Prawo jazdy dla kaĹźdego

Forum dyskusyjne

Damskie Sprawy » ciaza

Zobacz też:

Galeria użytkowników Mapka użytkowników Pytania i odpowiedzi

Przeglądaj forum

Działem "Damskie Sprawy" opiekują się: frelcia, marcheweczka

Strona główna » Damskie Sprawy » ciaza

Nowy tematTemat zamknięty

Strona 3 z 4 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ] - Skocz do strony

Autor Strona: 3 z 4
mirabelka77

Post #1

2007-09-04 22:13 (rok temu)

mirabelka77

Posty: 377

Kobieta

Z nami od: 25-04-2007

Skąd: londyn

zgadzam sie z postami powyzej,inny kraj inne podejscie,wcale nie znaczy ze gorsze;-)

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

mama_josha

Post #2

2007-09-05 10:28 (rok temu)

mama_josha

Posty: 78

Kobieta

Z nami od: 16-08-2007

Skąd: sheerness, kent

Cytat:

2007-09-04 14:44, Maya64 napisał(a):
Nie wiem czy nazwalabym to olewka tylko innym podejsciem do ciazy.Tu raczej pozwalaja naturze zajac sie ciaza a jak jest problem to wtedy cos sie z tym robi.W PL troche sie z tym pieszcza witaminka na to a i na tamto a badanko na to i na tamto.
Od tysiecy lat kobiety rodza na calym swiecie i to bez tygodniowych wizyt u ginekologow i mnostwa badan.
Takze to ze nie karmia kobiet w ciazy witaminkami i zachecaja czestych wizyt u lekarza to nie znaczy ze sa beznadziejni.
Kazdy kraj ma inne podejcie do tej sprawy takze nie ma sie co martwic nie jest tak zle a jak cos sie wam nie podoba to tylko trzeba porozmawiac z polozna.


no tak tylko jak ciezarna jest tak slaba ze nie moze ustac na nogach 5 minut bo mdleje i nie jest w stanie przez to isc do pracy to chyba powinni lekarze w takiej sytuacji pomoc a nie wmawiac ze to normalne. bo normalne z tego co zauwazylam to takie samopoczucie w ciazy nie jest. nie mowie juz o wymiotowaniu, bo z poczatku to srednio 4 razy na dobre (9 razy to byl moj rekord) potem po 3.5 miesiacach troche sie polepszylo i wymiotowalam juz tylko z rana.

ale co do porodu i opieki w szpitalu (bo spedzilam w 36 tyg ciazy 2 dni w szpitalu bo mialam skurcze przepowiadajace, tzw tightnings) to nie moge nic zlego powiedziec. co prawda rozkurczowego mi nic nie dali ale jakos przezylam i nawet dobrze wyszlo bo sie josh urodzil w 37 tyg :-]

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

Numer gadu-gadu

magba

Post #3

2007-09-16 09:36 (rok temu)

magba

Posty: 579

Kobieta

Z nami od: 27-06-2007

Skąd: Londyn

a gdy ja pojechałam z mężem do szpitala ponieważ bolała mnie nerka aż tak że wymiotowałam z bólu i zaczoł mnie boleć brzuch itd to na lekarza czekałam niecałe 2 godziny ponieważ powiedział nam że musi się napić kawy:-o a przedemną była dziewczyna która z bólu już sie zwijała i płakała-widać że już do porodu,ale cóż lekarka musiała iść na kawke:-Y Gdy dziewczyny mąż zareagował dopiero ją wzieli, ale jak by siedział dalej z nią to by pewnie posiedzieli dłużej.

Puzniej po mnie godzine przyszła Polka która była w 23 tygodniu ciąży i nie czuła ruchów dziecka -wcale:-[ , a ona czekała z męzęm około 3,5 godziny na poczekalni, ponieważ ja wyszłąm po 4 godzinach.
Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

Strona WWW

lizka

Post #4

2007-09-16 09:54 (rok temu)

lizka

Posty: 36

Z nami od: 08-03-2007

hey dziewczyny,no widze ze macie tu rozne historie zwiazane z ciazami i porodami..no coz ,ja mam corke ktora urodzila sie tutaj pare lat temu..mialam midwife ktora przychodzila raz w tyg brala probke krwi,sprawdzala cisnienie i probke moczu i to wszystko...porod wspominam z przyjemnoscia,swietna opieka,wspaniali ludzie pielegniarki bardzo pomocne...tak jak wspomnialam w innym temacie na forum polacy sa przyzwyczajeni to innego zycie dlatego was to szokuje...lepsza midwife raz w tyg niz badanie ginekologiczne ktore wcale nie jest potrzebne,co macie dowod tu w anglii,miliony dzieci sie tu rodzi to czemu akurat wam sie cos przytrafic...czemu panikujecie ,dajcie szanse tym ludziom w koncu to lekarze,jesli sie z gory nastawicie na nie,to wam napewno nie pomoze...zastanowcie sie co piszecie przeciez w polsce jak nie dasz w lape i nie chodzisz do ginekologa- to lekarza nawet nie ma przy porodzie...tylko w razie problemow,i wiem to bo niejedna moja kolezanka rodzila w polsce i to jest dramat...kasa plynie prze palce i to nie mala...tak jak mowie przyjechalayscie tutaj zyc,zakladac rodziny,wiec chociaz spobujcie zyc tak jak inni ludzie tutaj...powodzenia;-)

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

margo706

Post #5

2007-10-27 14:09 (10 miesięcy temu)

margo706

Posty: 10

Z nami od: 13-10-2007

Skąd: westerham

Nie moge sluchac,jak niektore z was pieprza.Fajnie byc w ciazy w Anglii,jak nie masz komplikacji.Ja wlasnie odkrylam,ze jestem w ciazy i od razu wiem,ze to ciaza zagrozona,poniewaz mialam wczesniej komplikacje i czy teraz czy za 20 lat bede w ciazy,zawsze to bedzie ciaza zagrozona.A tu lekarze maja to w dupie,poronisz to poronisz co tam,nikt ci tu nie przepisze duphastonu na podtrzymanie,bo tu sie ciaz nie podtrzymuje.Jeszcze nie bylam u lekarza a juz sie boje.Mam fizyczna prace(pracuje 2 i pol roku w tej samej firmie)zasowam 8godzin dziennie i strasznie sie martwie,bo wiem,ze nie powinnam tej pracy wykonywac,poniewaz sprzatam,musze uzywac srodkow chemicznych,dzwigac wiadra itd mam ok1000m2 do posprzatania i duzo dzwigania.W Polsce od razu mialabym papier na to,ze nie moge pracowac,a tutaj?Nie wiem co robic,czy jest mozliwosc pujscia na wczesniejszy macierzynski?Czy jak sie udam tutaj do polskiego gina i przedstawie sytuacje i papiery to cos zaradzi?Rodzilam w Polsce jestem bardzo zadowolona,dzieki polskim lekarzom ,mam sliczna coreczke.Ale teraz jestem tutaj i sie bardzo boje.Nie mowie ze jest tu strasznie zle,bo kumpela miala dobra opieke w ciazy,bylam przy porodzie jej dziecka i wszystko ok./ale ona nie miala komplikacji,cala ciaze dobrze przechodzila.Poradzcie cos.:-(

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

mirabelka77

Post #6

2007-10-27 14:29 (10 miesięcy temu)

mirabelka77

Posty: 377

Kobieta

Z nami od: 25-04-2007

Skąd: londyn

czesciowo sobie sama odpowiedzialas na pytania:w tym kraju nie podtrzymuja ciazy.tak jest i takie maja zasady i specjalnie dla Ciebie nikt ich nie zmieni raczej.uprzedzam Twoja odpowiedz .a to co napisalam czyli ,ze pieprze bo moja ciaza nie jest zagrozona.
owszem do 20 tyg nawiet nie wiedzailam czy moj synek przyjdzie na swiat czy postawia mnie przed decyzja o aborcji.na szczescie okazalo sie ,ze jest OK ale dopoki nie przyjdzie na swiat nie mam pewnosci czy bedzie widzial i slyszal,wiec przede mna dalsze 6 tyg niepokoju.
Ja dla dobra dzieck i ciazy zrezygnowalam z pracy,lekarze mi tak doradzili,choc tak jak wspomnialas tutaj nikt mi nie dal tego na pismie.
ja zdaje sobie sprawe,ze to nie Polska i tutaj inaczej prowadzi sie ciaze,ale podjelam decyzje aby tu zyc i mieszkac i ponosze tego konsekwencje w obie strony.
piszesz,ze nie bylas jeszcze u lekarza-zarejestruj sie i idz-powiedzo sytuacji moze cos Ci podpowie?
zycze Ci powodzenia i szczesliwego rozwiazania.:-)

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

beatakowalska

Post #7

2007-10-27 16:10 (10 miesięcy temu)

beatakowalska

Posty: 13

Z nami od: 27-02-2007

Nie uwazam, ze to olewka. Moja cala ciaza byla prowadzona w Londynie. Jestem bardzo zadowolona. Faktycznie podejscie jest zupelnie inne niz w Polsce (Z tego co slyszalam) ale to nie znaczy, ze gorsze. W ciagu calej ciazy mialam 2 scany, oprocz tego serie badan na zespol Downa i wiele innych, ktorych juz nie pamietam. POza tym ciaza ma sie rozwijac swoim trybem, natomiast jesli tylko cos Cie niepokoi, cokolwiek nawet bol glowy, dzwonisz do przychodni i natychmiast mozesz zobaczyc sie z lekarzem i zostanie Ci udzielona wszelka pomoc. Ja bylam naprawde zadowolona podczas calego przebiegu ciazy. NIczym sie nie martw i pamietaj ze jesli tylko cos Cie niepokoi natychmiast dzwon do GP. Trzymaj sie. ;-)

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

ania_caterham

Post #8

2007-10-28 14:04 (10 miesięcy temu)

ania_caterham

Posty: 207

Kobieta

Z nami od: 06-05-2007

Albo od razu do szpitala (tylko wczesniej tam zadzwon zeby byli przygotowani). W szpitalach jest specjalny oddzial dla wczesnych ciazy ... do 16 tygodnia ... w razie jakichkolwiek problemow mozesz tam zadzwonic o kazdej porze ... szpital jest czynny 24 godziny na dobe. Wszystkie potrzebne numery znajdziesz w rozowych notkach. Mozesz rowniez zadzwonic do swojej poloznej i zapytac w razie jakis problemow czy watpliwosci co robic dalej. Urodzilam tutaj jedno dziecko ... teraz bedzie kolejne. Cala ciaze mialam tutaj prowadzona i na prawde nie moge narzekac. Korzystalam ze szpitala przed porodem ... najwazniejsze to wiedziec gdzie sie udac. GP nie jest zawsze najlepszym rozwiazaniem bo jest on jednak wyksztalcony ogolnie a nie specjalistycznie. Jesli jestes w ciazy mozesz go ominac ... dzwoniac na konkretny oddzial w szpitalu gdzie sa specjalisci.

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

Numer gadu-gadu

ksiezniczka

Post #9

2007-10-28 16:59 (10 miesięcy temu)

ksiezniczka

Posty: 58

Z nami od: 16-01-2007

Zgadzam sie z tym ze tutaj jak jest dobrze to jest dobrze, ale jesli cokolwiek sie dzieje - koniec , porazka! Sama jestem w ciazy i nie moge powiedziec zlego slowa na traktowanie , ale tylko dlatego , ze nie mam jak dotad zadnych problemow, wiec wszedzie , czy tu czy w Polsce bylabym pewnie zadowolona. Ale znam z wlasnego doswiadczenia ( i nie tylko ) bezradnosc i wscieklosc jaka towarzyszyla mi podczas kiedy byl problem ze zdrowiem , pelna olewka i niekompetencja . Nie zycze nikomu takich doswiadczen .
Pozdrawiam.

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

Angelika9

Post #10

2007-10-29 12:57 (10 miesięcy temu)

Angelika9

Posty: 11

Kobieta

Z nami od: 26-02-2007

Skąd: Uttoxeter

Ja uwazam, ze tak jak wszedzie to zalezy od ludzi.Wierze, ze w Angli jest duzo swietnych lekazy i poloznych, ale ja niestety na nich nie trafilam.Ostatnio oficjalnie przydzielono mi nowa polozna, a jestem w 31 tygodniu. Do tej pory nie widzialam zadnej wiecej niz jeden raz. Moze poprostu trafilam na zly moment. Kolejna wizyte mam za 3 tygodnie. W zeszlym tygodniu zadzwonili do mnie z przychodni, ze bardzo przepraszaja ale zapomnieli o moim tescie na krew. Jesli wynik bedzie zly, to od 28 do 32 tygodnia powinnam juz brac przeciwciala. Tyle tylko, ze juz jest koniec 31 tygodnia, a wynik bedzie dopiero za kilka dni.Wiem, ze jak ma byc dobrze to bedzie dobrze, ale mam ochote udusic te wredene baby. Do tego wczoraj dowiedzialam sie ze moja kolezanka w Polsce urodzila dzidziusia z bardzo powazna wada serca. To jest jej drugie dziecko. Pierwsze mialo ten sam problem i przeszlo do tej pory 4 operacje, a ma dopiero 3 latka. Lekarze powiedzieli ze to nie wada genetyczna i spokojnie moga miec drugie ZDROWE dziecko.Podobno caly czas byla pod doskonala opieka.??? Tak wiec co ma byc to bedzie. Ja wierze ze moj dzidzius bedzie zdrowy i sliczny. Ale zastanawiam sie po co te wizyty i pozory skoro i tak maja czlowieka w "D".

Do góry stronyOffline

Temat zamknięty

Strona 3 z 4 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 | 4 ] - Skocz do strony