| Autor |
Strona: 2 z 12 |
| blizniaczka |
Post #1 2006-12-29 22:51 (2 lata temu) |
 Posty: 3
Z nami od: 23-09-2006 |
Czesc, nie napisalas ile czasu jestescie razem?? jak jest Ci dobrze to nie ma problemu, ale pamietaj to jednak jest zupelnie inna kultura....mam nadzieje ze sie wam uda...a ludzmi sie nie przejmuj.. albo sie przyzwyczaja albo przestana z toba rozmawiac i wtedy bedziesz wiedziala kto tak naprawde jest twoim kolegom....jedna rada baw sie dobrze ale nie sluby i dzieci bo wtedy zaczynaja sie problemy...mam duzo kolezanek ktore same dzieci bawia..a oni pojechali do swojego kraju jak im sie znudzilo, albo powiedzieli ze slub to tylko z "pozadna "dziewczyna z jego kraju.
Tak naprawde to ty masz byc szczesliwa i jak Ci serce mowi ze to ten- to ten!! a tym "czemu nie Polak" to sie nie przejmoj!!! a dla naszych rodzicow to zawsze jest szok i nie wazne kogo do domu przyprowadzisz nigny nie bedzie dobry "dla mojej corki", cos wiem na ten temat. POWODZENIA magda
|
|
 
|

|
|
| marcinb |
Post #2 2006-12-30 15:17 (2 lata temu) |
 Posty: 1003

Z nami od: 20-05-2006 Skąd: Newark |
Od kumpla z pracy - indusa zreszta - dowiedzialem sie ze oni generalnie sa zainteresowani zalegalizowaniem pobytu w UK poprzez slub z kobieta z jakiegokolwiek krajuz UE. Pewnie nie wszyscy ale jakis odesetek na pewno...
Poza tym - sa zazdrosni, glownie dlatego ze tym krotko mieszkajacym w UK jest trudno poderwac i zaciagnac do oltarza brytyjke i wola sie skupic na kobietach obcokrajowcach. Jakkolwiek cenia sobie europejki za swobode seksualna (tak to ujal) to w kwestii zwiazku czy malzenstwa uaktywnia sie u nich indyjskie/pakistanskie uczucie zazdrosci. Zdarzaja sie napady zlosci czy szalu jako ze podejscie do kobiet jest w ich kulturze inne - blizsze posiadania niz partnerstwa.
Na poczatku wszystko wyglada rozowo - ciemnolicy, przystojny ksiaze z bajki, dba o kobiete swego zycia, rozpieszcza i jakos tak pozniej zamyka, nie wiedziec kiedy w zlotej klatce. A rzadko ktora sie w pore orientuje.
Jesli jestes pewna ze wiesz to wszystko, ze sobie poradzisz czy ze on jest zupelnie inny to powodzenia. Tylko pamietaj - facetowi NIE ZMIENISZ calego background-u kulturowego. Takie rzeczy sie nie zdarzaja.
Tak czy siak, POWODZENIA. Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.
|
|
 
|

 
|
|
| ollo |
Post #3 2006-12-30 15:46 (2 lata temu) |
 Posty: 22
Z nami od: 14-05-2006 |
Spoko... Krzysztof Rutkowski bedzia mial wiecej roboty!!!
|
|
 
|

|
|
| Dora231 |
Post #4 2007-01-11 19:23 (2 lata temu) |
 Posty: 32
Z nami od: 01-12-2006 |
Witam po świętach, Sylwestrze i innych tam:)
Ktoś zapytał jak długo jesteśmy razem-ponad rok.
Wiem, że różnice kulturowe są i tak naprawdę zawsze będą, są nawet argumentem w naszych sprzeczkach. Co do małżeństwa to rozmawiamy o tym, raczej w kontekście planów na przyszłość, bo ani mnie ani mojemu chłopakowi się aż nie spieszy. Oboje chcemy mieć pewność, że to jest to. Wątpię aby mnie można było zamknąć w złotej klatce i nie dlatego że jestem tak uparta i zadziorna, ale dlatego, że jestem świadoma co znaczy być wolnym człowiekim, nawet będąc w związku.
Dziękuje wszystkim za słowa otuchy, może się uda. Co do rodziców to nic nie mówią, mama jest szczęśliwa kiedy widzi że ja taką jestem.
Pozdrawiam
|
|
 
|

|
|
| Dora231 |
Post #5 2007-01-11 19:27 (2 lata temu) |
 Posty: 32
Z nami od: 01-12-2006 |
Jeszcze uwaga do Ollo;
Wątpię aby Pan Rutkowski uratował kogokolwiek, przynajmniej w tej chwili, zbyt zajęty jest kreowaniem swojego wizerunku medialnego, a może przymierza więzienne ciuszki, sama nie wiem-pogubiłam się co on teraz właściwie robi. Nie interesuję się za bardzo życiem innych, wiem wiem-ignorantka ze mnie:)
|
|
 
|

|
|
| irena54 |
Post #6 2007-01-11 21:34 (2 lata temu) |
 Posty: 3
Z nami od: 02-01-2007 Skąd: 23 Bryant Road |
Ja od roku jestem w zwiazku z afrykaninem i tez ludzie na poczatku mowili mi z kim ja sie spotykam,oni sa zli i takie tam.
|
|
 
|

|
|
| Dora231 |
Post #7 2007-01-12 17:32 (2 lata temu) |
 Posty: 32
Z nami od: 01-12-2006 |
I co, warto było? Wiesz, ja tak naprawdę nie mam problemu z innymi ludźmi-mam na myśli rodzinę i znajomych-tylko z opiniami na forum. Myślę, że jest to sprawą pewnego wyczucia i taktu.Pozdrawiam
|
|
 
|

|
|
| marcinb |
Post #8 2007-01-12 18:34 (2 lata temu) |
 Posty: 1003

Z nami od: 20-05-2006 Skąd: Newark |
zle myslisz Dora, to nie ma nic wspolnego z wyczuciem i taktem - pytasz sie publicznie o opinie innych forumowiczow i dziwisz sie jak slyszysz cos niemilego.
po prostu nie pytaj albo popros o tylko przychylne opinie.
jedni sa ksenofobami a inni nie, jedni akceptuja zapach afrykanczykow a inni tylko azjatow a jeszcze inni tylko bialych.
jesli zapytasz o opinie psychologa to uslyszysz jeszcze inne podejscie do problemu. statystycznie latwiej sie dogadac z czlonkami jednego kregu kulturowego niz z kims spoza.
moze ci sie udac choc szanse masz relatywnie mniejsze niz z rodakiem.
choc z drugiej strony dziala magia obcego jezyka, przekraczania pewnych atawistycznych tabu i osiagania tego co nam sie wydaje nieosiagalne dla innych. co zreszta podbudowuje samoocene, zwlaszcza dla ludzi ktorzy nie mogli sie odnalezc w dotychczasowych, homogenicznych(nie homoseksualnych!!!) zwiazkach. i nie ma w tym nic zlego.
z mojego punktu widzenia - duzo lawtiej sie klamie i przerysowuje, ubarwia i upieksza w obcym jezyku niz we wlasnym, gdzie dzialaja hamulce socjalne a i pole do interpretacji jest znacznie mniejsze.
a poza tym jest to duzo wieksze wyzwanie, przynajmniej dla facetow  ))
powodzenia Dora, chociaz ja jetem sceptyczny. nie ze wzgledu na roznice rasowe ale kulturowe. glownie sposob traktowania kobiet. im bardziej na poludnie tym mniej partnerstwa. ale co kto lubi.
szczerze powodzenia,
pozdro
Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.
|
|
 
|

 
|
|
| Dora231 |
Post #9 2007-01-12 21:50 (2 lata temu) |
 Posty: 32
Z nami od: 01-12-2006 |
Aleś mi przyładował, ale po kolei. Pisząc o wyczuciu i takcie miałam na myśli moje najbliższe otoczenie, ponieważ wiele osób skarży się właśnie na ostrcyzm ze strony rodziny czy przyjaciół. Wiem co to jest forum i bynajmniej niczego od nikogo nie oczekuję, wprost przeciwnie-mam nadzieję przeczytać szczere opinie, co nie znaczy, że muszę się z nimi zgadzać. Forum to chyba najmniej odpowiednie miejsce aby oczekiwać od kogokolwiek tylko przychylnych postów. Każdy pisze to co chce i tak jest dobrze. Osobiście nie czuję potrzeby poklasku i utrzymywania mnie w przekonaniu, że dobrze robię. Moje życie - moja sprawa. Czym innym jest natomiast, że czytając opinie innych można natknąć się na coś co się samemu przeoczyło, albo co da do myślenia. Wiadomo, że co tyle głów to nie jedna:)
Zgadzam się z koncepcją zauroczenia innością, zawsze pociąga to co tajemniecze i tak różne, ale to nie przekreśla roli uczuć. Pierwsze kontakty damsko-męskie osób tej samej rasy/kultury też nie są wynikiem głębokiej analizy tylko hormonów. Fakt, że związek mieszany kulturowo jest trudniejszy i wymaga więcej pracy, tolerancji, czasem daru przekonywania;) Natomiast nie koniecznie traktowałabym go jako łatwiejsze pole manewru przy zakłamaniach czy celowym manipulowaniu językiem. To już zależy od osoby, a nie kultury czy rasy. Cóż to-Polacy czy Polki to nie kłamią, zdradzają, manipulują partnerem/partnerką? Wszędzie ludzie są tacy sami, i ci dobrzy i ci źli. Dla mojego związku najtrudniejsze będzie tzw. dotarcie się, bo to, jak sam powiedzałeś zawsze będzie inna kultura. Ale ja mam ochotę spróbować. Dzięki za dobre słowo, chociaż wcale go nie oczekiwałam.
Pozdrawiam
|
|
 
|

|
|
| Dasmara |
Post #10 2007-01-18 08:49 (2 lata temu) |
 Posty: 6
Z nami od: 17-01-2007 |
Witam ,od niedawna jestem na tym forum.Czytajac to co jest pisane o zwiazkach z chłopakami spoza UK,troche mnie przerarza,nikt na tomiast nie wspomniał co robic,gdy z danego zwiazku jest dziecko?które oboje bardzo kochamy.Niemamy slubu ,chłopak nie ma wizy,wiadomo co to znaczy..a córce nie moge wyrobic paszportu bo jej ojciec nie ma wymaganego dokumentu no i nie można przestoczyć pewnych kryteri prawnych.Co dalej -tego nie wiem
|
|
 
|

|
|