Prawo jazdy dla kaĹźdego

Forum dyskusyjne

Czarna lista » Proszę o pomoc w sprawie firmy Phones2...

Przeczytaj Regulamin forum | Zobacz też:

Galeria użytkowników Mapka użytkowników Pytania i odpowiedzi

Przeglądaj forum

Działem "Czarna lista" opiekują się: AGALON, stokesay

Strona główna » Czarna lista » Proszę o pomoc w sprawie firmy Phones2UDirect

Nowy tematNowy post

Autor (Odpowiedzi: 5)
tomuch29

Post #1

2007-11-02 18:04 (11 miesięcy temu)

tomuch29

Posty: 3

Z nami od: 02-11-2007

Witam,
postaram się w telegraficznym skrócie przedstawić problem, coby nie nadużywać Waszego cennego, wolnego czasu!
Mieszkam koło Southampton. W marcu br. zakupiłem on-line w w/w firmie telefon Nokia E70 przez internet, wraz z umową w Vodafone. Niestety po 2 tygodniach uszkodziłem wyświetlacz. Postanowiłem zatem wysłać telefon do naprawy. Po około 2 miesiącach, łaskawie ktoś odpisał, że naprawa będzie kosztować prawie 80 funtów, z zapytaniem: czy wyrażam zgodę na naprawę. Wysłałem e-mail-a, że wyrażam i po kolejnych dwóch miesiącach braku, jakiegokolwiek kontaktu zw strony w/w firmy, postanowiłem ten kontakt odświeżyć. Wykonałem mnóstwo telefonów na infolinie, czekając ponad pół godziny za każdym razem i słuchając muzyki poważnej traciłem cierpliwość. Kiedy wreszcie udało mi się usłyszeć głos rozmówcy, okazało się, że nie otrzymali (podobno) mojego maila ze zgodą na naprawę i proszą o wysłanie jej ponownie faksem. Wysłałem dwa razy. Po kolejnym miesiącu braku jakiegokolwiek odzewu, zacząłem ponownie się kontaktować. Gdy znowu się udało, zaczęło się zwodzenie, że oni wysyłają uszkodzone telefony w piątek (był wtorek) i oni mi zadzwonią i dadzą znać. Po kolejnych kilku tygodniach, zauważyłem, że z mojego konta zniknęła suma pieniędzy, którą wyznaczyli za naprawę (było to 2 października). Tydzień temu otrzymałem szokującego maila, że:
- zamierzają mi zwrócić pobrane przez nich pieniądze
- a firma (serwis), która miała naprawić telefon, pozbyła się mojego telefonu, ponieważ nie otrzymali odpowiedzi ze zgodą na naprawę do 28 dni i powołali się na jakiś: under The Torts Act 1977.
W związku z tym proszę o jakąkolwiek pomoc:
- co robić?
- gdzie ewentualnie mogę się z taką sprawą odwołać
- kto może mi pomóc
- czy to zgodne z prawem itd. itp.
Z góry dziękuję bardzo i pozdrawiam
Tomek

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Tlumacz_Ania

Post #2

2007-11-02 19:10 (11 miesięcy temu)

Tlumacz_Ania

Posty: 395

Kobieta

Moderator

Z nami od: 17-04-2007

Skąd: Na granicy Leics, Derbys i Staffs!

Znalazlam na necie skargi Anglikow na ta firme. Zobacz tu:
Skargi

Nie wyglada mi to dobrze. Na twoim miejscu zablokowalam bym konto (poradz sie w banku jak to najlepiej zrobic) zeby wiecej pieniedzy nie wybrali (na wszlki wypadek). Potem napisalabym do nich list w ktorym wylozylabym wszytko lacznie z datami i tym czego od nich oczekujesz. Jezeli sobie nie poradzisz z listem napisz tu i napewno Ci ktos pomoze. Nastepnie zlozylabym skarge na nich.
Przykro mi ze Ci sie to przytrafilo.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

tomuch29

Post #3

2007-11-02 19:33 (11 miesięcy temu)

tomuch29

Posty: 3

Z nami od: 02-11-2007

Cześć Ania,
Dziękuję bardzo za reakcję. Konto już zablokowane. List z reklamacją i moimi oczekiwaniami z ich strony wobec mojej osoby, wysłałem już dawno. Z odzewem, ale bez jakichkolwiek efektów, wyjaśnień, rekompensat, wytłumaczeń itd. itp.. Napisali tylko, że mogą mi zwrócić koszt moich telefonów, które wykonałem na ich infolinie (no bo infolinia płatna, a tak jak pisałem czekałem za każdym razem po pół godziny, aż ktoś łaskawie odbierze), ale podczas naszej ostatniej rozmowy okazało się, że napisali, ale to nieprawda - bo oni tak nigdy i nikomu nie robili.
Piszesz na końcu, żebym napisał "list - skargę". Bardzo chętnie, ale gdzie zaadresować? ;)
Pozdrawiam serdecznie

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Tlumacz_Ania

Post #4

2007-11-02 19:43 (11 miesięcy temu)

Tlumacz_Ania

Posty: 395

Kobieta

Moderator

Z nami od: 17-04-2007

Skąd: Na granicy Leics, Derbys i Staffs!

Zobacz tu:

Consumer Direct

Mozna do nich zadzwonic lub wyslac maila.

Nastepnie:

BBC Watchdog

BBC Watchdog to jest program TV ktory naswietla sprawy dotyczace nieuczciwych dostawcow i inne problemy z ktorymi spiera sie konsument.

Mozesz tez poradzic sie w swoim lokalnym CAB (Citizens Advice Bureau) odnosnie wniesienia sprawy do Small Claims Court.

Na blogu na pierwszym linku, znajdziesz wiele postow od Anglikow wscieklych na ta firme, niektorzy z nich podaja adresy mailowe i prosza o kontakt innych oszukanych. Zdaje sie ze ta firma otrzymuje duzo zazalen i skarg :-?

[ Ostatnio edytowany przez: Tlumacz_Ania 02-11-2007 19:45 ]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

tomuch29

Post #5

2007-11-02 20:01 (11 miesięcy temu)

tomuch29

Posty: 3

Z nami od: 02-11-2007

Dziękuję raz jeszcze za pomoc. Zacznę działać w przyszłym tygodniu a w nagrodę dla Ciebie za zainteresowanie i poświęcony czas poinformuję Cię o ewentualnych efektach, sukcesach bądź (mam nadzieję, że nie) niepowodzeniach ;-)
Miłego wieczorku

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Andrew_Bird

Post #6

2007-11-06 21:40 (11 miesięcy temu)

Andrew_Bird

Posty: 138

Z nami od: 01-11-2007

Ja pomagałem prowadzić na wiosnę sprawę Stana Maćkowiaka - taksówkarza pobitego w Bishop Auckland. Proponuję co następuje:
1. idź na posterunek policji właściwy dla twojego miejsca zamieszkania w UK
2. poproś o rozmowę z inteligentym funkcjonariuszem
3. zasugeruj, że sprawą interesuje się Polonia angielska
4. spisz numer tego funkcjonariusza
5. złóż zeznania - najlepiej wczesniej przygotuj je na piśmie po angielsku
6. co tydzień nachodź tego policjanta to po jakimś miesiącu coś drgnie
Pozdrawiam - Andrew:-)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz