Sex 7 razy w tygodniu i po sprawie
Przeglądaj forum |
Działem "Damskie Sprawy" opiekują się: frelcia, marcheweczka |
|
Strona główna » Damskie Sprawy » "Fitnesski" mile widziane...:-))) |
| Autor | Strona: 3 z 4 |
|---|---|
| krunschwitz | Post #1 2008-05-02 19:06:47 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 21-05-2006 Skąd: London |
Oj dziewczyny,dziewczyny...
Sex 7 razy w tygodniu i po sprawie To ja Miś Pszekliniak i Włatcy Móch.
Zmeczony Londynem...Szukam innego miejsca do zycia...
|
| AMONIAK | Post #2 2008-05-02 19:20:16 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 06-09-2007 Skąd: Warrington |
Cytat: 2008-05-02 19:06:47, krunschwitz napisał(a): Oj dziewczyny,dziewczyny... Sex 7 razy w tygodniu i po sprawie ojjj...tylko 7 razy???hmmm...nie dbasz o kondycje Michal pozdrowka bye bye beautiful :-)
|
| krunschwitz | Post #3 2008-05-02 19:25:40 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 21-05-2006 Skąd: London |
Jak by bylo wiecej to bym mial ciuchy size 0.
To ja Miś Pszekliniak i Włatcy Móch.
Zmeczony Londynem...Szukam innego miejsca do zycia...
|
| lidzia23 | Post #4 2008-05-03 10:48:33 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 14-03-2007 Skąd: Londyn |
7 razy chyba przez 3 dni a co z 4 dniami??
Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem...
|
| Nenna1 | Post #5 2008-05-03 11:35:24 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 22-05-2007 Skąd: London |
Cytat: 2008-05-03 10:48:33, lidzia23 napisał(a): 7 razy chyba przez 3 dni a co z 4 dniami?? Hmmm przypomnial mi sie dowcip... Rozprawa rozwodowa w sadzie: ON-Wysoki sadzie ,zona mnie zdradzala... WS-Czy to prawda? ONA-Tak...ale : dostawal kiedy chcial,jak chcial i gdzie chcial...? ON-No...tak... ONA-To co mialam robic z nadwyzka? A tak serio...to nie zrozumialyscie Michala.. "... Każdy z nas jest Aniołem z jednym skrzydłem.
Jeśli chcemy pofrunąć, musimy mocno się objąć...
....."
|
| karolain211 | Post #6 2008-05-06 14:20:42 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 29-04-2008 |
hihi no chyba nie
|
| melepeciatko | Post #7 2008-05-06 18:51:47 (2 miesiące temu) |
Z nami od: 16-04-2007 |
hmmmmmm wsumie, jak czytam wasze wypowiedzi to caly czas slysze cwiczyc cwiczyc cwiczyc !!!!! a to wcale takie proste nie jest...!!! bo nawet kiedy ktos bedzie cwiczyl a jadl za 3 to i tak mu nic to nie da.
Ja sadze, ze najwazniejszym jest pamietac o tym co sie je i wystarczy, ze wyregulujecie sobie posilki 5 razy dzienie ALE male porcje i pamietac o tym aby ostatni posilek byl 4 godziny przed polozeniemsie do lozka. Moze nie jestem profesionalistka ani nie pozjadalam wszystkich rozumow ale pisze to wszystko z wlasnego doswiadczenia. 18 lat tanca robi swoje..... I PAmietac UNIKAC PIWKA (dla FACETOW) Pozdrawiam serdecznie :* Melepeciatko Kasia:0)
|
| malke | Post #8 2008-06-30 20:00:56 (tydzień temu) |
Z nami od: 26-06-2007 Skąd: Nottingham |
Ja wydaje 35 funtow miesiecznie na silownie,na ciuchy do cwiczen wydalam ok 100 a i tak brak mi motywacji.Jestem strasznym leniem i tyle.No i ta silna wola.....Moja w sumie jest bardzo silna bo robi ze mna co chce
Pozdrowionka do wszystkich forumowiczek |
| czytelnik1 | Post #9 2008-06-30 21:52:22 (tydzień temu) |
Z nami od: 12-06-2007 |
W Polsce chodzilam na silownie przez jakies 5 lat bardzo intensywnie. Wstawalam o 5 rano bieglam na silownie, do domu prysznic i do pracy i tak codziennie oprocz weekendow. Pozniej przeszlam na treningi zaawansowane, czyli ze specjlnym dziennikiem treningowym. Zapisywalam wszystko co zjadlam i obwody ( talia, biceps itd... ). Mialam specjalna diete ustalona przez trenera i cwiczenia. Byl to trening na rzezbe, dziewczyny moj brzuszek byl jak kaloryferek ( wiem nie kazdy to lubi ), pot, lzy i zaciskane zeby ale wygladalam BOSKO!!!!. Obecnie biegam od 4-7 razy w tygodniu, 2 lub wiecej mil i szybki marsz ok 4 mil. W zimie wracam na silownie. Fakt, faktem nie jem duzo i tlusto a wlasciwie wykluczylam tluszcz zupelnie. Na brzuszku po kaloryferku nie zostalo zbyt wiele bo nie cwicze miesni, ale tluszczyku tez nie ma ani grama. Nosze rozmiar 6 choc sa wachania na 8 lub dzieciecy(4). Uwielbiam aktywny tryb zycia, to dodaje wiecej energii no i mozna rozladowac stres biegnac jak strzala, czasami tez dre sie w nieboglosy ( cwicze na wielkim boisku wiec nikt nie slyszy hihihihi) Pozdrawiam wszystkie fitnesski, punkt dla nas za wytrwalosc dziewczyny!!!!!
|
| karolain211 | Post #10 2008-07-01 12:48:12 (tydzień temu) |
Z nami od: 29-04-2008 |
czytelnik i o to chodziii, ja tez lubie aktywny tryb zycia ale na razie zostaja mi spacery i cwiczonka w domu tak dla siebie aby wygonic lenia, nie po to aby sie umiesnic hehe
|