Ja chciałbym przestrzec wszystkich polaków(facetów), którzy jeszcze decydują się na przyjazd do Londynu do pracy w branży budowlanej.Nie dajcie się zwerbować ani bezpośrednio ani przez kolegów młodej parze, prowadzącej firmę o nazwie mogio z wizerunkiem drzwi do wychodka z serduszkiem. najchętniej przyjmują na czarno oferując pomoc w załatwieniu potrzebnych formalności. Tak się nie dzieje! Wypłatę tygodniówki przesuwają początkowo o tydzień a potem dalej w " las ".Jak się zorientujesz i chcesz odejść, możesz ale z groźbami i bez pieniędzy(przynajmniej nie wszystkimi)Ona zna się ogólnie na budowlance ale on mariusz L. to furiat z zawodem chyba wątpliwego dziennikarza . Nosi Się, ubliża i poniża. Sobą nie reprezentuje nic!!!.Ostatnio prawdopodobnie podzielili się
i prowadzą dwie firmy, najwyraźniej dla niepoznaki. Większość starych podwykonawców już pouciekało, tam nie można było zjeść spokojnie śniadania albo w ogóle.
Chcecie zobaczyć jak wyglądają wejdźcie na ich stronę internetową o tej samej nazwie co.uk. Znajdziecie nazwiska i telefony.
Stronka ładnie wykonana.Najbardziej podoba mi się link gdzie szefowa udziela wywiadu przed tv a on jest z tego dumny jak paw.Jakie to Wszystko miłe. UWAŻAJCIE i nie dajcie sobie wyszarpnąć nawet jednego Funta.
pozdrawiam piwosz100










