MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii
Forum Polaków w UK

Przeglądaj tematy

Czy jesteś szczęśliwa?

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Strona 4 z 15 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 ... 13 | 14 | 15 ] - Skocz do strony

Str 4 z 15

odpowiedz | nowy temat | Regulamin

lady_disaster

Post #1 Ocena: 0

2014-03-26 14:49:14 (6 lat temu)

lady_disaster

Posty: 6

Kobieta

Z nami od: 29-01-2014

Skąd: Londyn

Nie, nie jestem. Przyechałam tu prawie 5 miesiecy temu i od razu zaczęłam żałować. Zarówno praca, ludzie, tudzież mentalność wyspowo-polacza jak i "angielszcza" doprowadza mnie czasem do szału.
Na dzień dzisiejszy powiem, że czekam tylko na możliwość wybycia gdzie indziej.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

malinowka

Post #2 Ocena: 0

2014-03-26 14:59:08 (6 lat temu)

malinowka

Posty: 2454

Kobieta

Z nami od: 27-10-2013

Skąd: ox

dla mnie miejsce nie ma znaczenia, mnie uszczesliwiaja ludzie, zdarzenia, sytuacje. Za dwa tygodnie lece do Polski i juz teraz wiem, ze najmilszym momentem calej podrozy bedzie ladowanie na Heathrow gdy bede wracac, co wcale nie znaczy, ze nie tesknie za Polska, bo tesknie. Czy jestem szczesliwa w UK? Na pewno nie jestem nieszczesliwa, a w moim przypadku, to sporo. Powoli zaczynam wychodzic na prosta, ktora moze co prawda sie okazac slepym zaulkiem, ale to moze zdazyc sie wszedzie. W Polsce, w UK czy na Barbadosie...
" Płakać trze­ba w spo­koju. Tyl­ko wte­dy ma się z te­go radość."

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

rubycranberry

Post #3 Ocena: 0

2014-03-26 14:59:47 (6 lat temu)

rubycranberry

Posty: 87

Kobieta

Z nami od: 26-03-2014

Skąd: trowbridge

Cytat:

2014-03-26 14:49:14, lady_disaster napisał(a):
Nie, nie jestem. Przyechałam tu prawie 5 miesiecy temu i od razu zaczęłam żałować. Zarówno praca, ludzie, tudzież mentalność wyspowo-polacza jak i "angielszcza" doprowadza mnie czasem do szału.
Na dzień dzisiejszy powiem, że czekam tylko na możliwość wybycia gdzie indziej.

gdzie bys chciala?
a mozliwosc powrotu do kraju wchodzi w gre?

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

lady_disaster

Post #4 Ocena: 0

2014-03-26 15:05:42 (6 lat temu)

lady_disaster

Posty: 6

Kobieta

Z nami od: 29-01-2014

Skąd: Londyn

chciałabym jeszcze pomieszkać w Stanach, gdzie byłam zanim mi coś strzeliło do łba żeby sprawdzić jak mi będzie w Londynie. Było to też troche spowodowane pewną inna sytuacją, ale nie ważne.
Do Polski bym chciała pojechać tylko zobaczyć sie z rodziną.czyli góra na 2 tyg. nie ciągnie mnie tam specjalnie.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

kolezanka_szkla

Post #5 Ocena: 0

2014-03-26 15:32:43 (6 lat temu)

kolezanka_szkla

Posty: 6388

Kobieta

Z nami od: 17-12-2010

Skąd: L5

Mnie do pelni szczescia brakuje swiata. Mieszkam na zadupiu, jedyne wyjscie to wyjazdy do duzych miast, korkow, galerii handlowych i tlumu ubranych normalnie ludzi na ulicach mowiacych w cywilizowanym jezyku.
"Chuda krowa, to jeszcze nie sarenka"

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Post #6 Ocena: 0

2014-03-26 15:37:54 (6 lat temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Anonim

Cranberry ja tez strasznie tesknilam przez jakis czas. Brakowało mi wszystkiego, wszystko było inne. Pogoda, mentalność ludzi, krany, ruch uliczny, jedzenie. Wszystko.
Z czasem zaczęłam z tej nowej rzeczywistości "wyrywac" cos miłego dla siebie każdego dnia. Czy to nowy smak, którego wcześniej nie znałam, nowy produkt, kosmetyk, który okazywał sie rewelacyjny, a po miesiącu nie mogłam juz sobie bez niego zycia wyobrazić. Nowe znajomosci, nowe miejsca, ktore zaczynalam coraz bardziej lubić. Jak zwykły park czy ulubiona knajpka. W Polsce miałam "swoją" fryzjerke, dentyste, kosmetyczke itd. Na poczatku mi tego brakowało, teraz juz nie bo wszystko tu na miejscu.
To jest troche tak jak z siedzeniem w jasnym pokoju, w ktorym ktoś nagle zgasi światło. Na poczatku czujesz sie obco, niepewnie bo nic nie widzisz chcesz to światło włączyć, szukasz gniazdka :-) Ale z czasem twoje oczy zaczynaja sie przyzwyczajać do ciemności, rozpoznajesz kształty i czujesz sie juz w tym pokoju zupełnie u siebie i bezpiecznie, a kiedy ktoś znów włączy światło zwyczajnie cie ono razi.
Moze to głupi opis, ale mysle, ze obrazuje pewien schemat, który w nas zachodzi kiedy znajdujemy sie w nowym miejscu, miescie, kraju, na dłużej.

Odpowiadając na twoje pytanie: tak, jestem szczęśliwa :-) I nie ma to kompletnie związku z pieniędzmi czy zakupami. Zwyczajnie lubie swoje zycie :-)

Natomiast co do Polski to miałam podobnie jak ty. Polskę kochalam, ale jej nie lubiłam. Jeśli to ma sens? Uważałam, ze wszedzie indziej jest lepiej, czysciej,kolorowiej. Myliłam sie i wiele rzeczy docenilam pozniej. Ale tez z perspektywy "pozniej" wiele wad Polski mi sie wyostrzylo i teraz Polska działa na mnie jak zapalone światło w ciemnym pokoju. Lubie tam jeździć i jade za kilka dni pozwiedzac i zjeść z rodzina niedzielny obiad. Obawiam sie, ze beda chcieli co niektórzy zagonic mnie do kościoła. I to mnie wkurza wtykanie nosa w nie swoje sprawy, zadawanie osobistych pytań bez najmniejszego zazenowania, wmawianie ci jak masz żyć, co powinnas, a czego nie powinnas, a jeśli powinnas to najlepiej kiedy. No i ludzie na ulicy z minami jakby ich z krzyża zdjęli.

[ Ostatnio edytowany przez: ewa28300 26-03-2014 15:44 ]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

karjo1

Post #7 Ocena: 0

2014-03-26 15:42:23 (6 lat temu)

karjo1

Posty: 15678

Mężczyzna

Moderator

Z nami od: 01-06-2008

Ech, szczesliwa to bym byla wloczac sie po swiecie w dobrym towarzystwie, na wariata, gdzie oczy poniosa :].
Ale nie narzekam, nawet w zapadlej dziurze mozna sie odnalezc, z bratnia dusza i ksiazka obok.
Szczescie nie zalezy od miejsca, tylko od tego, co w duszy gra.

PS. Kolezanka, mieszkasz kolo nas ;)?

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

__lenka

Post #8 Ocena: 0

2014-03-26 15:46:49 (6 lat temu)

__lenka

Posty: n/a

Konto usunięte

Cytat:

2014-03-26 15:37:54, ewa28300 napisał(a):

Odpowiadając na twoje pytanie: tak, jestem szczęśliwa :-) I nie ma to kompletnie związku z pieniędzmi czy zakupami. Zwyczajnie lubie swoje zycie :-)

Natomiast co do Polski to miałam podobnie jak ty. Polskę kochalam, ale jej nie lubiłam. Jeśli to ma sens? Uważałam, ze wszedzie indziej jest lepiej, częściej, kolorowiej. Myliłam sie i wiele rzeczy docenilam pozniej. Ale tez z perspektywy "pozniej" wiele wad Polski mi sie wyostrzylo i teraz Polska działa na mnie jak zapalone światło w ciemnym pokoju. Lubie tam jeździć i jade za kilka dni pozwiedzac i zjeść z rodzina niedzielny obiad. Obawiam sie, ze beda chcieli co niektórzy zagonic mnie do kościoła. I to mnie wkurza wtykanie nosa w nie swoje sprawy, zadawanie osobistych pytań bez najmniejszego zazenowania, wmawianie ci jak masz żyć, co powinnas, a czego nie powinnas, a jeśli powinnas to najlepiej kiedy. No i ludzie na ulicy z minami jakby ich z krzyża zdjęli.


Amen *THUMBS UP*

Najlepsza była mina sąsiadki rodziców, kiedy rozmawialiśmy na temat uroczystości pogrzebowych.
"To ty pomnika nie chcesz mieć?!"
:-]

la-terra-del-pudding

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

rubycranberry

Post #9 Ocena: 0

2014-03-26 15:48:09 (6 lat temu)

rubycranberry

Posty: 87

Kobieta

Z nami od: 26-03-2014

Skąd: trowbridge

Cytat:

2014-03-26 15:37:54, ewa28300 napisał(a):
Cranberry ja tez strasznie tesknilam przez jakis czas. Brakowało mi wszystkiego, wszystko było inne. Pogoda, mentalność ludzi, krany, ruch uliczny, jedzenie. Wszystko.
Z czasem zaczęłam z tej nowej rzeczywistości "wyrywac" cos miłego dla siebie każdego dnia. Czy to nowy smak, którego wcześniej nie znałam, nowy produkt, kosmetyk, który okazywał sie rewelacyjny, a po miesiącu nie mogłam juz sobie bez niego zycia wyobrazić. Nowe znajomosci, nowe miejsca, ktore zaczynalam coraz bardziej lubić. Jak zwykły park czy ulubiona knajpka. W Polsce miałam "swoją" fryzjerke, dentyste, kosmetyczke itd. Na poczatku mi tego brakowało, teraz juz nie bo wszystko tu na miejscu.
To jest troche tak jak z siedzeniem w jasnym pokoju, w ktorym ktoś nagle zgasi światło. Na poczatku czujesz sie obco, niepewnie bo nic nie widzisz chcesz to światło włączyć, szukasz gniazdka :-) Ale z czasem twoje oczy zaczynaja sie przyzwyczajać do ciemności, rozpoznajesz kształty i czujesz sie juz w tym pokoju zupełnie u siebie i bezpiecznie, a kiedy ktoś znów włączy światło zwyczajnie cie ono razi.
Moze to głupi opis, ale mysle, ze obrazuje pewien schemat, który w nas zachodzi kiedy znajdujemy sie w nowym miejscu, miescie, kraju, na dłużej.

Odpowiadając na twoje pytanie: tak, jestem szczęśliwa :-) I nie ma to kompletnie związku z pieniędzmi czy zakupami. Zwyczajnie lubie swoje zycie :-)

Natomiast co do Polski to miałam podobnie jak ty. Polskę kochalam, ale jej nie lubiłam. Jeśli to ma sens? Uważałam, ze wszedzie indziej jest lepiej, częściej, kolorowiej. Myliłam sie i wiele rzeczy docenilam pozniej. Ale tez z perspektywy "pozniej" wiele wad Polski mi sie wyostrzylo i teraz Polska działa na mnie jak zapalone światło w ciemnym pokoju. Lubie tam jeździć i jade za kilka dni pozwiedzac i zjeść z rodzina niedzielny obiad. Obawiam sie, ze beda chcieli co niektórzy zagonic mnie do kościoła. I to mnie wkurza wtykanie nosa w nie swoje sprawy, zadawanie osobistych pytań bez najmniejszego zazenowania, wmawianie ci jak masz żyć, co powinnas, a czego nie powinnas, a jeśli powinnas to najlepiej kiedy. No i ludzie na ulicy z minami jakby ich z krzyża zdjęli.


ja wlasnie czuje tak jak to opisalas.

Co do Twojego pogladu na Polske - nikt mi tam nosa nie wkladal w moje sprawy, juz bardziej tutaj tak jest.. czuje jakas rywalizacje? tzn wsrod polakow:) kazdy sie chwali co ma, kim jest.. ile zarabia, komentuje co jem, czego nie jem.. ze wlosy mi wypadaja :-o co kogo to obchodzi *DONT_KNOW*

a co do min owszem w Polsce kazdy ma zle miny, ale tutaj tez tak jest.. anglicy maja ciagle hmm wkurzony wyraz twarzy? Jakby ktos im cos nie ladnie pachnacego podstawil pod nos :D
I wydaje mi sie, ze sa nieco zarozumiali, o dwulicowosci nie wspomne - ale to i tak sprawa indywidualna, bo polacy tez sa dwulicowi :D

[ Ostatnio edytowany przez: rubycranberry 26-03-2014 15:53 ]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

kolezanka_szkla

Post #10 Ocena: 0

2014-03-26 15:56:33 (6 lat temu)

kolezanka_szkla

Posty: 6388

Kobieta

Z nami od: 17-12-2010

Skąd: L5

karjo Ty dobrze wiesz gdzie mieszkam.
Ja bardzo chetnie w dziurze. Musze jednak miec pod reka cos wiekszego. Doslownie: pod reka.
Ubrac sie w najlepsze ciuchy, uzyc najlepszej perfumy i pojechac kupic keczup. Potem znowu moge w dziurze przez jakis czas. Tak mam I juz tego nie zmienie.
"Chuda krowa, to jeszcze nie sarenka"

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona 4 z 15 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 ... 13 | 14 | 15 ] - Skocz do strony

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Dodaj ogłoszenie

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska,