no te plyty i inne to juz taka oczywista (dla mnie) rzecz, ze zapomnialam napisac
![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif)
no i jeszcze dostep do netu - za darmo!
ja zastrzezenia do dostepnych tytulow nie mam, bo fabule zwykle kupuje, a z biblioteki zazwyczaj wypozyczam rozne ksiazki naukowe, podreczniki i inne typu reference

wiedze na rozne tematy poszerzylam sobie w ten sposob bardzo znacznie
Fiona, jak znasz tylko hiszpanski to chyba pozostalaby Ci tylko restauracja, ale ja ogolnie odradzam ludziom przyjazd bez znajomosci jezyka...
a jesli angielski znasz to jest mase pracodawcow ktorzy Cie zatrudnia. kilka dni temu widzialam fajna oferte wlasnie z wymaganym hiszpanskim, ktorego ja niestety nie znam...
co do papierow - mieszkam tu 8 lat i roznych mialam pracodawcow i nigdy nikt nie zazyczyl sobie obejrzenia moich papierow, czy to potwierdzajacych wyksztalcenie czy tez umiejetnosci. zawsze wierzyli na slowo napisane w CV
![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif)
a jak nie wierzyli to np sadzali mnie przed kompem i kazali cos tam wykonac w ciagu 10 minut...
w PL jak nie mialam papierka i proponowalam im ze moge pokazac co umiem - to - ale tak bez papierka?! nie, to my pani dziekujemy... a odnosilo sie to do mojej znajomosci angielskiego
w tej chwili nawet nie wyobrazam sobie zycia w PL, choc z drugiej strony za kultura polska tesknie bardzo... zwlaszcza za teatrem