Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Anglia » czy cos mi grozi?? |
| Autor | (Odpowiedzi: 7) |
|---|---|
| angi30 | Post #1 2008-05-15 18:48:25 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: preston |
zadzwonil dzis do mnie gosc z firmy w ktorej mam ubezpieczony samochod powiedzial ze dzwoni w sprawie wypadku do ktorego doszlo pod koniec lutego w edynburgu ja spowodowalem kolizje a teraz poszkodowana ubiego sie o odszkodowanie.problem polega na tym ze ja nigdy nie bylem w edynburgu i nigdy nie spowodowalem wypadku co gorsza wypadek ten zdazyl sie w niedziele wiec nie moge udowodnic ze nie bylem w tym czasie na miejscu wypadku poniewaz siedzialem w tym czasie w domu z rodzinka nawet na zakupach wtedy nie bylem. Gosc powiedzial ze nie ma problemu zebym napisal oswiadczenie ze nigdy nie bylem w szkocjii. Ale obawiam sie ze gosc niby poszkodowany uprze sie i zaczna mnie scigac za nie przyznanie sie do winy albo co gorsza za ucieczke z miejsca wypadku. Gosc znal moj numer rejestracyjny i marke mojego pojazdu. Co mam zrobic poradzcie moze ktos z was mial juz taki przypadek
angi30
|
| piekar10 | Post #2 2008-05-15 19:02:20 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 08-06-2006 Skąd: sevenoaks |
napewno nic ni nie grozi.
normalnie podczas kolizj winowajca daje numer polisy poszkodowanemu 1 pytanie - czy ten gosc ma numer twojej polisy - nie podanie numeru polisy to przyznanie sie do winy , tak mysle. 2.jesli bys chciał uciec z miejsca wypadku to zgłasza sie to na policje odrazu a nie po 3 miesiacach . napisz oswiadczenie i to wszystko mogła tez nastopic pomyłka bo np. wszystkie renault clio z 2004 roku i na dodatek czarne maja ten sam numer rej. z wyjatkiem jednej cyfry , czyli ktos mógl sie pomylic . spij spokojnie , wypij sobie dzisaj piwko , zdrówko jedenaste przykazanie brzmi - '' NIE MIEJ BLIZNIEGO SWEGO ZA GŁUPSZEGO OD SIEBIE SAMEGO"
szkoda ze czesto łamiemy to przykazanie
|
| _Steve_ | Post #3 2008-05-15 19:05:54 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 17-05-2007 Skąd: |_ [] |\| |] [] |\| |
Tez uwazam ze nic Ci nie grozi, skoro to nie Ty.
BTW chyba zaczne zbierac wszystkie rachunki jako dowody gdzie bylem w jakim dniu ;) Lepiej patyczek pocieńkować niż go poźniej pogrubasić
|
| Catch | Post #4 2008-05-15 19:19:23 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 29-06-2007 Skąd: Gravesend |
a ja dokładnie za coś takiego samego zostałem skazany...
ale w Polsce...:) cóż mam nadzieje że Anglia to inny kraj... |
| angi30 | Post #5 2008-05-15 19:44:02 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: preston |
numeru polisy nie ma mam nadzieje ze po numerach rejestracyjnych dotarli do ubezpieczalni mam tez nadzieje ze anglia to pod tym wzgledem lepszy kraj zaraz skocze po piwo dzieki za podpowiedz
angi30
|
| Oqular | Post #6 2008-05-15 20:49:21 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 04-01-2006 Skąd: Londyn |
Usprawidliwic mozesz sie latwo jesli masz "czyste auto" nie bite nie uszkodzone, jesli nic ostatnio nie naprawiales to jak mogles brac udzial w kolizji????
|
| angi30 | Post #7 2008-05-15 22:00:15 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: preston |
z tym ze na poczatku kwietnia pod londynem gosciu walnol mnie lekko w tylni zdezak jest lekko odrapany wiec dogadalem sie z gosciem moze to byl blad ale gdzie szkocja a gdzie londyn myslicie ze tamten cos kombinuje
angi30
|
| angi30 | Post #8 2008-05-21 19:42:42 (3 miesiące temu) |
Z nami od: 25-06-2007 Skąd: preston |
no i przyszlo pismo z ubezpieczalni ze wyplacaja gosciowi odszkodowanie z mojej polisy ktorej numer podalem poszkodowanemu ze rozwiazanie takie bylo porozumieniem stron (k..wa nikomu nic nie podawalem ani na nic takiego sie nie zgadzalem) oraz ze moje znizki z 70% spadna do 58% .zadzwonilem i powiedzialem ze nie zgadzam sie na wyplate odszkodowania poniewaz nie uczestniczylem w zadnej kolizjii. zablokowalem natychmiast DD jutro ide z tym na policje a od czerwca zmieniam ubezpieczyciela tylko obawiam sie ze nieodwracalnie strace 12% znizek
angi30
|