Na poczatku maja zginelo mi z kata 170 GBP

. Wiem ze robilem tranzakcje na kwote 140 typu money transfer w maju, ale nie moglem sie dopatrzec tej na kwote 170 w histori swojego rachunku. Zaczalem dzwonic do banku. Z racji zlozonosci problemu prosilem o polskiego tlumacza. Operacje wykonuje zawsze on-line ze swojego osobistego komputera na webside.Zaczela sie rozmowa z polska tlumaczka. 15 minut w tym juz opisanie problemu i sprawdzenie mojej tozsamosci. kolejne 15 minut na przelaczanie pomiedzy roznymi dzialami banku gdzie nikt nie mogl wyjasnic tej sprawy. kolejne 15, gdzie juz w dziale mony transfer potwierdzilli iz taka kwota nie zostala zaksiegowana a na moim koncie zostala wykonana czyli moj rachunek rzeczywiscie zostal obciazony kwota 170 GBP.Po godzinie rozmow, przelaczania do kolejnych operatorow dzialu, wyjasnianiu za kazdym razem problemu znalazlem sie w departamencie przestepst finansowych. Tam takze niewyjasniono mi tego mojego problemu a za kazdym razem potwierdzano iz zeczywiscie jest cos nie tak. Po godzinie rozmow i 10 minutach znalazl sie w koncu ktos kto łaskawie poszedl z tym problemem do swojego managera. Tam czekalem kolejne 10 minut

... Znaleziono w systemie moje zaginione 170 GBP. Powiedziano ze w 4dni zwroca i tak tez sie stalo. Dzieki temu nieporozumieniu mialem zrobiony debet na swoim koncie.Kary ktore zostaly naliczone to okolo 50 GBP.
A teraz pytanie dla forumowiczow. Ile czasu rozmawialem zanim wyjasnilem ta sprawe? Ile pieniedzy wedlug cennika stracilem dzwoniac przez ten czas z sieci O2? I dlaczego musze zaplacic odsetki karne za spowodowanie debetu ktory nie zostal przezemnie zrobiony.
Czy kwota zwrocona - 170 GBP wystarczy na pokrycie moich telefonicznych rachunkow, debetu ?
Braaaawa dla tej Pani ktora mi pomogla i bank oddal zaginione pieniazki i dla systemu banku Lloyds TSB, wktorym jezeli ktos sie nie dopatrzy traci swoj wlasny kapital tam zgromadzony