MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii
Forum Polaków w UK

Przeglądaj tematy

PCHŁY w domu - POMOCY!!!!

następna strona » | ostatnia »

Strona 1 z 4 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ] - Skocz do strony

Postów: 34

odpowiedz | nowy temat | Regulamin

marco_polo

Post #1 Ocena: 0

2010-09-14 19:59:35 (4 lata temu)

marco_polo

Posty: 246

Kobieta

Z nami od: 25-02-2010

Tak jak w temacie. Dopadły nas pchły. Mam kota i podejrzewam że to od niego. Znalazłam u kota pchły, więc go wykąpałam i zakropiłam "spot on" i założyłam obrożę. Ale po tych zabiegach zaczęły mi te cholerstwa skakać po domu. Najpierw tylko po podłodze a teraz znajduję już dosłownie wszędzie, nawet na łóżku!

Przeprowadziłam generalne sprzątanie ( gotowanie pościeli, pranie narzut i wszystkich pluszaków) używałam dostępnych preparatów - Home flea spray (taki w aerozolu), Bob Martin Flea spray - all in one (taki z pompką), jakieś proszki i silniejsze krople dla kota, wycierałam na mokro wykładziny wodą z szamponem na pchły - ale wszystko na nic! Najgorsze to ze mam te cholerne wykładziny wszędzie! Gdyby była podłoga to bez problemu umyłabym to wodą z octem i po kłopocie, a tak....
Szlag mnie trafia bo walczę już tydzień i nic! Mam dzieci w domu i wczoraj znalazłam pchłę w łóżku syna. Normalnie wywaliłam całą pościel znowu do gotowania - ale co to da? Skoro te cholerstwa siedzą w podłodze?
Znacie może jakieś skuteczniejsze środki na brytyjskim rynku? Bo wydałam już około 40 funtów na różnego rodzaju spreje i proszki i nic. Na 1 dzień jest ok, a potem od nowa.
Pomocy!!!!

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Adacymru

Post #2 Ocena: 0

2010-09-14 20:07:37 (4 lata temu)

Adacymru

Posty: 10428

Kobieta

Moderator

Z nami od: 11-07-2007

Skąd: Polnocna Walia

Idz do weterynarza i najlepiej doradzi ci cos mocniejszego, bo wydasz pieniadze na mase innych srodkow po drodze i dalej bedziesz sie meczyc z tym. Drewniana podloga nie pomogla, pomiedzy deskami bardzo sie chcialy zadomowic.

Majac kiedys podobny problem, po mniej lub bardziej udanych podejsciach amatorskich, ale w efekcie krotkotrawalych, poszlam do weterynarza i jednym sprayem wybilismy wszystko (fakt z domu wyszlismy wszyscy, lacznie z kotami, na caly dzien, ale po powrocie nawet pajaki wyszly i "zwloki" lezaly na podlodze). Pozniej dokupilam dodatkowo, "na wszelki wypadek", ale juz nie musialam stosowac.
Dopiero po wyeliminowaniu z domu, mozna miec nadzieje, ze srodki stosowane na kotach beda zapobiegaly ponownym "odwiedzinom".

[ Ostatnio edytowany przez: Adacymru 14-09-2010 20:10 ]

Ada

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

ie2ox4

Post #3 Ocena: 0

2010-09-14 20:10:41 (4 lata temu)

ie2ox4

Posty: n/a

Konto usunięte

Może weterynarz coś mocniejszego ma? A co do pcheł, to jeżeli ktoś ma w domu jakieś zwierzę - musi mieć pchły! Te stworzonka nie siedzą cały czas na "żywicielu", wskakują tylko do "jedzenia" i znowu hop na podłogę! To co widać na "zwierzątku" to tylko właśnie te, przyłapane no "obiedzie". One mając "żywiciela" na każdy posiłek, nie są zainteresowane człowiekiem. Człowiekiem interesują się jak nie mogą zjeść obiadu, na swoim ulubionym miejscu. W PL przeżyłem "nalot" pcheł. Wyjechałem z czworonogiem na wakacje, a sąsiadka nie mogła podlać mi kwiatów. Pomógł proszek od weterynarza.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

marco_polo

Post #4 Ocena: 0

2010-09-14 20:12:35 (4 lata temu)

marco_polo

Posty: 246

Kobieta

Z nami od: 25-02-2010

To jutro zawitam do veta, mam po drodze do szkoły. A powiedz mi proszę jeszcze ile taki środek od veta będzie kosztował?
Mam kota od paru miesięcy i wcześniej nie było z tym problemu. Może te pchły na jesień stały się takie agresywne, jak muchy? :-)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

agnieszkaCz

Post #5 Ocena: 0

2010-09-14 20:13:06 (4 lata temu)

agnieszkaCz

Posty: 378

Kobieta

Z nami od: 01-11-2007

Skąd: Eccles, Manchester

my mielismy problem z psem i jej pchlami... probowalam wiele specyfikow typu spot on itd ktore nie dawaly zadnego rezultatu :( polecam Frontline dla kotkow. na nasza sunie zadzialalo za pierwszym razem jedna dawka:) i od razu z domu tez sie wyniosly. jest to dosc drogie ale naprawde warto!
powodzenia

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

konto usunięte

Post #6 Ocena: 0

2010-09-14 20:15:32 (4 lata temu)

konto usunięte

Posty: n/a

Konto usunięte

a moze po prostu pest control wezwij i juz. ja kiedys walczylam z karaluchami na starym mieszkaniu. za wizyte i oczyszczenie domu wzieli 80 funi i spokoj.

[ Ostatnio edytowany przez: mamawilliama26 14-09-2010 20:16 ]

Marta

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

krakn

Post #7 Ocena: 0

2010-09-14 20:28:02 (4 lata temu)

krakn

Posty: 32409

Mężczyzna

Moderator

Z nami od: 25-06-2007

Skąd: Caterham

jak jesteś z londynu to jest koleś co ma bzika na punkcie swojej pracy własnie jako Pest controll, robi wszytkie uprawnienia i szkolenia i jest skuteczny, zszokowało mnie jedgo podejscie do tej pracy :))
dlatego jego link dałem u siebie na stronie.
Mañana el sol. W dorastaniu najtrudniejsze jest pierwsze 50 lat.

Do góry stronyOnline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

E-mailStrona WWWNumer AIM

marco_polo

Post #8 Ocena: 0

2010-09-14 20:29:26 (4 lata temu)

marco_polo

Posty: 246

Kobieta

Z nami od: 25-02-2010

spróbuję z preparatem od veta, jak to nie pomoże to będę musiałam sięgnąć po pest control

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

marco_polo

Post #9 Ocena: 0

2010-09-14 20:32:41 (4 lata temu)

marco_polo

Posty: 246

Kobieta

Z nami od: 25-02-2010

Cytat:

2010-09-14 20:28:02, krakn napisał(a):
jak jesteś z londynu to jest koleś co ma bzika na punkcie swojej pracy własnie jako Pest controll, robi wszytkie uprawnienia i szkolenia i jest skuteczny, zszokowało mnie jedgo podejscie do tej pracy :))
dlatego jego link dałem u siebie na stronie.



niestety nie jestem z Londynu, jestem w Walii :)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Adacymru

Post #10 Ocena: 0

2010-09-14 21:11:00 (4 lata temu)

Adacymru

Posty: 10428

Kobieta

Moderator

Z nami od: 11-07-2007

Skąd: Polnocna Walia

Jejku nie pamietam ile kosztowalo, zreszta to bylo kilka lat temu (probowalam sobie przypomniec jak sie nazywal ten srodek, ale za nic mi nie przychodzi do glowy). Tyle co pamietam, to ze kosztowal wiecej niz te w sklepach, ale nie fortune napewno, bo pamietam ze zaplacilam od razu, wiec napewno nie pol wyplaty. napewno lacznie na amatorskie proby wydalismy wiele razy wiecej.

Nam vet kazal spryskac w powietrze dwa do trzech razy w kazdym pomieszczeniu, ale po naszych staraniach, i juz lekkiej obsesji na tym punkcie, to my spryskalismy caly na raz z entuzjazmem(w domu jakby mgla zapadla, nie dziwne ze doslownie wybilo wszyskich "lokatorow" z zakamarkow).

Powiedz weterynarzowi, ze probowalas juz innych srodkow, i nic nie pomoglo. A pozniej juz systematycznie dawkowac kota srodkami jakie stosujesz, zeby sie nie odnowilo.
Ada

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona 1 z 4 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ] - Skocz do strony

następna strona » | ostatnia »

Dodaj ogłoszenie

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

£15.95 za 31.5 kg Anglia-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 12 350 25 40 Polska,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041