Przeglądaj forum |
Działem "Damskie Sprawy" opiekują się: frelcia, marcheweczka |
|
Strona główna » Damskie Sprawy » ciaza |
| Autor | Strona: 2 z 4 |
|---|---|
| Duki | Post #1 2007-07-30 08:42 (rok temu) |
Z nami od: 13-09-2006 Skąd: Luton |
Czesc! Boze jak dlugo nie wchodzilam na te forum,wlasciwie zapomnialam o nim.Jak jeszcze mnie pamietasz to napisz.Ja jestem z Luton.Mysle ze twoje dziecko ma juz rok,bo moje (juz trzecie) 6 m-cy.Ale ze mnie fujara ze tu nie zagladalam.Odezwij sie.
Grażyna
|
|
|
| Duki | Post #2 2007-07-30 08:45 (rok temu) |
Z nami od: 13-09-2006 Skąd: Luton |
Czasc.jak sobie radzisz?
Grażyna
|
|
|
| Angelika9 | Post #3 2007-09-03 11:56 (rok temu) |
Z nami od: 26-02-2007 Skąd: Uttoxeter |
Czesc Mamyy. Mam problem. Jestem w 23 tyg. ciazy. Wszyscy mowia, ze opieka medyczna w Anglii jest super, ale ja mam pewne watpliwosci. Do tej pory widzialam sie z midwife 2 razy, z tego raz z mojej inicjatywy. Za kazdym razem w przychodni jest inna polozna.Jest to moja pierwsza ciaza i w przychodni traktuja mnie jak przewrazliwiona neurotyczke. Mam nadzerke na szyjce macicy i skonnosc do infekcji.Powiedzialam poloznej, ze mam infekcje. Ona stwierdzila ze nie i to zlekcewazyla. Tydzien pozniej poszlam jeszcze raz i zrobila mi smear test. Okazalo sie ze mam powazna infekcje vaginalna. Przepisali mi penicyline 4 razy dziennie. Po tych tabletkach mialam trudnosci z oddychaniem i wymiotowalam. Przestalam je brac, ale nie widzialam sie z polozana bo podobno ma urlop i bedzie za dwa tygodnie.Boje sie ze zamiast pomoc mojemu dzidziusiowi tylko mu szkodza. Do tego juz dwa tgodnie nie moge sie doprosic o certyfikat MAT B1. A musze go dac pracodawcy.Zastanawiam sie czy nie zmienic przychodni. Doswiadczone mamy, poradzcie mi cos, bo bardzo sie martwie!
|
|
|
| mama_josha | Post #4 2007-09-03 12:36 (rok temu) |
Z nami od: 16-08-2007 Skąd: sheerness, kent |
ah te cholerne angielskie nhs. tutaj opieka medyczna z tego co slyszalam, czytalam i o czym sie sama przekonalam jest po prostu do bani. moze zmien przychodnie. mnie tez GP i polozne olewaly jak im mowilam ze jestem slaba i potrzebuje witamin, w polsce by mi przepisali a tutaj mowili ze ciezarnym witamin nie przepisuja. mat b1 mozesz dostac tez od GP nie tylko od poloznej. powodzenia
|
|
|
| mirabelka77 | Post #5 2007-09-03 14:24 (rok temu) |
Z nami od: 25-04-2007 Skąd: londyn |
na Twoim miejscu zmienilabym midwife,a gdybym zle reagowala na tabletki to poszlabym od razu do GP.
|
|
|
| leyla76 | Post #6 2007-09-03 23:51 (rok temu) |
Z nami od: 11-08-2007 Skąd: milton keynes |
Angelika jezeli jeszcze raz zauwazysz ze masz infekcje to idz prosto do GP, i raczej nie musisz sie rejestrowac do swojego, po prostu idz do jakiegokolwiek w twojej przychodni. moim zdaniem to powinna sie toba opiekowac jedna polozna w czasie ciazy, tak bylo u mnie.
co do nadzerki to tutaj z tym nic nie wskorasz, ja tez mialam i nadal mam, tym sie nie przejmuj, dla dziecka to nie jest grozne, a moze zaniknac po porodzie (tak mi powiedzial ginekolog w polsce) |
|
|
| magba | Post #7 2007-09-04 09:25 (rok temu) |
Z nami od: 27-06-2007 Skąd: Londyn |
Jestem w 23 tygodniu ciąży , miałam przez ten czas robione 2 USG i raz badania krwi.Będąc w Polsce poszłam do lekarza ginekologa, zbadał mnie , pobrał wymas i dał witaminy które pomagają na rozwój dziecka.
Ale wydaje mi się że tutaj pełna olewka. Mam pytanko czy ktoś rodził w Londynie w George Hospital, za odpowiedzi z gory dziękuje.
Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
|
|
|
| Maya64 | Post #8 2007-09-04 14:44 (rok temu) |
Z nami od: 04-02-2007 Skąd: Polandia |
Nie wiem czy nazwalabym to olewka tylko innym podejsciem do ciazy.Tu raczej pozwalaja naturze zajac sie ciaza a jak jest problem to wtedy cos sie z tym robi.W PL troche sie z tym pieszcza witaminka na to a i na tamto a badanko na to i na tamto.
Od tysiecy lat kobiety rodza na calym swiecie i to bez tygodniowych wizyt u ginekologow i mnostwa badan. Takze to ze nie karmia kobiet w ciazy witaminkami i zachecaja czestych wizyt u lekarza to nie znaczy ze sa beznadziejni. Kazdy kraj ma inne podejcie do tej sprawy takze nie ma sie co martwic nie jest tak zle a jak cos sie wam nie podoba to tylko trzeba porozmawiac z polozna. |
|
|
| kik1976 | Post #9 2007-09-04 16:04 (rok temu) |
Z nami od: 30-08-2006 Skąd: midlands |
maya swieta racja. to nie choroba, tylko zycie.
|
|
|
| frelcia | Post #10 2007-09-04 21:55 (rok temu) |
Z nami od: 01-05-2007 Skąd: Skelmersdale - Lathom |
Zgadzam sie z maya64. Ja tez rodziłam w Anglii i bardzo sobie chwale, nic złego nie powiem bo mój poród mimo wielkiej córeczki 4280kg był bardzo udany i bezbolesny. Zgadzam sie ze w Polsce naprawdę dbają i karmią witaminkami, ale jak nasze mamy rodziły na polach zbierając ziemniaki i bez wizyt u lekarza to chyba mówi samo za siebie. Zobaczcie jakie z nas teraz silne i zdrowe dziewczynki. Nie zmuszam nikogo do porodu w Anglii bo to jest indywidualna sprawa ale mogę go polecić.
|
|
|