| Autor |
Strona: 4 z 7 |
| nocnyMarek |
Post #1 2007-11-06 03:58 (10 miesięcy temu) |
 Posty: 2232
Z nami od: 27-09-2007 |
Cytat:
2007-11-05 19:44, Agia26 napisał(a):
Cytat:
2007-11-02 04:09, nocnyMarek napisał(a):
To i ja o moich dziwactwach:
- mam obsesje - na punkcie liczenia - czegokolwiek np. groszki,draze ,zelki - musi byc parzysto - jesli nie jest - zjadam sztuke - a nastepnie juz zajadam po 2...w ogole - uwielbiam cyfry parzyste - nie parzyste - mozna by usunac...
- gdy jade jako pasazer - licze drzewa lub samochody jadace z przeciwnej strony ...
- lubie cyfry ktore stoja kolo siebie np 11,22,33 itd - szybko wylapuje je np na tablicach rejestracyjnych lub na bilboardach reklamowych.
Kurcze, ja mam tak samo, ciągle coś liczę, ale tak podświadomie, jakby na drugim planie, bo równoczesnie myślę o czymś innym. Licze drzewa, okna, czasem jakies rogi.Uwielbiam liczby parzyste i tak samo nieparzyste mogłyby nie istnieć, ale jak mi wychodzi nieparzyscie to poprostu licze drugi raz i wychodzi parzyscie:), oczywiscie wszystko podswiadomie. A najbardziej lubie wielokrotność liczby 4:)
Witaj w klubie...
...znam jeszcze 3 osoby ktore maja to samo...
...ale to jeszcze nic - moja mama - notabene- ksiegowa cale zycie - zna na pamiec setki adresow,gdy tylko uslyszy nazwisko - jak na zawolanie strzela nazwami ulic i numerami mieszkan(- takie zb....nie zawodowe),
pamieta rowniez minimum 200 numerow telefonow stacjonarnych i KOMORKOWYCH...szok.Kiedy tylko potrzebuje nr do kogos(znajomego,z rodziny) moge ja spytac o kazdej porze dnia i nocy- i podaje jak w informacji telefonicznej(hehe  )...takie ma zamilowanie do cyferek...
 [ Ostatnio edytowany przez: nocnyMarek 06-11-2007 04:00 ]
|
|
 
|
 |
|
| kasiamartins |
Post #2 2007-11-06 06:40 (10 miesięcy temu) |
 Posty: 204
Z nami od: 21-07-2007 Skąd: Newbury |
Richmond ja ta rejestracje musze po prostu obejrzec. Nie pamietam jej po 5 minutach i nie mam pojecia co to za samochod ani rocznik. Ale musze zobaczyc
|
|
 
|
  
|
|
| xsenia |
Post #3 2007-11-06 10:17 (10 miesięcy temu) |
 Posty: 15
Z nami od: 28-09-2007 |
moja fobia to klaustrofobia, straszna choroba!boje sie zamknietych pomieszczen a zwlaszcza tlumu np.w metrze kiedy stoje z nosem na szybie na jednej nodze a pociag sie zatrzyma w tunelu ja poprostu zaczynam sie trzasc pocic i trzasc z zimna na przemian jesli do tego jestem spozniona dochodza nerwy ze nie zdaze STRASZNE!dlatego zawsze staram sie wziasc kilkudziesiecio minutowa poprawke zwlaszcza jesli chodzi o metro!ale to dopada mnie tez w roznych innych miejscach np w kosciele ciesze sie ze nikt nie napisal o tego typu fobii bo to okropne uczucie i mam nadzieje ze malo ludzi tego doswiadcza!!
|
|
 
|
 |
|
| lutczyn |
Post #4 2007-11-06 11:39 (10 miesięcy temu) |
 Posty: 6
Z nami od: 26-09-2007 Skąd: Bushey |
ja sie boje... swiat :( po prostu dwa lata temu spotkalo mnie cos naprawde przykrego i teraz w kazde swieta wpadam w depresje (raz nawet bylo baardzo zle...), juz sie zaczyna... jak widze te swiateczne przystrojenia :(((((
a pozatym uwielbiam sie spozniac do pracy  , moze jak wreszcie znajde moja wymarzona prace to sie tego oducze
|
|
 
|
 
|
|
| ciesza |
Post #5 2007-11-14 23:18 (9 miesięcy temu) |
 Posty: 4007
Z nami od: 29-08-2007 Skąd: manchester |
pamietam bardzo duzo numerow telefonow, liczenie juzmi przeszlo ale jak jeszcze chodzilam na studia liczylam wszystko co sie dzialo, a uwielbialam sporzadzac budzet domowy choc nigdy sie do niego nie stosowalam. Mam swoj ulubiony widelec, zawsze uda mi sie znalezc nawet u znajomych taki jeden nie od kompletu i nie wiem dlaczego wszyscy zawsze pamietaja ze jem tylko tym jednym nigdy im o tym nawet nie wspominalam. Denerwuja mnie dzwieki ktore odchodza od normy, czyli jakies skrzypienie albo jak ktos macha noga i pociera sie material o material ![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif) what's love got to do with it...
|
|
 
|
 
|
|
| marta75 |
Post #6 2007-11-28 10:47 (9 miesięcy temu) |
 Posty: 172
Z nami od: 09-11-2007 Skąd: londyn |
witam.
ja mam obsesje sprzatania, czyszczenia, bakterii w ogole.
nie lubie dotykac obcych na ulicy, nie lubie pociagow, metra, autobusow, peronow - bo sa brudne.
lubie ustawiac rzeczy symetrycznie i nienawidze jak ktos dotyka albo przestawia to co ja poustawialam.
jest ktos podobny? co mnie nie zabije to mnie wzmocni...
|
|
 
|
 |
|
| monikaspodymek |
Post #7 2007-11-28 11:21 (9 miesięcy temu) |
 Posty: 1007
Z nami od: 11-10-2006 Skąd: colchester |
ja mam obsesje na punkcie brudu, ale tylko w pracy. wlasny nielad i naczynia w zlewie od dwoch dni mnie nie ruszaja. ale w pracy latam ze szmatka i zcieram po kazdym...
poza tym piekielnie boje sie ognia - choc mam w domu otwarty kominek z prawdziwym ogniem. spie z gasnica pod luzkiem (taka mala - samochodowa). moze nie tyle boje sie ognia co pozaru i sploniecia zywcem. zawsze sprawdzam droge ucieczki w nowych miejscach i staram sie znajdowac blisko fire escape lub okna.
boje sie o mego syna - umieram ze strachu za kazdym razem gdy jedzie pociagiem do cioci w londynie. boje sie nie tego ze cos mu sie przytrafi (wypadek, smierc etc) ale ze zostanie porwany!!!
boje sie ciemnosci, nie zasne sama w nocy nawet przy zapalonym swietle. boje sie ze idac sama ciemna ulica zosne napadnieta przez wampira lub inne dziwactwo... mam klaustrofobie: nie nosze golfow i nie zapinam ostatniego guzika od koszuli bo sie dusze. nie boje sie windy ale nie dam sie zamknac sama w lazience.
boje sie pajakow i wysokosci (no ale to normalne leki...).
boje sie glebokiej wody (nie wejde do morza glebiej niz do kolan jesli jestem sama) boje sie otwartej przestrzeni - jesli jej nie kontroluje (np na lodce na morzu musze wioslowac, inaczej panikuje). boje sie dzwonku telefonu - bo zawsze mi sie wydaje ze ktos dzwoni aby przekazac zle wiadomosci.
jeszcze by tak wymieniac i wymieniac... jakis psychiatra na sali???
...XXX...
|
|
 
|
 |
|
| marta75 |
Post #8 2007-11-28 20:09 (9 miesięcy temu) |
 Posty: 172
Z nami od: 09-11-2007 Skąd: londyn |
ja raczej nie jadam na miescie bo chyba bym nie przelknela niczego w co palce wsadzali obcy ludzie i do tego nie wiadomo kiedy myte palce.
o dzieci tez sie panicznie boje - czesto w nocy mecza mnie syn w ktorych im sie cos dzieje ( wybiegaja na ulice, podchodza za blisko przejezdzajcego pociagu itp) - czy w zasadzie prawie dzieje bo nigdy zadnego finalnego wypadku nie widzialam...
co mnie nie zabije to mnie wzmocni...
|
|
 
|
 |
|
| jojomaster |
Post #9 2007-11-28 21:24 (9 miesięcy temu) |
 Posty: 104
Z nami od: 18-07-2007 |
i ja nienormalna... z takich zwyklych to boje sie pajakow - takie malenkie na kilka mm moga sobie byc, ale jak widze te wieksze to mi sie slabo robi, wpadam w panike i dre sie zeby moje kofanie WYNIOSLO 'to' z domu (bo pajakow sie nie zabija). boje sie ciemnosci i za skarby swiata nie zostalabym sama na noc w domu (duchy, potwory...). jesli chodzi o obsesje i dziwactwa to liczby :/ wszystko musi miec okreslona liczbe, np kawe w expresie nastawiam z 12 lyzeczek na 12 filizanek, kanapki z 3 lub 6 produktow, rzesy maluje 3 machniecia na gorze i 3 na dole... no i pamietam nr-y telefonow do wszystkich znajomych - tych w polsce i za granica... jestem tez przesadnie przesadna, czym doprowadzam do szalu innych. i wiecie co? jak to pisze to mi sie chce z samej siebie smiac :/
|
|
 
|
 |
|
| marta75 |
Post #10 2007-11-29 10:44 (9 miesięcy temu) |
 Posty: 172
Z nami od: 09-11-2007 Skąd: londyn |
a ja nie pamietam zadnych nr. zero - nie moge zapamietac zadnych liczb. za to pamietam wzrokowo wszstko - notatki, uklad strony w ksiazce, rozklad miasta, mieszkania znajomych, sklep - wiem gdzie co jest na polce. jak maz idzie po zakupy to moge go przez tel prowadzic po sklepie
jak pisalam egzaminy na studiach to zamykalam oczy i widzialam swoje notatki - tylko profesor mi sie troche dziwne przygladal:)) co mnie nie zabije to mnie wzmocni...
|
|
 
|
 |
|