Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Ogólne » Zalożenie gazu do samochodu!!! |
| Autor | (Odpowiedzi: 12) |
|---|---|
| ang430 | Post #1 2007-10-09 21:50 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 29-06-2007 Skąd: Cardiff |
Czy orientuje sie ktos ile kosztuje zalozenie instalacji gazowej do samochodu w UK???
|
| marcinb | Post #2 2007-10-09 23:02 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 20-05-2006 Skąd: Newark |
ok 1500 funtow.
Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.
|
| Catch | Post #3 2007-10-10 07:45 (9 miesięcy temu) |
Konto zablokowane Z nami od: 29-06-2007 |
możesz założyć w polsce i przetłumaczyć papiery na angielski i po sprawie
nawet zaworu nie trzeba przerabiać przynajmniej tak mi powiedział facet który MOT robi więc chyba wiedział co mówił dodam że polak zakładający gaz w UK chciał mnie naciągnąć na certyfikat zgodności za 200 ł że niby jak w polsce założysz to trzeba BZDURA |
| reivilo | Post #4 2007-10-11 15:20 (9 miesięcy temu) |
Z nami od: 09-09-2007 Skąd: Winthorpe |
nie trzeba certyfikatu i nie trzeba robic specjalnego przegladu na gaz jak jest w polsce
|
| bamus | Post #5 2008-05-16 15:29:27 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 03-04-2007 Skąd: WESTCLIFF ON SEA |
a czy przerobienie diesla ktory pali okolo 5,5/100 sie oplaca? rocznie robie okolo 15 tys mil, wiec czy ktos sie orientuje czy to ma sens?
|
| bloby00 | Post #6 2008-05-16 15:32:37 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 23-01-2008 Skąd: London |
Cytat: 2008-05-16 15:29:27, bamus napisał(a): a czy przerobienie diesla ktory pali okolo 5,5/100 sie oplaca? rocznie robie okolo 15 tys mil, wiec czy ktos sie orientuje czy to ma sens? Diesla sie nie przerabia. Tzn. czytalem, ze jest to mozliwe, ale malo kto to robi, z tego tez powodu koszt jest bardzo duzy. My name's Bloby.... just Bloby :)
|
| bamus | Post #7 2008-05-16 16:19:25 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 03-04-2007 Skąd: WESTCLIFF ON SEA |
ok, dzieki za odpowiedz
|
| bloby00 | Post #8 2008-05-16 16:27:51 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 23-01-2008 Skąd: London |
A propo LPG w UK.
- Chce kupic w sklepie motoryzacyjnym gumowy "o'ring" (jakos tak) do adaptora od LPG. Mowie ciapatemu: LPG... a on "co? LDV?!". Z 10 minut mu tlumaczylem co i jak... - Inny przyklad. Anglik. Mowie, ze to LPG, a on nie wie co to. Pierwszy raz slyszy. Mowie, ze liquified petroleum gas - odpowiedz taka sama. No to moze "autogas"??? "Ze co??".... - Nawet na stacji mnie czasami zaczepiaja i sie pytaja co to jest co ja tankuje. Raaaany. My name's Bloby.... just Bloby :)
|
| krakn | Post #9 2008-05-16 16:50:30 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: London |
Cytat: 2008-05-16 16:27:51, bloby00 napisał(a): A propo LPG w UK. - Chce kupic w sklepie motoryzacyjnym gumowy "o'ring" (jakos tak) do adaptora od LPG. Mowie ciapatemu: LPG... a on "co? LDV?!". Z 10 minut mu tlumaczylem co i jak... - Inny przyklad. Anglik. Mowie, ze to LPG, a on nie wie co to. Pierwszy raz slyszy. Mowie, ze liquified petroleum gas - odpowiedz taka sama. No to moze "autogas"??? "Ze co??".... - Nawet na stacji mnie czasami zaczepiaja i sie pytaja co to jest co ja tankuje. Raaaany. Dziwisz się? przeciez tu nikt nie zastanawia się ile jego samochód pali tylko jak wygląda co on w sobie ma do wygody i do powera, paliwo jak byt nie patrzeć nadal dośc tanie choć jak wspomne te pierwsze pamiętne 80 pików za ltr to się łezka kręci hehe, ale w stosunku do kosztów życia i zarobków, mało kto se tyłek zawraca przeróbkami, chyba że jeździ do CC Zone, i ma w tym interes, choć z drugiej strony np ja... mnie się i tak nie opłaca przerabiać bo te 8 funtów to mi klient płaci, poza trym 1500 funtów to jest 187 wjazdów do Cc zone. Tutaj też trzeba jeszcze jedno zaznaczyć, w polsce co prawda części są bandycko drogie (pomijam audi czy WV bo na tych markach zarabiają producenci tanimi częściami i częstymi naprawami) ale koszty usługi są bardzo tanie, tutaj gdy ktoś jedzie do serwisu, (pomijam magików i garstki uczciwych polaków) w serwisach 60-150 funtów zagodzine pracy nie jest niczym dziwnym, jak przeglądałem faktury poprzedniego własciciela naszej mazdy, to mi szczena spadła, cena dużego spisu części 60 do 120funtów, nie jest źle sobie myśle, patrze na dół faktury robocizna, lub tzw podejście 100-300 funtów do zapłacenia 400-500 funtów.... w tedy mnie zmroziło. i to w sumie naprawa była pierdółek, jakieś żarówki wymienione, klocki, niby płyn hamulcowy... i takie faktury przez lata. A teraz wiadomo że gaz skraca życie silników, gdyż spala się zbyt wybuchowo, powstają naprężenia na mostkach i głowicy, no i tłokach, Może i są jakieś doraźne oszczędnosci ale na przestrzeni kilku lat całą idee szlak trafia, i jeszcze jedno tu ludzie jeźdza zazwyczaj 3 lata samochodem, potem sprzedają, po grzyba ma sobie tyłek zawracać takimi głupotami?? a jeżeli chodzi o bystrzaków, kiedyś gdzieś we Francji podchodzi do mnie angielka, bo zobaczyła angielskie blachy i się mnie pyta które paliwo ma zatankować, ccpl somee com . Oczywiście mogę się mylić co nie znaczy że nie mam racji ;-)
|
| bamus | Post #10 2008-05-16 16:57:27 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 03-04-2007 Skąd: WESTCLIFF ON SEA |
a jak juz jestesmy przy smiejszniejszych tematach:)
probowal ktos na olej kuchenny dieslem jezdzic? bo podobno w Polsce tak sie teraz praktykuje:)? |