Będe bardzo bardzo wdzięczna
maria
Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Anglia » szczerze jaka jest sytuacja??? |
| Autor | (Odpowiedzi: 7) |
|---|---|
| mariab | Post #1 2005-08-29 09:08 (3 lata temu) |
Z nami od: 29-08-2005 |
Jadę pod koniec miesiąca. Cały czas się cieszyłam na nowe możliwości i okazję do pracy. Niestety wszyscy znajomi straszą że bez sensu pchać się teraz do londynu bo oblężony przez rodaków i pracy nie ma. Proszę serdecznie tych którzy znają aktualną sytuacje , podzielcie się wrażeniami- jechać nie jechać? Jak radzicie? Znam biegle angielski i mam parę myślę przydatnych skills i sporo doświadczenia z podróżowania po świecie, niestesty nie pracowałam w UK.
Będe bardzo bardzo wdzięczna maria |
| kristoferek | Post #2 2005-08-29 23:17 (3 lata temu) |
Z nami od: 22-08-2005 Skąd: UK |
nie tylko w Londynie, ale na całej wyspie jest dużo Polaków. Jeżeli jest tak jak piszesz,że znasz biegle angielski, to myślę że powinnaś spróbować. Tylko czy nie lepiej w Polsce w uczciwych firmach poszukac oferty pracy w Anglii.
|
| mariab | Post #3 2005-08-30 02:39 (3 lata temu) |
Z nami od: 29-08-2005 |
Dzieki za odzew bo zaczynalam watpic w to ze tu w ogole ktos bywa.
Pracyw polskich agencja nie szukam bo tu oferuja tylko bardzo nisko platna 4.85/h. A mysle ze moze da sie znalezc cos innego nie wplatujac sie jednoczenie w pakiet " my ci oplacimy dom, przelot, HO itp" za lekko wygorowane sumy. Licze na lut szczescia. Dziekuje bardzo , moze ktos jeszcze cos napisze. ktos kto ostatnio przyjechal i sam szuka pracy, albo znalazl ??!! usciski dla tych ktorzy lubia dzielic sie informacjami, to naprawde potrzebne, gdy chce sie zagluszyc strach przed nowym wyzwaniem |
| tordis | Post #4 2005-08-30 06:43 (3 lata temu) |
Z nami od: 12-08-2005 Skąd: Londyn |
Ja wprawdzie przyjechalam w czerwcu, jeszcze przed tym najgoretszym i najtrudniejszym okresem, ale moja siostra dotarla do Londynu w lipcu, wtedy, kiedy o prace bylo najtrudniej. Znalazla. Wprawdzie po trzech tygodniach, ale jednak. Latwo nie bylo, ale...
Determinacja i umiejetnoscia porozumienia sie po angielsku, a takze odwaga i pewnoscia siebie, mozna duzo zdzialac! Nie mozna zjadac wlasnego ogona, nawet gdyby byl najbardziej apetycznym ogonem swiata.
|
| Anonim | Post #5 2005-08-31 13:24 (3 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
ja z oferta pracy
znasz dobrze rosyjski?wlasnie potrzebujemy w naszej firmie kasjerki ze znajomoscia polskiego,rosyjskiego i angielskiego(part time). |
| Anonim | Post #6 2005-09-01 11:02 (3 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
spokojnie, nie jest tak źle. Jeste sporo Polaków, ale naprwdę wciąż dużo ludzi przyjeżdża nie mając zielonego pojęcia jak wygląda życie i praca za granicą ( często są poza krajem pierwszy raz) i co najgorsze nie znają języka. Myślę że sobie spokojnie poradzisz i może wkrótce nawet komuś będziesz w stanie pomoc. Żeby znaleźć pracę trzeba teraz więcej szczęścia i uporu niż przed dwoma laty, ale i tak jak się naprawdę chce to się da. Możesz mieć problem z założeniem konta, bo na początku bez zaswiadczenia od pracodawcy i bez stałego adreu jesteś tu nikim.
kiedyś z tym było łatwiej, teraz jest gorzej, moze ktoś ci poradzi jak to załatwić. Powodzenia |
| Anonim | Post #7 2005-09-01 20:54 (3 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
taak, kiedyś było wyjątkowo łatwo....
płaciłeś palantowi- księgowemu czy jak sie tam ten drań zwał 800 funtów za wize, bo jak wysyłało się samemu to było niepewne, tak przynajmniej wszyscy mądrale nas pouczli; zero polskich gazet i portali ( dziennik ale bez informacji dla nas) każdy mówił co innego... starsza emigracja miała nas serdecznie w d... jeszcze bardziej niż teraz siedziało się bez wizy 5 lat - bez spotkań z rodziną i przyjaciółmi z polski - był arzeczywiście rewelka tylko pozazdrościć tego kiedyś |
| Anonim | Post #8 2005-09-02 04:23 (3 lata temu) |
|
Uczestnik nie jest zarejestrowany |
Oj ale jesteś paskuda. Ja przyjechałam 2,5 roku temu. Spokojnie bez opłacania się komukolwiek. Było łatwiej, bo jednak mnie ludzi przyjeżdżało ze wschodniej Europy i pracę znalazłam po 2 dniach i właścieiwie każdy z moich znajomych ( policzyłam ich, 6 przyjechało w ciągu 3 tyg. od mojego przyjazdu) znaleźli pracę w ciągu 2-4 dni! I to dobrą, nie przy zmywaku. Teraz konkurencja większa i więcej się trzeba nachodzić, ale wszystko dla ludzi. Ja też czekam aż wyjadą sezonowi. jakieś takie zamieszanie ogólne jest w mieście, a moze to i turyście razem wzieci. W każdym razie trzymam kciuki i napisz jak poszło jak już się uda.!!!
|