Hej dziewczyny,
Widze, ze watek powoli umiera, a ja dopiero co go znalazlam i chcialam sie podzilic moimi doswiadczeniami. Ja tez jestem w związku z Anglikeim, 100% jakby jakis złośliwiec się pytal, znam jego drzewo geneologiczne Poznalismy się jak przyjechałam do Anglii na 3 miesieczny staz studencki , w jego miejscu pracy. Od razu wpadliśmy sobie w oko. Po tych kilku miesiącach ja wróciłam do Polski skonczyc studia, nasza znajomość prztrwala, on w czasie tych 6-cu miesięcy odwiedzil mnie 2 razy, a za trzecim razem pomogl mi spakowc walizki i zabral mnie do Anglii. Mowie zabral, bo ja nigdy nie chciałam emigrować do Anglii ani nigdzie indziej, chciałam tylko kontynuowac wyzsze studia we Francji. W każdym bądź razie, znamy się już ponad 3 lata mieszkamy ze soba od prawie 2,5. W lutym bierzemy slub w UK a w lato w Polsce. Kochamy się bardzo, jego rodzice bardzo mnie bardzo lubia, teraz nawet u nich m mieszkamy zeby zaoszczędzić na dom. Moja rodzina w Polsce tez go uwielbia. A na koniec, tylko dodam ze nie jestem z nim dla pieniędzy, bo tak się złożyło, ze aktualnie nawet zarabiam wiecej niż on. Mój przyszly maz jest, wykształcony, inteligentny, ma wiedze o swiecie, jest tolerancyjny i umie uszanowac cudze zdanie nawet jak jego wlasne jest inne. A joko dodatkowy bonus –jest bardzo przystojy. I kocham go za całokształt, a nie za jego narodowość ani grubosc portfela. POZDROWIENIA dla wszytkich dziewczyn w związkach z Anglikami, Brytyjczykami i innymi obcokrajowcami! Nie słuchajcie zawistnych i złośliwych ludzi, badzcie wierne sobie i swoim uczuciom.











