Forum dyskusyjne

Formalności, Finanse... » MACIERZYNSKIE - A CO PO ???

Zobacz też:

Galeria użytkowników Mapka użytkowników Pytania i odpowiedzi

Przeglądaj forum

Działem "Formalności, Finanse..." opiekują się: Redakcja, AGALON

Strona główna » Formalności, Finanse... » MACIERZYNSKIE - A CO PO ???

Nowy tematNowy post

Strona 2 z 3 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 ] - Skocz do strony

Autor Strona: 2 z 3
vitek

Post #1

2008-01-18 10:18 (6 miesięcy temu)

vitek

Posty: 1189

Mężczyzna

Z nami od: 19-06-2007

Skąd: Yorks

Cytat:

jest to bardziej godne nasladowania niz postawa typu: biore bo sie nalezy i ani mysle zaradzic sobie samemu... bede nadal gniotl te pizze za 5,53 na godzine - reszte da mi panstwo!

Monika gdybyś była posłem to pewnie ustawowo zabroniłabyś posiadania dzieci tym którzy zarabiają poniżej np. Ł10ph
Tylko jak to technicznie rozwiązać? Przymusowa sterylizacja? Czemu nie, nie takie rzeczy autorzy sf przewidywali w 21. wieku :-)

Nie widzę żadnego powodu dla którego ci którzy gniotą pizzę za 5.53 mieliby być mniej godni naśladowania niż ci a właściwie te które siedzą w domu na utrzymaniu męża. Jeśli już miałbym oceniać tak jak ty, to powiedziałbym że jest dokładnie odwrotnie
'Some call me selfish, some call me strange, but everyone knows that I will never change'

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

monikaspodymek

Post #2

2008-01-18 10:36 (6 miesięcy temu)

monikaspodymek

Posty: 905

Kobieta

Z nami od: 11-10-2006

Skąd: colchester

Mysle ze zle zrozumiale me wypowiedz... ja nie mam nic do pobierania benefitow (sama je pobieram) ale jako dodatek do cienkich zarobkow a nie jako zrodlo utrzymania. Natomiast nie mam za wysokiego mniemania o osobach ktore decyduja sie na dzieci z mysla ze tylko benefity ich utrzymaja. Nie wspominajac o tych co tylko po benefity tu przyjezdzaja. Jeszcze nie przekroczyli granicy a juz wypelniaja wnioski i nawet nie zapytaja o droge do JobCentrePlus - no chyba ze ida na spotkanie o NI. A niestety pelno takich.
16-letni syn sasiadow (bezrobontnych zreszta - zyjacych z socjalnego) ani mysli o szkole czy pracy, woli stac pod domem i saczyc piwo. W JCP jest zarejestrowany - pobiera zasilek. jego dziewczyna jest w ciazy (tez lat 16) bo znudzilo im sie mieszkac z rodzicami i chca wlasne socjalne mieszkanie... czy do tego dazymy??? Pewnie anglicy tez tego nie przewidzieli jak zaczeli wyplacac te benefity dla slabo zarabiajacych. A jak to sie skonczylo - to sie rozejrzyj.
Zasilki powinny wspierac a nie utrzymywac! jesli ktos ani mysli o znalezieniu lepszej pracy czy podjeciu edukacji i po wszystko wyciaga reke do panstwa to nie swiadczy o nim zbyt dobrze...
...XXX...

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

kik1976

Post #3

2008-01-18 12:52 (6 miesięcy temu)

kik1976

Posty: 807

Kobieta

Z nami od: 30-08-2006

Skąd: Wolverhampton

do madrali, czy ktoras zauwazyla, ze skonczyl jej sie macierzynski, wiec jesli go miala, to pracowala, a to ze chce pobyc z dzieckiem, to chyba lepiej dla dziecka. sadze, ze jak bedzie w wieku przedszkolnym, moze znowu wroci do pracy itd. niekazdemu dziecku wychodzi na dobre oddanie go pod opieke obcym zaraz po skonczeniu pol roku. dziecinstwo trwa chwile, reszte zycia czlowiek spedza w formie dojrzalej :-] jak to bylo z ta zaplaka i kloda? chyba mam dzisiaj zly dzien:-?

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Numer MSN MessengerNumer gadu-gadu

JUSTYNA170979

Post #4

2008-01-18 13:03 (6 miesięcy temu)

JUSTYNA170979

Posty: 99

Kobieta

Z nami od: 01-06-2007

Skąd: KIRKCALDY

ulala dyskusja nam sie wywiazala.
Powiem szczerze ze z samych benefitow nie da sie wyzyc, przynajmniej nie da sie zyc normalnie, jak ci ludzie to robia to nie wiem, bardziej wegetuja niz zyja :-?.
My mielismy wlasnie zaszczyt polizac takiej marnej sytuacji, po tym jak nasz zaklad pracy upadl (oboje pracowalismy w jednym zakladzie) postanowilismy sie przeniesc z Londka do Szkocji, nie powiem ze nie bylo to pewnie ryzyko, mimo ze mieszka tutaj brat mojego, ale czasami warto ryzykowac, chociazby dla lepszego bytu.
Na poczatku maz nie mogl znalezc pracy, wiadomo grudzien, o prace raczej ciezko, jechalismy na samym CTC bo WTC nam juz nie przyslugiwal i CB, na Jobseeker Allowance czekamy do tej pory bo przeprowadzka wprowadzila, jak to ladnie nazwali w Job Centre pewne komplikacje. Na szczescie przezylismy :-) i maz wlasnie zalicza dziewiczy tydzien w pracy.
Dlatego wlasnie wiem ze z samych benefitow uuuuuuuuuuu ciezko, a jak ci ludzie to robia, nie wiem pewnie kombinuja, bo jak inaczej ???

A i dziekuje za informacje o tym nieszczesnym IN, cale szczescie CB jest na mnie, tak jak pozostale benefity wiec mozna powiedziec ze mam problem z glowy.
Dzieki raz jeszcze, WIELGACHNE i pozdrowionka dla wszystkich.
Bo kurka musi tak byc ze ludziska maja odmienne zdanie, bo by raczej nudno bylo ;-) POZDRO WIELKIE !!!
JUSTYNA I ALEX

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

E-mailStrona WWWNumer gadu-gadu

monikaspodymek

Post #5

2008-01-18 14:38 (6 miesięcy temu)

monikaspodymek

Posty: 905

Kobieta

Z nami od: 11-10-2006

Skąd: colchester

wiesz Justa, ja to troche inaczej patrze bo w miescie gdzie mieszkam, niestety pelno jest ludzi w council housach (pewnie wiecej niz tych co kupili i sa wlascicielami) i ludzi z zasilkow zyjacych... Para od ktorej my kupilismy dom sie "rozstala" i sprzedala dom, bo wyliczyli ze ona jako "samotna" matka z dwojem dzieci ponizej 6 lat dostanie council house i prawie 2000 benefitow na miesiac (o czym zreszta bylo dosc glosno w gazetach pare miesiecy temu jak Brown przejal wladze)... Podobnie jedna z bylych mych pracownic: juz szykuje sie do nastepnego dziecka aby benefitow nie stracic, nawet palcem nie kiwnie aby przepracowac wiecej niz 16 godzin, choc moze bo dzieci w szkole... o sasiadach wspomnialam...

I nie zloszcze sie bo im zazdroszcze, ale dlatego ze ja ciezko pracuje z mym partnerem i po oplaceniu mortgage i rachunkow niewiele nam zostaje... i po co harowac??? moze zajde w ciaze, rozstane sie z partnerem, sprzedamy dom a ja pojde na socjalne... niestety, uczciwie i normalnie zyjacy ludzie w takiej sytuacji sa poszkodowani i traktowani przez panstwo gorzej...

I nie zlosci mnie ze mama chce siedziec w domu z maluszkiem (chocby z pomoca benefitow) ale to ze wielu wybiera siedzenie w domu dla benefitow... Owszem, benefity sa OK jesli sluza nam jako pomoc finansowa, chocby wtedy gdy wybierzemy bycie mama na pelny etat (przeciez to tez ciezka praca i nalezy sie zaplata:-]), ale gdy stanowia jedyne zrodlo lub wiekszosc naszych odchodow - to nie za dobrze o nas swiadczy.

mialam okazje pracowac z pania ktora w nocy byla kelnerka a w dzien pracowala dla councilu jako house inspector, zajmowala sie nieletnimi w ciazy: sprawdzala sytuacje rodzinna, przyznawala mieszkania i potem kontrolowala... to czego sie od niej nasluchalam, to nawet jesli polowa byla prawda to po prostu szok... nic dziwnego ze Wielka Brytania ma najwiekszy w Europie (a i pewnie na swiecie) odsetek nastolatek w ciazy...

zreszta temat rzeka... zycze powodzenia na przyszlosc, aby maluszek zdrowo rosl, a maz dobrze zarabial...:-]
...XXX...

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

JUSTYNA170979

Post #6

2008-01-18 16:44 (6 miesięcy temu)

JUSTYNA170979

Posty: 99

Kobieta

Z nami od: 01-06-2007

Skąd: KIRKCALDY

Monika nawet nie wiesz jak bardzo chcialabym isc do pracy, tak chociaz raz w tygodniu, chodzi o kontakt z ludzmi, ale z drugiej jednak strony wydaje mi sie ze najlepsze dla mojego bobasa jest wlasnie to ze ja z nim jestem a nie obca osoba.
Stara jeszcze nie jestem wiec pewnie sie jeszcze napracuje w swoim zyciu ;-) i dzieki za dobre slowo :))
JUSTYNA I ALEX

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

E-mailStrona WWWNumer gadu-gadu

monikaspodymek

Post #7

2008-01-18 19:26 (6 miesięcy temu)

monikaspodymek

Posty: 905

Kobieta

Z nami od: 11-10-2006

Skąd: colchester

moja siostra ma bobaska i wlasnie skonczyl jej sie maciezynski... wrocila do pracy na pol etatu, na szczescie jej maz pracuje na zmiany wiec ma z kim dziecko zostawic. ale co 3 tydzien prowadzi go do opiekunki - takie domowe przedszkole. baaaardzo sobie chwali. i maly tez jest zadowolony, tak jak ty potrzebujesz kontaktu z ludzmi tak i dzidzia i dzidziami:-) mowi ze gdyby nie koszty - jej tygodniowa pensja akurat pokrywa opiekunke - to wysylalaby go tam codziennie na pare godzin. a i ona ma kontakt z ludzmi. wiec moze pomysl o tej pracy na pol etatu???
...XXX...

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

bretka

Post #8

2008-01-18 19:30 (6 miesięcy temu)

bretka

Posty: 37

Z nami od: 18-11-2007

Monika spotkalam wczoraj znajoma z 3-miesieczna dzidzia. Wraz ze swoim mezem przekazali mi radosna wiadomosc, ze oto znalezli przedszkole dla swojej dzidzi. Zdumialo mnie to, ale pomyslalam ze to jakies super przedszkole i trzeba bookowac miejsce na przyszlosc, kiedy dzidzia bedzie miala przynajmniej 2 latka. Okazuje sie ze ta para wysyla swoje dziecko do owego przedszkola juz teraz, w wieku trzech miesiecy!!! Czy sadzisz, ze tak powinno wygladac macierzynstwo? Justyna gratuluje decyzji o pozostaniu w domu z dzidzia bo ja czuje dokladnie to co ty i wiem ze nikt nie zwrocilby mi tych chwil, kiedy moja 7-miesieczna dzidzia zaczyna wydawac smieszne dzwieki i probuje raczkowac. To sa najpiekniejsze chwile, nawet gdybym miala byc w domu tylko na benefitach.

Justyna tak trzymac!

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

monikaspodymek

Post #9

2008-01-18 20:36 (6 miesięcy temu)

monikaspodymek

Posty: 905

Kobieta

Z nami od: 11-10-2006

Skąd: colchester

z pewnoscia 3 m-ce to za wczesnie... twoi znajomi chyba cos przesadzili... zreszta jest to sprawa indywidualna dziecka - jedno w wieku 9 miesiecy bedzie sie czulo swietnie u opiekunki, a inne nie, nic na sile, ale warto sprobowac, bo tak jak w przypadku mej siostry moze sie okazac ze dziecko lubi zabawe z innymi dziecmi oraz nowe twarze dookola... zreszta ja nie pisze o oddaniu dziecka na pelny etat, 6 godzin dziennie/5 razy w tygodniu do przedszkola. ale o 4-5 godzinach dziennie, raz-dwa razy w tygodniu, u opiekunki w domu z 3-giem innych dzieci! a to chyba roznica...
...XXX...

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

chmielunka

Post #10

2008-01-18 20:43 (6 miesięcy temu)

chmielunka

Posty: 1234

Kobieta

Z nami od: 03-08-2007

Skąd: northampton

Ja wracam niedlugo do pracy na 4 godziny dziennie na ranna zmiane bo do tej pory pracowalam na druga zmiane w tym czasie w domu z misiem bedzie moj chlopak tak to godzimy a jak juz bedzie starsz to to wtedy pomyslimy nad innym rozwiazaniem. Ja juz chce i musze wracac do pracy bo tutaj jestem sama samiusienka i potrzebuje kontaktu z ludzmi a mamom ktore moga siedziec w domku zazdroszcze.:-]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

E-mailStrona WWW

Strona 2 z 3 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 ] - Skocz do strony