| Autor |
Strona: 2 z 4 |
| basia33ster |
Post #1 2008-03-11 16:59:02 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 22
Z nami od: 11-01-2008 Skąd: Kraków/Faringdon |
EEEE...bo ja kozaczki mam niewygodne  
ale autentycznie nie mam butów na wiosnę, bo zaniedbałam zakup, więc teraz za karę muszę się zaopatrzyć w parkę:)
   ale swoją drogą to ciekawy widok dziewczyny bez majtek  wiadomo, w Polsce czyta się o tym, ale zobaczyć na własne oczy
co do makijażu, to ja mam spokój...mi wystarczy trochę podkładu i tusz na rzęsy i już, często to mój cały makijaż, no - sprawa wygląda inaczej, gdy się gdzieś wychodzi...inna sprawa, że wcale tych wyjść nie jest dużo  , a w Anglii to pewnie jeszcze mniej ich będzie
ale że w szlafroku???
czasem oglądam tvn style, i tam jest ten program ze stylistkami (jedna to Trinity, wiadomo co za program:)), one uczą Angielki jak się NIE ubierać....swoją drogą to my mamy lepsze wyczucie stylu
co te kobiety potrafią czasem ze siebie zrobić...nie krytykuję, ale..
Na kosmetyki Vichy chyba nie będę polowała, znowu się nacięłam, mam jakąś taką skórę, która chyba nie toleruje wody termalnej, a ostatnio się skusiłam na Aqualia Thermal, to jest supernawilżający krem, a ja mam b. suchą skórę. I jeszcze bardziej mi wysuszył!
|
|
 
|
 |
|
| lady2912 |
Post #2 2008-03-11 19:43:36 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 306
Z nami od: 29-11-2007 Skąd: Sutton Green |
miski lecac easy jet nie zabierajcie plynow wiekszych niz 100ml. na takie do 100ml kupuje sie na lotnisku specjalne, przezroczyste woreczki i trzeba to wszystko pokazac na kontroli. jak lecialam pierwszy raz to bylam tak obladowana woreczkami ze hej:) aa i jak masz plyny w opakowaniu ponad 100ml pojemnosci to nawet jezeli zostanie Ci troszke na dnie (tak z 10ml) to i tak wyrzuca:(
ciuchow, kosmetykow, butow nie oplaca sie kupowac w Polsce:) Cos, podobnie jak nic, moze zdarzyc sie wszedzie....
|
|
 
|
 |
|
| basia33ster |
Post #3 2008-03-11 20:15:32 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 22
Z nami od: 11-01-2008 Skąd: Kraków/Faringdon |
Płynów żadnych nie biorę, oprócz tych do picia w czasie lotu, to tu chyba będę bezpieczna
przed samym lotem, tzn kiedy już będziemy wiedzieć jakimi liniami lecimy poczytam sobie dokładnie wszystko, co dotyczy bagażu i podręcznej, żeby ustrzec się przed niespodziankami
Kosmetyki tak kupiłam, by przez pierwszy miesiąc nie biegać po sklepach (mój N mi wbija do głowy, że przez pierwszy miesiąc to będzie praca i zapoznawanie terenu, a na kolejne zakupy to wybierzemy się po pierwszej wypłacie i to bez szaleństw  ), buty to takie na przelot i chodzenie po mieszkaniu i pod prysznic, ubrania to takie podstawowe na codzień i do pracy...Niby niedużo, a pewnie się zbierze nadbagaż!
Odliczam dni do wylotu, a tu jeszcze został ten tydzień i kawałek następnego.
|
|
 
|
 |
|
| ewamik |
Post #4 2008-03-11 20:55:10 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 623
Z nami od: 30-10-2007 Skąd: London/Neasden |
No to Cie rozczaruje bo picie do samolotu nie wolno brać! Będa kazali Ci wypić przed odprawą albo odbiorą Ci.
W zeszłym roku leciałamz Londynu do Ancony(włochy) miałam ze soba kubusie play do picia i...dzieci napiły się przy odprawie i koniec!
Wyrzucili 4butelki picia.
Naprawde nie opłaca sie kupowac butów,ubrań i kosmetyków.Weź te pieniązki i tu kup.Nawet taniej kupisz.Dla przykladu:moja tesciowa uzywa perfum Anais.W Polsce one kosztuja 140f a tu 12!
Ja ma mascare loreal,ta najnowsza.W Polsce ona kosztuje 60zł a tu 8f.
Buty.Ja mam nike,takie fajne,kobiece za 15f,Moje dzieci mają oryginalne za 12-8f.
Jak jade do Polski,robie tournee po sklepach i prawie nic nie kupuje,bo nie ma sensu.Widze te ceny,to mnie przeraża.czasem tu taniej kupie.W Polsce jakiś tam biustonosz 50-60zł,a tu idę sobie do Asdy,Next,czy tesco i kupuje za 10f czyli to samo ale fajniutkie są,sexy.
lepiej poczekaj tu na przeceny w lipcu,sierpniu i sie obkupisz,ze hoho.
Ja wiem,że wyjeżdża sie za granice i człowiek chce cos kupic na zapas.naprawdę nie trzeba.Chyba,ze rzucisz się w wir pracy i tu nie bedzie czasu na zakupy.Wex sobie lepiej jakies przyprawy do kuchni.Ja zawsze kupuje kilkanaście przypraw,sosów do sałatek itp.
Pozdrawiam
|
|
 
|
 |
|
| basia33ster |
Post #5 2008-03-11 21:16:38 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 22
Z nami od: 11-01-2008 Skąd: Kraków/Faringdon |
Ewamik, no dzięki, w ogóle dzięki Wam za ten szybki i taki jakiś serdeczny kontakt, kobietki...
Zielona jestem...nie śmiejcie się, ale pierwszy raz w życiu będę lecieć samolotem   (bo do tej pory to tylko autokary, pociągi i autko:))i nie dość, że się boję jak wszyscy diabli to jeszcze nie znam się na tych wszystkich lotniskowych przepisach
I wychodzi na to, że napiję przed odprawą a potem na pokładzie to mi pozostanie tylko kranówka z łazienki:) bo to tanie linie, to nie ma co marzyć o cateringu
Pocieszyłyście mnie z tymi zakupami, cenami i tym, że nie warto się obładowywać w Polsce :)jak to pokażę mojemu to będzie dumny, że miał rację ![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif) , a też pierwszy raz w życiu leci na Wyspy.
|
|
 
|
 |
|
| mcdonesco |
Post #6 2008-03-11 22:44:35 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 515
Z nami od: 06-06-2007 Skąd: Londyn |
ewamik z tym piciem tzn płynami to faktycznie było ponad rok temu.
Wejdź na stronę przewoźnika i tam zobacz co możesz mieć przy sobie i w jakiej ilości (tzn mililitrach) a czego nie możesz zabrać do bagażu podręcznego.
Ludzie piszą rożne rzeczy, do kogo będziesz miała później pretensje i żale.
Sama sie dowiedz, wyczytaj z odpowiedniej stronki. Tak będzie lepiej dla Ciebie  [ Ostatnio edytowany przez: mcdonesco 11-03-2008 22:46 ] Budzi sie we mnie straszne zwierze... podejrzewam ze to leniwiec
|
|
 
|
 
|
|
| ewamik |
Post #7 2008-03-11 23:09:25 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 623
Z nami od: 30-10-2007 Skąd: London/Neasden |
Ja leciałam ostatnio w lipcu i miałam tak jak miałam.
czasem jeszcze trzeba zdejmowac obuwie:)
Nic sie nie bój leciec.jak rypnie,to raz i porządnie:)
szczerze mówiąc ja uwielbiam samoloty ale tez boję się.Zalezy tez gdzie lece.jesli na wakacje,to moge lecieć z turbulencjami.Ale jak wracam z wakacji...to niech mi nic nie drgnie:(
Teraz pogoda bedzie w miarę...to nie ma obaw.
Ja wole siadac z brzegu,nigdy przy oknie(kręci mi sie w głowie i tak jakos ciasno-panikuje)Najczęściej tez wybieram miejsce po środku lub z tyłu ale tylko z brzegu.Ja cos tam zacznie trząść,to nie ma obaw.Prawie zawsze sa turbulencje.Jak chodza stewardesy..nie ma obaw.
Najlepiej przed podróżą weź aviomarin,ale tak z godzinkę przed wejściem.ja raz wzięłam w samolocie,to dpiero jak wysiadłam i przesiadłam się do pociągu..z W-wy do Białej Podl2,5godz spałam jak zabita.Obudziłam się w Białej Podl,a pociąg juz miał ruszać.
Tak więc weź jedna tabletkę i będzie ok.
A co do napojów..wejdź na strone przewoxnika i poczytaj by nie było niespodzianek.
I ...polamania skrzydeł:););)
|
|
 
|
 |
|
| Netta6 |
Post #8 2008-03-12 06:04:20 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 120
Z nami od: 19-01-2006 Skąd: Bridgwater |
Na pokładzie nie zostanie Ci tylko kranówa. Ja latam bardzo często. W zeszłym roku leciałam ponad 10 razy i nigdy nie byłam skazana na kranówe. Latam z różnych lotnisk: Warszawa, Poznań, Kraków, Gdańsk, Katowice i zawsze robie tak samo. Nie biorę ze sobą picia ale po odprawie kupuje picie w strefie bezcłowej i wtedy bez problemu i żadnych konsekwencji wnoszę je na pokład. Jeśli nie kupisz w strefie to możesz również na pokładzie samolotu. Zawsze w strefie kupuje jakiś sok albo wodę a w samolocie coś ciepłego bo niejednokrotnie do lotniska jadę przez pól Polski.
To że się boisz to normalne. Ja mimo, że sporo czasu spędzam w podróżach to zawsze mam obawy i powiem Ci, że czym częściej tym coraz większe. Myślę sobie, że mój limit się kiedyś wyczerpie. Tym bardziej, że zawsze mam jakieś przygody. Awaryjne lądowanie też już przeżyłam bo Easy Jet miał awarie silnika. Uważam, że Ci którzy nie mają obaw przed lataniem chyba coś z nimi jest nie tak. Oczywiście każdy reaguje inaczej na strach. Inni go uzewnętrzniają a inni nie.
Pozdrawiam. Kiedy wylatujesz i z jakiego lotniska? Ja teraz będę leciała 17.03 z Katowic z dziećmi na święta do męża i syna. Moim językiem są cyfry, alfabetu używam tylko do algebry.
|
|
 
|
 |
|
| anielka |
Post #9 2008-03-12 07:00:09 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 187
Z nami od: 13-08-2007 Skąd: Mitcham |
Hej
Jeszcze m-c temu nie wolno bylo wnosic w podrecznym picia i mysle ze nic sie nie zmienilo.
Co do ubran,kosmetykow,butow itp.to dziewczyny napisaly juz wszystko.
Ja proponuje zabrac na pierwsze pare dni troche jedzonka(glownie wedliny i sery) bo zanim zorietujecie sie gdzie kupic cos dobrego to moze potrwac.Sama pamietam ze przez pierwszy tydz.polowa moich zakupow ladowala w smietniku.
Ja jak mam okazje to zabieram z Polski papierosy,polskie ksiazki,lekarstwa,grzyby suszone i ryby wedzone.
|
|
 
|
 |
|
| basia33ster |
Post #10 2008-03-12 08:46:57 (8 miesięcy temu) |
 Posty: 22
Z nami od: 11-01-2008 Skąd: Kraków/Faringdon |
Dzień dobry wszystkim z rana ![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif) Mcdonesco, wiem i przeczytam jak tylko będę wiedzieć, czy to ryanair czy easyjet - ale w życiu do nikogo tu nie będę mieć pretensji i żalu  no coś Ty, za chęć pomocy i taki fajny kontakt? Naprawdę dużo mi pomagacie jako zielonej i mającej stracha ![:-] :-]](modules/Forum/images/smilies/yellow/icon_cheesygrin.gif) i chwała Wam za to kobietki drogie
Samoloty też uwielbiam, ale oglądać :) zawsze miałam strach przed lataniem (bo jakoś tak mi się wydaje, że przyciąganie ziemskie nagle zadziała) ale to może dlatego, że nigdy w życiu nie leciałam  najwyżej zaprę się przy bramce i powiem, że nigdzie nie lecę 
Jeżeli w strefie, już po odprawie można sobie kupić picie, to lux, to kranówa mi nie grozi. Szczerze, to nie wytrzymam bez czegoś zimnego i słodkiego, a znając siebie, ze stresu zacznie mnie suszyć
chociaż ten stres to jednak bardziej trema.
Butów nie ściągnę   
Wezmę jakieś rzeczy do jedzenia, ser, pasztet, przyprawy, jakieś półprodukty, żeby na pierwszy raz nie latać po sklepach, oboje palimy  to w papierosy też się zaopatrzymy - chyba po jednym kartonie. A potem to będzie mobilizacja, by rzucić
Netta, a kiedy miałaś tę awarię silnika z easyjetem?
Wylatujemy z Balic 20 marca - tylko jeszcze czekamy na potwierdzenie, czy ryan, czy easy.
|
|
 
|
 |
|