Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Czarna lista » Czarna lista pracodawców! |
| Autor | Strona: 3 z 5 |
|---|---|
Post #1 2005-06-10 15:17 (3 lata temu) |
|
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Larry-ale ja dzialam na tym forum a nie na calym Londynie
|
| Larry | Post #2 2005-06-10 15:26 (3 lata temu) |
Z nami od: 09-06-2005 Skąd: ...Kraina Bazyliszka |
Cytat: 10-06-2005, Anonim wrote: Larry-ale ja dzialam na tym forum a nie na calym Londynie Ja absolutnie nie mam nic do Ciebie Wnerwiają mnie ludzie którzy zostali oszukani i nic nikomu oficjalnie nie zgłoszą tylko narzekają na wszystkich i obrażają się na cały świat zamiast sporządzić oficjalne zgłoszenie o danym fakcie Świat stoi otworem, tylko ciężko znaleść odpowiednie drzwi :-)
[ e-mail usunięty ]
|
Post #3 2005-06-10 15:52 (3 lata temu) |
|
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Czesto sa to osoby ,ktore nie znaja jezyka wiec probuja ostrzec innych wlasnie w ten sposob
|
| jackal211 | Post #4 2005-08-01 07:05 (3 lata temu) |
Z nami od: 01-08-2005 |
Posrednicy z Kutna nie zalatwiaja pracy!!!Pobieraja oplate a nic nie robia!Czeka sie za ta praca miesiace!Jak juz sie wyjedzie to na miejscu nie ma pracy tylko podaja nr do nastepnego posrednika ktoremu trzeba zaplacic 100 funtow.A i on nie zawsze zalatwi prace!Trzeba min 3 tyg czekac za ta praca!A z czego zyc w tym czasie?!Kase co placi sie panu Tomaszowi K. w Kutnie to jest tylko za to ze w Anglii podadza nr do posrednika ktory nie zawsze znajdzie te prace!!jedzie sie niby do pracy a wraca sie biedniejszym niz przed wyjazdem z Polski!!!!Oni maja certyfikat to smieszne!!!!Ludzie cos trzeba zrobic z oszustami ktorzy zeruja na ludzkiej krzywdzie!!!!Ostrzegam przed TYMI OSZUSTAMI!!!!
|
| Monia24 | Post #5 2007-02-11 17:07 (rok temu) |
Z nami od: 11-02-2007 |
Ludzie właśnie wróciłam z Anglii gdzie zostałam oszukana aż wstyd się przyznać bo przez naszego rodaka dokładnie w Bradford koleś wystawił ogłoszenie na Londynku ma na imię Michał (o ile jest prawdziwe) jeździ białym golfem chyba 3 na polskich blachach przez telefon bardzo wiarygodnie opowiada o tym że jest nowo otwarta fabryka gdzie potrzebują 150 osób a zatrudnili dopiero 30 że w agencji siedzi jego znajoma polka i że ta praca na bank nie ukrywa faktu że od każdej osoby ma jakiś procent. Umawia się że masz dojechać na miejsce musisz mieć przy sobie minimum 100f bo to na mieszkanie tydzień z góry i tydzień depozytu. Spotyka się z tobą wiezie cię do mieszkania jakie załatwił przeważnie u Romów zbiera kasę od przybyłych i sam rególuje z wynajmującym(teoretycznie wychodziło by że ma od każdego już około 10f)jak się później okazuje żadnego depozytu nie ma a on płaci tylko 35f za tydzień a z 70f od osoby znika i później nie ma z nim kontaktu. W dzień kiedy miał nas wieźć do agencji się nie pojawił i telefonu też nie odbierał. Aż wstyd pomyśleć że tacy ludzie pochodzą z polski. Mam nadzieję że polska policja nie będzie tak opieszała jak angielska i że coś się da w tej sprawie zrobić, gdyż każdy oszust się kiedyś przejedzie, popełni błąd ten przyjechał własnym samochodem na polskich blachach na nasze szczęście był tak głupi że nie zdawał sobie sprawy że po numerach rejestracyjnych można ustalić dane osobowe. Jeśli ktoś został oszukany przez tą samą osobę proszę o kontakt na nr gg5682195
Monia
|
| ziugaa | Post #6 2007-03-30 11:55 (rok temu) |
Z nami od: 30-03-2007 Skąd: zielona gora |
Ja dopiero uciekłem z południowo zachodniej Angli z plantacji niewolników.Miałem mieć mieszkanie a był stary barak(caravan)gdzie w nocy w deszczu musiałem znaleść materac,koc i poduszkę w jakiejś norze.Znalazłem coś mokrego i spleśniałego.Rano pracodawca kazał mi oraz drugiemu Polakowi,który dotarł zaraz po mnie pracować w tym czym przyjechaliśmy albo kupić sobie coś za swoje pieniądze,zatankować samochód i dawać do roboty bo szkoda czasu.Wszystko wbrew kontraktowi.Praca nie taka jaka miała być.10,5 godz.dziennie jako KOŃ do dźwigania,noszenia ciężąrów itd.Miałem pracować jako malarz budowlany.Szef mówił że pierwszy raz słyszy i nie ma takiej pracy.Uciekliśmy wraz z kolegą po 3 dniach orania nami.Po powrocie do Polski w agencji nie chciano ze mną rozmawiać o tym co się stało,a ja tej agencji zapłaciłem 900zł.Okazało się to nielegalne.Sprawę skieruję do sądu.
|
| dkstudio | Post #7 2007-03-30 14:54 (rok temu) |
Z nami od: 22-01-2007 Skąd: Manchester |
Cytat: 2007-03-30 11:55, ziugaa napisał(a): Ja dopiero uciekłem z południowo zachodniej Angli z plantacji niewolników.Miałem mieć mieszkanie a był stary barak(caravan)gdzie w nocy w deszczu musiałem znaleść materac,koc i poduszkę w jakiejś norze.Znalazłem coś mokrego i spleśniałego.Rano pracodawca kazał mi oraz drugiemu Polakowi,który dotarł zaraz po mnie pracować w tym czym przyjechaliśmy albo kupić sobie coś za swoje pieniądze,zatankować samochód i dawać do roboty bo szkoda czasu.Wszystko wbrew kontraktowi.Praca nie taka jaka miała być.10,5 godz.dziennie jako KOŃ do dźwigania,noszenia ciężąrów itd.Miałem pracować jako malarz budowlany.Szef mówił że pierwszy raz słyszy i nie ma takiej pracy.Uciekliśmy wraz z kolegą po 3 dniach orania nami.Po powrocie do Polski w agencji nie chciano ze mną rozmawiać o tym co się stało,a ja tej agencji zapłaciłem 900zł.Okazało się to nielegalne.Sprawę skieruję do sądu. Czy moge z toba porozmawiac, jestem fotoreporterem, obecnie przebywam w Anglii, to bardzo ciekawy temat do fotografowania i opisania.Prosze o jakis nr tel. do Ciebie moj e-mail angart@onet.eu Pozdrawiam Pozaetatowy fotoreporter
Krzysztof (orłoś)
|
| ziugaa | Post #8 2007-03-30 15:00 (rok temu) |
Z nami od: 30-03-2007 Skąd: zielona gora |
ok podaje panu e-mail i prosze o kontakt ziuga@op.pl czekam
|
| Driver_Lancaster | Post #9 2007-04-26 16:22 (rok temu) |
Z nami od: 26-04-2007 |
Witam!
Pracowałem w firmie H&S Transport w Heysham koło Lancaster. Pracodawca zmuszał nas do pracy po 18 do 20 godzin na dobę (jazda tirem). Jak ktoś chciał się zwolnić z pracy był bity, jednemu koledze szef razem z szefową zdemolowali samochód. Wczoraj uciekłem z tej pracy. Zostawiłem samochód pod firmowym domem i uciekłem pociągiem do Londynu. Nie zapłacono mi za ostatnie 2 tyg. pracy. Wynagrodzenie jakie otrzymywałem wcześniej było poniżej 5f/h. Czy może mi ktoś doradzić gdzie szukać pomocy? Może ktoś zna jakiegoś prawnika który zajął by się moją sprawą. Mam prawie wszystkie tarczki z tachografu dokumentujące czas pracy. Czy jak ujawnię te tarczki mogą mi odebrać prawo jazdy jak byłem zmuszany do jazdy po tyle godzin? Oprócz mnie jest 3 kolegów chetnych do sądzenia się z szefostwem, 2 z nich zostało pobitych przez szefów. Proszę o informację gdzie mogę uzyskać pomoc, do jutra jestem jeszcze w anglii. Pozdrawiam |
| Larry | Post #10 2007-04-26 20:27 (rok temu) |
Z nami od: 09-06-2005 Skąd: ...Kraina Bazyliszka |
Cytat: ........ do jutra jestem jeszcze w anglii. Hmmm. A gdzie się wybierasz ? Jeżeli opuszczasz UK, to możesz się zwrócić do Policji po za UK lub Polskiej Ambasady. Coś ostatnio były jakieś kiepskie opinie o interwencjach Polskich Ambasad, ale co do Policji...... ? Nie wiem czy wiecie , ale w każdym kraju (cywilizowanym) jest departament Policji który zajmuje się w/w sprawami. Prawdą jest także , że te instytucje nie reagują jak "Superman" załatwiając wszystko natychmiastowo...... Po prostu oni też muszą mieć "oskarżenie" na "papierze", a fakty potwierdzone w jakikolwiek sposób. Jak to zwykle bywa..... - Swiadek ! W sprawie przez Ciebie opisanej może i nic nie wygrasz dla Siebie, ale kolejne osoby nie wpadną w "SIDŁA" :!: Jest zawsze możliwość złożenia Pozwu Cywilnego przeciwko "Pracodawcy" - ale ? ..... Prawka napewno nikt Ci nie zabierze jeżeli zgłosisz całą sprawę pierwszy!!! Jeżeli nie jesteś w stanie finansowo pokryć kosztów Adwokackich, to wystarczy zapytać w jakimkolwiek LAW OFFICE kto w danej okolicy prowadzi sprawy ---> "Pro Publico Bono" ? Napewno odpowiedzą lub zaproponują bezpłatną usługę pod warunkiem zainkasowania 33% od "wygranej" (to jest b.często praktykowane w wieeeeelu krajach). [ Wiadomość edytowana przez : Larry on 26-04-2007 20:49 ] Świat stoi otworem, tylko ciężko znaleść odpowiednie drzwi :-)
[ e-mail usunięty ]
|