

Str 4 z 8 |
|
---|---|
Satya1 | Post #1 Ocena: 0 2011-01-10 18:50:10 (14 lat temu) |
Z nami od: 15-08-2010 Skąd: Edinburgh |
lola to Twój pies? Jak mnie dodasz na fb to zobaczysz Kanu
![]() ![]() |
karjo1 | Post #2 Ocena: 0 2011-01-10 18:57:10 (14 lat temu) |
Z nami od: 01-06-2008 |
No wlasnie Lola szuka domu, cudo 8 -miesieczne.
A 6 m-cy czekania tez da sie zniesc ![]() Prywatnie mam 10-letniego malamuta i sporo pierwotniakow mi sie przewinelo ![]() facebooka nie posiadam, wrzuc futrzaka do galerii. Nasze futro: wilku [ Ostatnio edytowany przez: karjo1 10-01-2011 18:59 ] |
Satya1 | Post #3 Ocena: 0 2011-01-10 19:39:40 (14 lat temu) |
Z nami od: 15-08-2010 Skąd: Edinburgh |
Śliczny, macie go stąd czy z Polski? Gdzie mieszkacie z nim teraz?
Zdjęcia Kanu są już w galeri ![]() Co do Loli, to wiem że 6 miesięcy to nic, ale chodzi o koszta, szczepienia na wścieklizne, kwarantanna i in. wyniosły nas chyba z 600 zł, no i jak go potem przewieźć?? Samolot-masakryczne koszta, samochodem juz przerabialiśmy, jest to duuuuużo zachodu i kasy. |
karjo1 | Post #4 Ocena: 0 2011-01-10 19:45:32 (14 lat temu) |
Z nami od: 01-06-2008 |
Wilku Polak po rodzicach czesko-amerykanskich
![]() Co do futra, to w tej chwili koszty sa troche mniejsze, czasem sie trafi psa juz po czesci procedury. A przewiezienie, to przy okazji jak sie jedzie do rodziny do Pl, albo ugaduje zaprzyjazniona dusze - cuda sie czesto dzieja, by futra poratowac. Pieknego macie bialego misia ! |
Satya1 | Post #5 Ocena: 0 2011-01-10 19:51:09 (14 lat temu) |
Z nami od: 15-08-2010 Skąd: Edinburgh |
Dzięki
![]() Co do transportu psa z pl, to przecież w Szkocji też jest masa huskych do odratowania. Niestety pomysł z Polską jest wykluczony. Napisałm już kilka maili do schronisk i organizacji. Zobaczymy. Szukam tez na własną ręka na preloved. Ale nie wiem jak sie tego esa wysyła żeby sie tam zarejestrować i mieć dostep do kontaktów.. ps. Jak tam było z Waszym wilkiem? Było go łatwo ułóżyć? Jak sie nim na codzień zajmujecie? Nie myśleliście też o parce? [ Ostatnio edytowany przez: Satya1 10-01-2011 19:53 ] |
|
|
karjo1 | Post #6 Ocena: 0 2011-01-10 20:05:37 (14 lat temu) |
Z nami od: 01-06-2008 |
To trzymam kciuki i prosze o wiesci, jakie cudo sie pojawi.
nawiasem mowiac, bodajze 22-24 styczen sa duze (jak na skale UK ![]() Co do ukladania, hmmm, bledow masa, wiele na wyczucie, ale poniewaz to n-ty pies, dosc wymagajacy wprawdzie, to duzo zaangazowania, czasu i jest dobrze. Po prostu kilknascie lat temu zaprzegowce to bylo pewnego rodzaju nowum w Pl, do tego brak netu i dostepu do informacji... Na codzien teraz, bo emeryt, to dlugi spacer (1,5-2 godziny) ze szkoleniem komend/biegiem luzem/z czlowiekiem raz dziennie, 3-4 wyjscia sanitarne po ok. pol godziny na dobe. Do tego powyglupianie sie w domu, zabawa w darcie gazet/kartonow, kong, szukanie smakow, a czasami po prostu posiedzenie razem i nicnierobienie - bardzo mu pasuje podgrzewany materac na lozku ![]() I dosc czeste wypady poza miasto, wtedy trekking, chodzenie po okolicach na pare godzin, czasem caly dzien - zaleznie od pogody. bo deszczu to my nie bardzo lubimy ![]() Nie myslelismy o kolejnym psie z kilku powodow, czesto byly rozne zwierzaki na przechowaniu, w domu byl krolik i dziecko- tez wymagajace czasu i finansow. Obecnie z racji wieku pies sie nie lapie na sensowne ubezpieczenie, wiec wszystko z naszej kieszeni, robi za seniora i nadal ma tymczasy czasem na przechowaniu, to rozsadek nie pozwala na kolejnego domownika. [ Ostatnio edytowany przez: karjo1 10-01-2011 20:11 ] |
Satya1 | Post #7 Ocena: 0 2011-01-10 20:15:55 (14 lat temu) |
Z nami od: 15-08-2010 Skąd: Edinburgh |
Dlatego chce wprowadzić samice teraz puki Kanu młody, potem może miec juz wieksze prblemy z akceptacja nowego domownika. Będę szukać jak sie da, za wszelkie info i pomoc dzieki
![]() |
karjo1 | Post #8 Ocena: 0 2011-01-10 20:21:58 (14 lat temu) |
Z nami od: 01-06-2008 |
O akceptacje raczej nie ma co sie obawiac, jesli dobrze i madrze wprowadzony drugi pies.
raczej kwestia wyposrodkowania, kiedy ten pierwszy jest ulozony, zeby mozna bylo pracowac z drugim. Bo paskudne nawyki przechodza miedzy nimi jak zaraza, blyskawicznie ![]() Jeszcze kwestia kastracji, Kanu bedzie wymagal troche spokoju, a z tym moze byc problem, moze sie przeforsowac, dlatego proponowalam odczekanie przynajmniej do wygojenia szycia. |
Satya1 | Post #9 Ocena: 0 2011-01-10 20:36:34 (14 lat temu) |
Z nami od: 15-08-2010 Skąd: Edinburgh |
itak pewnie szybciej jak 4 tyg nic sie nie pojawi
![]() ![]() ps, fajnie pogadać z kimś kto też ma szpica ![]() ![]() Acha, ważna sprawa. Ja na spacerach generalnie nie przejmuje sie tym że Kanu sie z kimś gryzie. Z tego co wiem to jest normalne i trezba psy zostawić aby sie do gadaly bez ingerencji!Im nic nie jest, a nie można psów wtedy rozdzielać. Ja zawsze gryzące sie psy zostawiam i mówie właścicielom żeby zostawili je, bo oni zazwyczaj wpadaja w panike i rzucają sie między psy z parasolami;p Czy to co robie jest poprawne Twoim zdaniem?? Mi sie jakoś glęboko wydaje że robie dobrze.. |
karjo1 | Post #10 Ocena: 0 2011-01-10 20:58:35 (14 lat temu) |
Z nami od: 01-06-2008 |
Malamuty sa jak najbardziej podobne zachowaniem, ta sama polka. No moze mniej postrzelone
![]() I czesto starsze wiekowo lubia ciepelko, zwlaszcza w takim klimacie, gnaty tez je bola, reumatyzm tez sie zdarza. Tym bardziej, ze jak za mlodu lubia chlodek, kafelki itp. to potem sie odbija na stawach... Madrze wprowadzony drugi pies to oczywiscie pare podstawowych zasad <a href="http://pies.onet.pl/13,10931,42,drugi_pies_w_domu,ekspert_artykul.html" target="_blank" target="_new">http://pies.onet.pl/13,10931,42,drugi_pies_w_domu,ekspert_artykul.html</a> Co do scinania sie z innymi psami, jest to zupelnie niedopuszczalne. Nieuprzejmoscia ze strony opiekuna jest zgadzanie sie na podbieganie psa do innych, bez wczesniejszego ustalenia z ich opiekunami. A dopuszczenie do awantury jest no coz... raz, inny pies moze byc chory, zarazac, Kanu moze trafic na takiego, ktory mu nie odpusci i po prostu zostanie z niego mokra plama, wlasciciele napastowanego psa maja prawo odgonic wszelkimi srodkami napastnika, do tego ubiegac sie o odszkodowanie/zadoscuczynienie od opiekuna. Ulozony pies jest odwolywalny w kazdych warunkach, nie ma pogoni za dzieckiem, rowerem, kotem, wiewiorka czy innym psem, jesli nie jest - pozostaje linka treningowa i nauka do skutku. PS. Zeby latwiej bylo, zoabcz jak to wyglada od drugiej strony http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2 [ Ostatnio edytowany przez: karjo1 10-01-2011 21:02 ] |