Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Ogólne » autkiem do Polski |
| Autor | Strona: 5 z 7 |
|---|---|
| krunschwitz | Post #1 2008-04-05 14:53:42 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 21-05-2006 Skąd: London |
Sam osobiscie zrobilem ta trase(z Kielc) w 19 godzin w deszczu non stop prowadzac auto bez zmiennika.Da sie ale zmeczenie daje po tylku fest.Spalem potem 20 godzin jak zabity a tylek bolal mnie jeszcze przez dwa nastepne dni.Coz,sportowe auto z twardym zawieszeniem nie jest zbyt komfortowe na dlugich trasach.I nie ma co robic z siebie bohatera za kolkiem.Dluga droga zajmuje duzo czasu...
To ja Miś Pszekliniak i Włatcy Móch.
Zmeczony Londynem...Szukam innego miejsca do zycia...
|
| autofan | Post #2 2008-04-05 15:02:46 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 15-11-2007 |
Ito jest odpowiedz godna uznania .Twoj czas jest realny ,przy okazji pozdro dla Kielc.Oczywiscie ,wiekszosc kierowcow pokona te trase znacznie szybciej ......Najlepiej usmialem sie jak kolo jechal nascie godzin ale bylo ciezko bo bylo goraco a klima zzera paliwo!!!!!!!!!!!!!
|
| Catch | Post #3 2008-04-05 15:14:24 (3 miesiące temu) |
Konto zablokowane Z nami od: 29-06-2007 |
Cytat: 2008-04-05 14:41:53, autofan napisał(a): Ta..... tylko ,ze ja pol roku spedzilem na holenderskich autostradach wiem ja mozna pojechac te 130 km/h,to raz>Po drugie przez Niemcy 200 km/h cala droge,sorry stary ale troche naciagana teoria,chociaz z drugiej strony ,co drugi polak rowna sie z Kubica .....Przepraszam za ten sarkazm ale gdzies po drodze zegarki sie psuja . cóż mądralo Prom Spedferies o 20:45 w Holandii jesteś koło 23-24 mona jechać i 200 km/h jak nie boisz się mandatu (to samo Francja gdzie zazwyczaj NIE MA KORKÓW w drodze do granicy belgijskiej) tak samo przez niemcy - jak jedziesz w NOCY koło 6 rano jesteś już za połową niemiec i można zwolnić - ewentualne korki nie pisze że tak jeżdżę tylko że się DA przejechać zresztą sam napisałem że jechałem 19 godzin - jakoś nie doczytałeś - śliniłeś się na myśl o texcie - "co drugi polak rowna sie z Kubica"???? |
| autofan | Post #4 2008-04-05 15:24:02 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 15-11-2007 |
Catch sorry ze tak nCie to ubodlo ,nie lubie oceniac innych ale te uwagi ,ze sat nav zdjal 10 godz. z podrozy mnie rozwalily.Natomiast tak te 19 godz. to jest czas,napisalem to pozniej .Pozdrawiam
|
| krakn | Post #5 2008-04-05 17:01:01 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: London |
Współczuje koledze Vitkowi, który miał tak niesamowitego pecha, my jak jechaliśmy do polski na południe to właśnie A2, korek pod Berlinem minęliśmy zjeżdżając na drogę lokalną, z A10 na połódnie do miasteczka Trebbin, (współżedne zjazdu N52 18.100 E13 12.648) równolegle do A10 docieramy około 8 kilometrów od zjazdu z A10 do A13 (N52 15.785 E13 34.689) zamaist wlec się po autostradzie 20/h jechaliśmy około 60-80 pustymi dobrymi gładkimi drogami w sumie w okolice krakowa jechaliśmy coś 17 czy 18 godzin. z tym że w Niemczech zjechaliśmy kilka razy do jakiegoś miasteczka w poszukiwaniu opon zimowych ale bez skutecznie bo już świętowali, Natomiast z powrotem wyjeżdżamy piątek wieczorem, droga zajęła nam dwa dni :) 5 stycznia sobota, akurat była piękna pogoda wiec zatrzymaliśmy się zwiedzać zwiedziliśmy po drodze najpierw Atwerpie tam spędzamy noc, potem wpadłem na pomysł by zobaczyć Bruxele (moj awatarek jest właśnie z stamtąd), zwiedzenie kilku najważniejszych miejsc, potem przed samym powrotem w niedziele zaglądamy do Dunkierki, jemy obiad, potem miasteczko Cale, jest impreza strażacka na plaży, szykują potężne ognisko na plaży ludzie zwożą tysiące choinek, jemy kolacje i podążamy na prom.
A co do polaków z syndromem kubicy, no coś w tym jest, ja rozumiem że zwłąszcza gdy jest ładnie sucho i pogodnie do tego dobra droga to można ciąć pal sześć na autostradzie, na tomiast to co polacy wyprawiali na drodze (hmm, na czołgowisku) od granicy gdzie mimo że mam bardzo miekkie i wygodne zawieszenie a samochód bardzo duży, to jednak dawało tak po zawieszeniu że czułem że to nie tylko niewygodne ale i niebezpieczne, ale dla wielu gdy jechałem 80 M/h było za wolno!!!! głupki małymi samochodzikami cieli po tym kartoflowisku, zresztą jednego mijaliśmy gdy zaparkowali w rowie za wyremontowanym mostkiem, w sumie wyprzedził nas o jakieś 10 minut, krejzolka jedna Nieważne, zauważyłem podobną agresje nawet u rowerzystów, no ja wiem że mając górala za cenę maluch można czuć się wspaniale,a nawet może i ważnym, ale żeby od razu zwyzywać i niemal bić, za to że się człowiek zagapił i wszedł na ścieżkę rowerową co najmniej jak gdyby to ze musiał zwolnić zabrało mu główna wygraną?? Ech dziwne zamiast się uśmiechać to wszyscy szukają agresji i psują sobie i innym humor, ja tam gdy sprzedaje samochód to mogę powiedzieć że klakson nówka nie używany:))) Ja mam się denerwować że jakiś sirota zajechał mi drogę? a co i mi to da poza wrzodami i podniesionym ciśnieniem? a on dalej tak będzie robił aż ktoś go skasuje i po sprawie. ccpl somee com . Oczywiście mogę się mylić co nie znaczy że nie mam racji ;-)
|
| vitek | Post #6 2008-04-06 01:11:15 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 19-06-2007 Skąd: Yorks |
Cytat: 2008-04-05 11:47:03, ex-rak napisał(a): 70mph to chyba gorny limit przedkosci w tym kraju... No co ty? 4 lata tu mieszkam i jeżdżę i nie wiedziałem... 'Some call me selfish, some call me strange,
but everyone knows that I will never change'
|
| yanovitz | Post #7 2008-04-10 16:45:49 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 10-12-2007 |
Cytat: 2008-04-05 13:33:24, autofan napisał(a): Jakies specjalne instrukcje poprosze jak pokonac 1500 km w 15 godzin gdzie 2 godziny zajmuje prom .Troche samokrytyki nie zawadzi.Moze zacznijmy traktowac sie nawzajem powaznie?To forum ma pomagac a czesc postow nadaje sie do rozwazenia przez zespol psychiatryczny. Wiesz bardzo Cie przepraszam jesli Cie to specjalnie ubodlo. Po pierwsze jechalem do Zachodniopomorskiego i to jest troche ponad 1200 km nie 1500, Mieszkam niecala godzine od Dover. Jechalismy noca - drogi puste, warunki atmosferyczne swietne do tego przerwa 10 min i zmiana kierowcy co dwie godziny. Predkosc utrzymywalismy na poziomie 120-130 km/h. Jak wspomnialem opcja najszybsza trasa na tomtomie i jakos sie uwinelismy w te 15 godzin. Nie zamierzam pobijac rekordow, wpisalem teraz nawet trase w google i wyszlo 13h 38min. Jak Ci sie post nie podoba to przynajmniej nie wypowiadaj sie jak skonczony troglodyta. Jeśli pracujesz z oddaniem przez osiem godzin, możesz w końcu zostać szefem, by pracować przez dwanaście. Robert Frost
|
| yanovitz | Post #8 2008-04-10 16:59:29 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 10-12-2007 |
Aha, jeszcze jedno naucz sie czlowieku czytac ze zrozumieniem. Napisalem ze zaliczylismy wczesniej dwa korki plus do tego niepotrzebnie wjezdzalismy do centrum ze dwa razy. Coz nie kazdy sie rodzi z nieskazitelnym zmyslem nawigacji. Za drugim razem omijalismy wszystkie miasta, aprocz Antwerpii oczywiscie.
Jeśli pracujesz z oddaniem przez osiem godzin, możesz w końcu zostać szefem, by pracować przez dwanaście. Robert Frost
|
| ewamik | Post #9 2008-04-10 17:37:10 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 30-10-2007 Skąd: London/Neasden |
Różnie można jechać.Mój mąz jechał z Krosna(podkarpackie) 18godz do Londynu,zmiennik był.Łącznie z promem.Samochód załadowany,a na dachu.... meble kuchenne:)
W Polsce jechali...jak to w Polsce-wolno. W Niemczech...jak to w Niemczech-hulaj dusza,chyba 180km/h(miejscami) dalej nie wiem |
| gosian | Post #10 2008-05-15 11:25:44 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 06-09-2007 Skąd: Sevenoaks |
Panowie Pomocy
WŁasnie w tą niedziele wyruszamy do Polski i mam malutkie pytanko; chce podłączyc do jednej zapalniczki , GPS-a , laptopa ,lodówke samochodowa , moze jeszcze komórke .Czy tak może byc ? czy cos mi nie wybuchnie w aucie ????????? Nie rezygnuj z marzeń w obawie przed przegraną......
|