Ostrzegamy!
„Anglia. Legalna praca w fabrykach przy pakowaniu owoców i warzyw, drobiu oraz artykułów spożywczych. Dobre zarobki i zakwaterowanie. Tel. 0044-7821903571.”
Takie ogłoszenie zamieszcza w polskiej prasie grupa oszustów działających w Londynie. Niestety, pojawiło się ono także w naszej gazecie.
Oszuści to przede wszystkim Polacy, z 23-letnią Beatą Brysiewicz na czele. To ona kontaktuje się z poszukującymi pracy, zabiera pieniądze, a w razie konieczności straszy rosłymi kolegami. Jej szefami są Hindusi, którzy pojawiają się do „trudnych przypadk ów”. Każą płacić sobie po 150 funtów plus 40 z góry za mieszkanie.
Jak się okazuje, praca jest oczywiście nielegalna, a co gorsze – w zupełnie innym charakterze. Przyszli pracownicy są wywożeni poza Londyn do domów publicznych. Panie mają pracować jako „damy do towarzystwa”, panowie natomiast sprzątają w lokalu. Gdy sza jka „przechwyci” osobę, nie ma mowy o wycofaniu się, bo nikt nie pyta o zgodę. Wręcz przeciwnie – ludzie są zastraszani, bici czy nawet znikają bez śladu.
Nie wiadomo tak naprawdę, ile Polaków spotkał ten przykry los, choć kilkunastu osobom udało się uciec. Zgłosili przestępstwo na policji angielskiej i polskiej. W chwili obecnej sprawą zajmuje się Interpol.
Uczulamy więc wszystkich, szczególnie panie. Tego typu oszustwa zdarzają się często. Trudno namierzyć pośrednika po numerze komórkowym, a to już powinno zwrócić naszą uwagę. Przed wyjazdem bezwzględnie należy sprawdzić pośrednika. Odsyłamy Państwa ponown ie do artykułu „Oszuści mają się dobrze” z numeru 27.
Kowal
nr 34, 22 marca 2005r.












