Mam pytanie co trzeba zrobic zeby w UK zostac fryzjerem...
jakies szkoły, kursy???
czy ktos mi moze pomóc??
z gory dziekuje
Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Londyn » fryzjerstwo |
| Autor | (Odpowiedzi: 4) |
|---|---|
| rajwana | Post #1 2008-03-12 12:22:15 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 05-02-2008 |
Mam pytanie co trzeba zrobic zeby w UK zostac fryzjerem...
jakies szkoły, kursy??? czy ktos mi moze pomóc?? z gory dziekuje |
| ewamik | Post #2 2008-03-12 13:13:56 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 30-10-2007 Skąd: London/Neasden |
Wiesz co,moze moja odpowiedź nie bedzie dokładna ale...
Myslisz,że wszystkie fryzjerki,co sie ogłaszaja w gazecie,faktycznie sa fryzjerkami? Wiem to ze swojego doświadczenia.Dwa razy przyszły do mnie fryzjerki do domu.Nie wiem która gorsza,ale jak spytałam o doświadczenia,to co one nie robiły w Polsce.Jedna u znanego fryzjera nawet pracowała tylko pytanie-jak tak fajnie było,to po co przyjechały. Trzecia z moich fryzjerek pracowała w salonie na Neasden.Totalnie spaliła mi włosy.Miałam jeszcze farbe na wlosach,jak pociągnęłam włosy,to normalnie moja córka mogła mi włosy łamać.Siedzialam przerażona i kazałam jej spłukac farbe.Z tego co wiem,długo tam nie popracowała. Tak więc jak widac żadne kury i szkoły nie zawsze sa potrzebne by byc fryzjerką. Mam teraz fajnego fryzjera-Rafała.Fajnie robi,pracuje w angielskim salonie ale tez przyjmuje w domu. |
| rajwana | Post #3 2008-03-12 13:51:14 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 05-02-2008 |
Cytat: 2008-03-12 13:13:56, ewamik napisał(a): Wiesz co,moze moja odpowiedź nie bedzie dokładna ale... Myslisz,że wszystkie fryzjerki,co sie ogłaszaja w gazecie,faktycznie sa fryzjerkami? Wiem to ze swojego doświadczenia.Dwa razy przyszły do mnie fryzjerki do domu.Nie wiem która gorsza,ale jak spytałam o doświadczenia,to co one nie robiły w Polsce.Jedna u znanego fryzjera nawet pracowała tylko pytanie-jak tak fajnie było,to po co przyjechały. Trzecia z moich fryzjerek pracowała w salonie na Neasden.Totalnie spaliła mi włosy.Miałam jeszcze farbe na wlosach,jak pociągnęłam włosy,to normalnie moja córka mogła mi włosy łamać.Siedzialam przerażona i kazałam jej spłukac farbe.Z tego co wiem,długo tam nie popracowała. Tak więc jak widac żadne kury i szkoły nie zawsze sa potrzebne by byc fryzjerką. Mam teraz fajnego fryzjera-Rafała.Fajnie robi,pracuje w angielskim salonie ale tez przyjmuje w domu. A masz do niego moze namiar?? |
| kosmetyczka | Post #4 2008-05-06 12:05:46 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 15-05-2006 Skąd: Sutton,Surrey |
a moze ktos potrzebuje kosmetyczki
Trzeba marzyć tak, jakby się miało żyć całš wiecznoć i żyć tak, jakby się miało umrzeć jutro.
|
| daisy77 | Post #5 2008-05-06 12:24:19 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 03-05-2008 Skąd: Manchester |
Umówiłam sie z fryzjerką na przedłużanie włosów tj.ściągnięcie sterych,pasemka,założenie nowych. Po jej przyjsciu okazało sie ze tylko ona zaklada i nic po za tym. No ale zdieła mi stare,zafarbowała tylko gore(farbowała pierwszy raz w zyciu)i załozyła nowe włosy. zapłasiłam 130ł,a po tygodniu odpadło mi już 12pasemek. Do fryzjerstwa trzeba miec to coś a nie tylko suche kursy
|