Prawo jazdy dla kaĹźdego

Forum dyskusyjne

Damskie Sprawy » Pomoc finansowa w UK

Zobacz też:

Galeria użytkowników Mapka użytkowników Pytania i odpowiedzi

Przeglądaj forum

Działem "Damskie Sprawy" opiekują się: frelcia, marcheweczka

Strona główna » Damskie Sprawy » Pomoc finansowa w UK

Nowy tematNowy post

Strona 1 z 2 - [ przejdź do strony: 1 | 2 ] - Skocz do strony

Autor (Odpowiedzi: 17)
FionaI

Post #1

2005-07-17 13:59 (3 lata temu)

FionaI

Posty: 22

Z nami od: 10-07-2005

Pomoc dla rodziców w UK :-) ale macie dobrze :-]
Poważnie tam tak dbają o ludzi? Widać to cywilizowany kraj, podoba mi się to. Ja mieszkam w Hiszpanii i tutaj o czymś takim nalezy zapomnić i nawet nie marzyć. :-[
kotek

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Anonim

Post #2

2005-07-17 16:19 (3 lata temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Uczestnik nie jest zarejestrowany

tak, swietnie mamy :-] pare groszy na miesiac, ktore skads musza wyjsc, bo i salomon z pustego nie naleje... wiec dla rownowagi mamy marna opieke lekarska i dlugie listy czekajacych na badania i leczenie w szpitalach 8-)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

FionaI

Post #3

2005-07-17 20:42 (3 lata temu)

FionaI

Posty: 22

Z nami od: 10-07-2005

tutaj jeśli chodzi o opiekę medyczną, to jest tak że gorzej być już nie może :-] - bo to niemożliwe :-]
z oczekiwaniem do pójścia do "specjalisty", który zna się mniej niż ja, czeka się miesiacami, nie mówię o szpitalu :-o
ale nie pomogą Ci nawet złamanym 1 euro... :-]
Nie denerwuj sie, ja tak czytam i może źle czytam co piszecie, ze tam na jakieś pieluchy, czy jakaś pomoc ogólnie sie należy, no to się zdziwiłam mocno :-o
kotek

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Anonim

Post #4

2005-07-17 22:28 (3 lata temu)

Uczestnik nie jest zarejestrowany

Uczestnik nie jest zarejestrowany

nie denerwuje sie, jestem bezstresowa :-]

ja na wizyte u dermatologa czekam juz... 3 lata :-] :-] :-] ale chyba zaginely im gdzies po drodze papiery, a jakos nie chce mi sie jeszcze raz latac po skierowanie.
a na usg, czekam juz 10 tygodni :-]

z ta pomoca rodzicom to rzeczywiscie nie jest tak zle, ale idealnie tez nie jest ;-) tzn np child benefit dostaje kazde dziecko - jakies 66 funtow na miesiac, wiec chociaz na te pieluchy starczy i jakies inne drobne rzeczy, np koszt internetu, hehe ;-)

tym co zarabiaja troche lub duzo ponizej przecietnej nalezy sie child tax credit - tez dobry pomysl, tylko organizacja juz bardzo kuleje i biurokracja (jak w przypadku wszystkich zasilkow) sie wkrada. mase ludzi nawet nie stara sie o ten zasilek, bo im sie nie chce.
ja dostawalam go przez 3 lata, a potem stwierdzili ze zaplacili za duzo i mam zwracac :-o 800 funtow... na szczescie nie musialam tego wyciagac z kieszeni tylko po prostu zatrzymali mi zeszloroczny i tegoroczny zasilek. w przypadku wielu innych osob jedank zazyczyli sobie gotowke... na szczescie sporo ludzi napisalo skargi, rzad sie przyjrzal z bliska i wyszlo ze panie urzedniczki po prostu za duzo bledow porobily...

ci, co im kazali zwracac kase - juz jej nie musza zwracac, ale np w moim przypadku dalej mi nie placa wiec dalej niby im to zwracam :-Y nie ma to jak sprawiedliwosc. ale nic to, jak znajde 5 minut to im napisze ladny list i zobaczymy 8-)

tak ze pomoc jest fajna, tylko czasem duzo zachodu :-D

pozdr.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

FionaI

Post #5

2005-07-18 11:09 (3 lata temu)

FionaI

Posty: 22

Z nami od: 10-07-2005

No to nie jest jednak tak źle :-]
Tutaj z lekarzami, tak jak mówiłam- czekasz do usranej śmierci (przepraszam za wyrażenie), tutaj się żyje siła woli :-] Na ten temat - to można pisać i pisac, tylko potem to nie wiem, czy na koniec śmiać sie , czy płakać.
Pół biedy, jak się po latach dostaniesz... ale czy ktoś Ci pomoże? Z tym to jest problem. Wiesz, że tutaj nie chcą dać skierowania do ginekologa? Pani "doktor" pierwszego kontaktu zaoferowała zrobienie cytologii :-o Mają po prostu talent, tylko pozazdrościć.
Biurokracja tez jest ok :-] Pobierają mi od groma podatku, ale jak przyszło do rozliczenia, to mnie oszukali na "trochę " kasy. Robią to, co im do łba strzeli. A o lekarzach...to moge więcej, hehehe :-] Pozdrawiam.
kotek

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Rrrr

Post #6

2005-07-18 12:37 (3 lata temu)

Rrrr

Posty: 341

Kobieta

Z nami od: 04-07-2005

Skąd: UK

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

[ Ostatnio edytowany przez: Rrrr 23-02-2008 23:39 ]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

FionaI

Post #7

2005-07-18 23:37 (3 lata temu)

FionaI

Posty: 22

Z nami od: 10-07-2005

Rrrr, wiesz co? Z tych medycznych opowiastek, to wyszedłby bestseller ale na dodatek w paru tomach :-]
Uuuuu, leki za darmo? Ale czad :-W
Ja poszłam do lekarza i poprosiłam o maść (bo mi sie skończyła) o leki na alergię i chciałam sobie badanie krwi zrobić...
Pani nie była zachwycona przepisywaniem recept, powiedziała mi że to nie apteka :-]
Badania krwi? Poprosiłam, ale czasu nie miała :-] Nie zrobiłam ich do tej pory.
Ginekolog , nie wiem jak wyglada, bo nie mam mozliwości dostać sie do niego. Prywaciarz bierze taką kasę, ze czacha dymi :-o
Muszę iść do lekarza, ale to już jak pojadę do Polski, niestety, tutaj nic z tego.
Tutaj na wszystkie choroby przepisują paracetamol. :-]
Opowiedz mi jak jest w UK, tak ogólnie, no chyba ze pogadamy o "doktorach", to śmieszny temat :-]
kotek

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Rrrr

Post #8

2005-07-19 21:19 (3 lata temu)

Rrrr

Posty: 341

Kobieta

Z nami od: 04-07-2005

Skąd: UK

££££££££££££££££££

[ Ostatnio edytowany przez: Rrrr 23-02-2008 23:40 ]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona WWW

FionaI

Post #9

2005-07-20 09:57 (3 lata temu)

FionaI

Posty: 22

Z nami od: 10-07-2005

:-D Rrrr, przeczytałam i jestem usatysfakcjonowana :-]
Powiem Ci szczerze, iż jest to jednak bardziej cywilizowany kraj niż Hiszpania.

Mają jednak cos wspólnego te dwa narody - hipokryzja. Ci tutaj jeszcze jedną zaletę mają - są bardzo zazdrośni, w pracy (nie wszyscy, ale wiekszość) lubi podkładac "świnię" :-[

Rrrr
dla mnie najwiekszym plusem jest fakt ze jak sie staram o prace to nikt nie pyta mnie o jakies bzdurne papierki jak w PL, tylko kaza zademonstrowac co potrafie i tyle. wiec to ze np nauczylam sie pewnych rzeczy we wlasnym zakresie, nie konczac zadnych kursow jest tu nawet zaleta. pracodawcy doceniaja entuzjazm i upor w dazeniu do celu.


to jednak plus dla nich :-P
Posłuchaj, czy Ty starając się o jakąś pracę np. w biurze , nie musisz starać sie o homologację Twoich dokumentów ukończenia szkoły, lub coś w tym rodzaju?
Gość miał ofertę pracy, miał być pracownikiem fizycznym i musiał sie o to starać... :-Y

Z tymi bibliotekami , to istny raj. Marzenie dosłownie, ja tak kocham czytać, buuu ;-)

Hehehehe, jeśli chodzi o żarty, to jest podobnie. Jak zaczynam żartować, to oni nie łapią i tłumaczą mi coś zaciekle, a ja muszę wtedy ładnie powiedzieć, że wiem, wiem, - ale ja tylko żartuję. No i po żartach, sama się uśmieję, a reszta patrzy na mnie jak na kogoś kto nie wie, co mówi :-]

No chyba, że ktoś mnie zna dłużej, to wtedy po długim czasie, zaczyna łapać o czym mowa, ale nie do końca.

Myślałam ze moze ze mną coś nie teges, ale z Moimi ludźmi też żartuję i łapią, tak że jest to jednak brak, lub inne poczucie humoru :-]
kotek

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

FionaI

Post #10

2005-07-20 12:14 (3 lata temu)

FionaI

Posty: 22

Z nami od: 10-07-2005

Rrrr, przyszło mi go głowy takie pytanie....
Czy ze znajomością hiszpańskiego można sobie poradzić w Anglii? No wiesz, np. w pracy? tak z ciekawości pytam sobie. Tutaj Hiszpanie nie potrafią mówić po angielsku, nie ma możliwości porozumieć sie z nimi w tym języku. Nooo, chyba że masz naprawdę mnóstwo szczęścia i długo szukasz, hehe
Pozdrawiam 8-)
kotek

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona 1 z 2 - [ przejdź do strony: 1 | 2 ] - Skocz do strony