Przeczytaj Regulamin forum | Zobacz też:
Przeglądaj forum |
Działem "Śmiech to zdrowie" opiekują się: Pluszowa, stokesay |
|
Strona główna » Śmiech to zdrowie » Poezja bliska sercu... |
| Autor | Strona: 8 z 8 |
|---|---|
| frelcia | Post #1 2008-03-01 10:28:33 (8 miesięcy temu) |
Z nami od: 01-05-2007 Skąd: Skelmersdale - Lathom |
*** (Miłość mi wszystko wyjaśniła)
Wojtyła Karol Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała - dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała. A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu, w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie, ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie. Więc w tej ciszy ukryty ja - liść, oswobodzony od wiatru, już się nie troskam o żaden z upadających dni, gdy wiem, że wszystkie upadną. |
| frelcia | Post #2 2008-03-01 10:30:49 (8 miesięcy temu) |
Z nami od: 01-05-2007 Skąd: Skelmersdale - Lathom |
*** (Za tę chwilę pełną śmierci dziwnej)
Wojtyła Karol Za tę chwilę pełną śmierci dziwnej, która w wieczność niezmierną opływa, za dotknięcie dalekiego żaru, w którym ogród głęboki omdlewa. Zmieszały się chwila i wieczność, kropla morze objęła - opada cisza słoneczna w głębinę tego zalewu. Czyż życie jest falą podziwu, falą wyższą niż śmierć? Dno ciszy, zatoka zalewu - samotna ludzka pierś. Stamtąd żeglując w niebo kiedy wychylisz się z lodu, miesza się szczebiot dziecięcy - i podziw. |
| Nenna1 | Post #3 2008-08-28 15:56:56 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 22-05-2007 Skąd: London |
"Ulotne wszystko jak chwila,jak kruchy sen,
Jak powiew skrzydel motyla,jak nagly deszcz. Przez moment cieszy i mija - rozplywa sie, I juz nie wraca...czy chcesz ,czy nie... Niewierni sobie -na zawsze w pospiechu tak, Marzenia mamy laskawsze - niz slepy traf.. Lecz czasu brak,by popatrzec za siebie w dal, I by ocalic choc gest,choc slad.... Jak latwo zapomniec,przekreslic swoj czas.. Jak latwo - w milczeniu pochylic twarz.. Do wczoraj wszystko przed nami-az braklo tchu, I nagle - ciszy aksamit i mysli chlod.. Ktos za nas oblal egzamin z zyciowych rol, Dzis niepotrzebnych i tak nam juz.. Jak latwo zapomniec,przekreslic swoj czas.. Jak latwo - w milczeniu pochylic twarz.." ...Jak latwo zapomniec,przekreslic swoj czas..
Jak latwo - w milczeniu pochylic twarz.. "
|
| evasta4 | Post #4 2008-08-28 17:26:51 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 12-06-2008 |
M.Pawlikowska-Jasnorzewska
Usta twoje ocean rozowy Spojrzenie fala wzburzona A twoje szerokie ramiona pas ratunkowy... |
| akszyt | Post #5 2008-08-31 17:20:41 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 31-08-2008 |
Moje przemyślenia z rocznego pobytu na Wyspach :>
Dla miłości do Piekła Po ciężkiej pracy na łóżku leżę Myślę i dumam sobie nie wieże Co ja porabiam tu w Hull w Cransvicku Przecież miejsc lepszych jest wprost bez liku Co za złe myśli do głowy przyszły Żeby pracować jechać na Wyspy Miejscowy Cransvick, wierzcie rodacy To nie jest zakład to obóz pracy Tu tracisz wszystko, siły i zdrowie Godność człowieka, a że tak powiem Dumę, szacunek, marzenia, rządze Za co dostajesz marne pieniądze Ach te pieniądze, tu się zatrzymam To ta rzecz właśnie co mnie tu trzyma Wiem czemu jestem tutaj niestety Dzięki miłości do tej kobiety Chociaż to miłość bez wzajemności Lecz ona mocno w mym sercu gości Dla niej haruje i zdrowie tracę Tak jak i inni nasi rodacy Zdradzić ten sekret już czas niestety Miłość do której jest to kobiety I powiem szczerze, lecz trochę skrycie Że kocham tą co na banknocie Ona swym wdziękiem tak mnie urzekła Dla niej jechałem do Hull do piekła I to co powiem nie będzie nowe Drodzy Rodacy Kocham Królowe! T.T. 22.12.2007 Hull Na obcym chlebie Wspominam z nostalgią, kochaną ojczyznę Bo rany się goją, a małą to bliznę Co w sercu została powiedzieć to trzeba Żem Polskę opuścił, dla pracy, dla chleba Gdym polskę z rąk ruskich, nareszcie odbili To szczerze wierzyłem, że lżej będziem żyli I sami zarządzim, nam obcych nie trzeba A w kraju nie braknie, ni pracy, ni chleba Lecz poszedł na marne, trud wielki nasz cały Gdy w rządzie kolejne, się mafie zmieniały I brali dla siebie, co tylko potrzeba A dla nas zabrakło, i pracy, i chleba Domyślcie się sami, co mnie tu przygnało To, czego jest w Polsce, ciągle za mało I chyba już wiecie, powtarzać nie trzeba To przecież normalne, że pracy, że chleba Lecz gorzko smakuje, ten chleb w obcym kraju Więc myśli wciąż moje, do polski wracają Upokorzenia i wyzysk, czas przerwać rodacy I wracać do polski, dla chleba, dla pracy Wracajmy do kraju, do dzieci do żony Pomóżmy Tuskowi, budować stadiony I autostrady - co pomkną do nieba A dla nas nie zbraknie, tam pracy, tam chleba TT 5.07.2008 HULL Marsz pożegnalny Butchera Głos noży o taśmę, się rozległ po hali To swego kolegę, butchery żegnali I każdy bił mocno, a niech to cholera By zabrzmiał donośnie, marsz pożegnalny butchera A serce się kraje, gdy słychać te tony To butcher powraca, do dzieci do żony Miał dosyć poniżeń, tęsknota doskwiera Wiec my mu zagrali, marsz pożegnalny butchera Niech angol się wkurza, intencja jest taka Nie damy się zgnoić, nie honor polaka Ten ucisk ciemnoty, nas mocno uwiera Dumnie więc gramy, marsz pożegnalny butchera To znana melodia, grana dość często Na Office się rzucą, jakbyś był przestępcą I wtedy się wkurzysz, a pal to cholera Koledzy zagrają, masz pożegnalny butchera Więc po co tu siedzieć, nie jeden powiada Robota nie lekka, funt spada i spada W Internet zagląda, w ofertach przebiera I przyjdzie zagrać, marsz pożegnalny butchera Gdy będziem mieć dosyć, zjedziemy do domu To grać już nie będzie, ni kto ni też komu Bo gniew tak narasta, i złość też się zbiera Odjedziemy bez marszu, marszu pożegnalnego butchera T.T.13.07.2008 HULL I na koniec coś z życia :D Sex to zdrowie Ja wam powiadam, drodzy panowie Byście wiedzieli, że sex to zdrowie Bo to jest stare, polskie przysłowie Dopóki żona, się nic nie dowie Z dala od domu, po cóż się chwalić Nie mów nikomu, trzeba zaszaleć Tu szybko znajdziesz, kąsek łakomy A i do tego, tak wyposzczony One też znają, polskie przysłowie Dla nich inaczej, trochę się zowie Chociaż podobnie, że sex to zdrowie Dopóki mąż się, o tym nie dowie A więc do dzieła, miłej zabawy Załatwcie wszystkie, zaległe sprawy W weekend poszaleć, i poswawolić A po cóż w krzyżu, ma potem Pozdrawiam, czekam na opinie, moja przygoda z Anglią to miesiąc i wracam |
| roztocz | Post #6 2008-08-31 23:44:54 (miesiąc temu) |
Z nami od: 23-05-2007 Skąd: Greenford |
Ułańska Jesień
Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato Dla własnej przyjemności, a durniom na złość, W skwarze pocałunków ubiegło mi lato I szczerze powiedziawszy - mam wszystkiego dość... (...) Lecz gdyby mi kazały wyroki ponure Na ziemi się meldować, by drugi raz żyć Chciałbym starą wraz z mundurem wdziać na siebie skórę, Po dawnemu... wojować... kochać się... i pić. Gen. Bolesław Wieniawa Długoszowski (Pierwszy ułan Drugiej Rzeczypospolitej) „W dyplomacji można czasem robić świństwa, ale nigdy głupstw. W kawalerii jest odwrotnie”.
|