Droga Doro,
po chwli ciszy i wytchnienia, pozwole sobie no ponowny, wyjatkowo zjadliwy, zlosliwie nieuzasadniony i pietnujacy osoby osmielajace sie miec inne zdanie niz ja

, komentarz dotyczacy czesci mojego poprzedniego wpisu oraz tresci dyskusji:
* ciesze sie ze przeczytalas wszystkie komentarze.
* znam z autposji - co sama przyznajesz na koncu swojego wpisu
* znajdz chociaz jedna inwektywe w poprzednich wpisach.
* jestem cynikiem a nie hipokryta, z okreslen najblizszych temu wybralbym hipochondryka, hipopotama i hipodrom.
* wredna jest w nawiasie kolo slowa odpowiedz - rozumie sie to samo przez sie... poza tym to ja jestem wredny.
* slowo ponoc sugeruje nic innego tylko ponoc. ponoc...
* sarkastyczny rzeklbym.
* mam racje - moj komentarz teraz tez jest nie na temat. jak i twoj. nasza dyskusja teraz nie laczy sie z tematem forum w zaden sposob.
* powiedzenie o polowkach ma znaczenie ogolne - no wlasnie.
* automatycznie nie narzuca absolutnie nic z powodu j/w. semantycznie i logicznie niemozliwe.
* podaj JEDEN przyklad w ktorym, bezzasadnie przedstawilem mieszane pary w zlym swietle, poza swoim wlasnym co znajdziesz troche nizej.
* twoje komentarze - nie sa na temat, przynajmniej te dotyczace moich wpisow - komentujesz wybrane, nie adekwatne do tresci forum, fragmenty.
* w przeciwienstwie do mnie? - jezeli jestes zainteresowana tematem dyskusji to tak samo jak ja.
* chetnie napisze, choc nie ma o czym - przelamywanie bariery jezykowej nie bylo, kulturowej nie bylo, wzajemnego poznawanie tez nie, problemow religijnych czy politycznych tez nie - czysta przyjemnosc, ktora sie przejadla po prawie 10 miesiacach. mialem ciekawsze zwiazki, choc na pewno mniej egzotyczne. stad tez moje zainteresowanie tematem jak to jest gdy sie odkrywa ziemie nieznana. do tego nawiazuje pytanie do koncu tego wpisu.
* nie pouczam - pietnuje nieuctwo, glupote i indolencje. nie ma takiego argumentu jak - ''a mnie sie wydaje'', ''a on nosi siatki i nie sika na deske'', ''rzad rozdaje samochody, cukierki i papier toaletowy''
* nie obrazam
* zgadzam sie
* zasugerowalem inny temat
* DOKLADNIE!!! - ZWIAZEK z OBCOKRAJOWCEM - i tu pojawiaja sie, albo i nie, rozne podejscia do tematow majacych dla nas rozne znaczenie. Jak sie traktuje kobiety, podejscie do religii, problemy rasowe, kulturowe czy jakiekolwiek inne. tabu, ich brak. stosunek do innowiercow, zamachow 9/11 czy 7/7, wojen na bliskim wschodzie czy stosunek przedstawicieli rasy negroidalnej do bialasow. taki jest otaczajacy swiat.
* stosunek do kobiet jest rozny w roznych kulturach - stad tez inne pytanie do osoby w zwiazku z wyznawca islamu a inne z wyznawca whisky.
* jedni pisza o zwiazkach z kims tam a inni zadaja na ten temat pytania, a rozsadne odpowiedzi moga pomoc przelamywac stereotypy.
konczac juz te swawole jezykowe (chyba ze chcemy je kontynuowac - wtedy chetnie zaloze osobne forum - i bedziemy sie klocic przez pokolenia) jedno potrojne pytanie na temat:
- jak sobie radzic w zwiazku z obcokrajowcem, co stwarzalo najwiekszego przeszkody na poczatku a co jest najbardziej intrugujace, jaki wplyw na zwiazek ma religia?
PS. sorki ale nie moglem sie powstrzymac:
kaka - dlaczego ludzie na forum zabieraja glos negatywny? - bo to jest wlasnie publiczne FORUM. jedni sie z toba zgadzaja a inni NIE i zabierajac glos daja temu wyraz. jedni lubia ogorki a inni ogrodnika corki. ludzie moga sobie wyobrazic ze jestes szczesliwa w zwiazku ale rowniez mogo sobie nie wyobrazic sobie w zwiazku z cudzoziemcem i dlatego pisza na forum swoje opinie. taka jest idea.
pozdrawiam napradwe szczerze z lekka nuta melancholii...
Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.