlasnie nie oni, bedzie walczy ze stereotypami na nasz temat?
Hm... ale dlaczego ktos mialby rozglaszac na sile skad pochodzi? Moich sasiadow to nie obchodzi skad jestem, moge byc z ksiezyca, bylebym nie zaklocala porzadku i zachowywala sie w miare kulturalnie.
No i skad wniosek, ze takim osobom chcialoby sie walczyc z jakimis stereotypami? Nie przyjechali tu szerzyc polskosci tylko zadbac o wlasny interes, co wczesniej zauwazylas. Zreszta to nie oni sa "tworcami" negatywnych stereotypow, wiec tym bardziej dlaczego mieliby wysilac sie, zeby je przelamywac. To jak zyja i zachowuja sie swiadczy tylko i wylaczenie o nich. Nie ponosze odpowiedzialnosci za skorzystanie z udzielonych porad.
|
|
 
|
 |
|