Przeczytaj Regulamin forum | Zobacz też:
Przeglądaj forum |
Działem "Praca, Formalności, itp" opiekują się: AGALON, stokesay |
|
Strona główna » Praca, Formalności, itp » prosze o porade!!!! |
| Autor | (Odpowiedzi: 12) |
|---|---|
| stokrotka_monika | Post #1 2008-06-16 16:17:34 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 23-09-2007 |
moje problemy z szefowa juz nie raz opisywalam na forum i niestety jeszcze sie nie skonczyly a wrecz jest ich wiecej.staralam sie sama isc z nia na jakis kompromis ale niestety to sie nie udalo a juz ostatnio po otrzymaniu listu od jej meza zwatpilam. list jest bardzo nieprzyjemny i obraza mnie jako kobiete. matke a nawet Polke bym powiedziala.odpisalam jej ale to nic nie dalo i stwierdzilam ze teraz ja juz nie moge nic zrobic a ktos musi mi pomoc. jakas osoba prawna lub cos w tym stylu.chce zeby ktos mi pomogl odzyskac zalegle pieniadze ktore ona jest mi winna itp.
czy ktos z was korzystal moze z jakiegos prawnika lub osoby przydzielonej z urzedu????? jezeli tak to bardzo prosze dajcie jakies namiary. BARDZO MI NA TYM ZALEZY!!!! |
| stokesay | Post #2 2008-06-16 16:40:24 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 30-05-2007 Skąd: Nuneaton |
zeby wszystko bylo tip top TUTAJ jest opisany problem moniki
Niniejszy post przedstawia opinie autora w dniu dzisiejszym, na datę jego publikacji. Nie mogą być one wykorzystane przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu :]
|
| karjo1 | Post #3 2008-06-16 16:42:37 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 01-06-2008 |
Lokalne biuro CAB i zmiana pracy.
Masz podstawe do roszczen finansowych? A listy od rodziny pracodawcy juz zupelnie dziwnie wygladaja, co to za pracodawca? |
| Tlumacz_Ania | Post #4 2008-06-16 17:01:26 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 17-04-2007 Skąd: Na granicy Leics, Derbys i Staffs! |
Moniko, moze napisz ten list tutaj, powiem Ci co o nim sadze? Wazne jest co napisal dokladnie i czy rzeczywiscie jest obrazliwy.
|
| bronek22 | Post #5 2008-06-16 17:07:17 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 12-03-2008 Skąd: dorset |
CAB jest zupelnie bez urzuteczne, zaczyna sie od pisania listów, korespondencja ta moze trwac miesiacami, potem sugeruja, ze mozesz oddac sprawe do sadu z ich pomoca oczywiscie, ale oni raczej odradzaja, bo jestes emigrantka, a Twój pracodawca dziala na rynku wiele lat...ble ble. mialam 2 takie sytuacje z CAB, moze zalezy na kogo tam trafisz, ale ja zawsze trafialam na kogos takiego, ba za kazdym razem rozmawiasz z kims innym, nie ma jednej osoby, która prowadzi twoja sprawe, no chyba, ze sie wkurzysz i powiesz im, co o tym myslisz, wtedy dziala, ale potem nastawieni sa raczej anty....
|
| bronek22 | Post #6 2008-06-16 17:09:49 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 12-03-2008 Skąd: dorset |
Mysle, ze nalezy wraz ze wszystkimi dokumentami (za te 6 miesiecy)zglosic sie do najblizszego tax office. oni to oblicza i sie dowiesz, czy babka ma racje.
|
| Richmond | Post #7 2008-06-16 18:13:32 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 06-02-2007 Skąd: Richmond |
A ten list to czego dotyczy? Maz szefowej wyslal Ci list z wyzwiskami? To moze pod jakis harrasment mozna podciagnac i przy okazji ich oskarzyc o to?
Nie ponosze odpowiedzialnosci za skorzystanie z udzielonych porad.
|
| stokrotka_monika | Post #8 2008-06-16 20:35:57 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 23-09-2007 |
ogolnie list dotyczy sytuacji jaka miala miejsce przed moim wyjazdem do Polski, bo jestem teraz tutaj z moim synkim na wakacjach 2miesiace. jej maz opisal jak to ujal swoje odczucia na temat mojego zachowania(oczywiscie on uslyszal wersje mojej szefowej co widac w liscie i wszystko jest poprzekrecane).co piatek chodzilam do pracy po wyplate, bo tak utalilysmy razem z szefowa na poczatku macierzynskiego. proponowalam mi przelew na konto ale ja stwierdzilam ze fajnie bedzie je odwiedzac raz w tyg. w pracy wiec wolalam osobiscie przychodzic tam.o kazdej porze czy bylam przed poludniem czy po ale w piatek pieniazki zawsze dostawalam. problem zaczal sie jak ona zabrala mi te 206 funtow jak juz kiedys pisalam i jak ja zaczelam dociekac z jakiej racji. o tamtej pory ona zachowuje sie jak osa.po pieniadze juz nie moglam przychodzic przed poludniem bo ona ich nigdy nie miala wiec przychodzialm zawsze pozniej godzine przed zamknieciem. to tez dlugo jej nie pasowalo bo juz dochodzilo do tego ze jej nigdy nie bylo w piatki i pieniazkow tez i musialam do niej dzwonic to albo ona przekladala to na sobote albo kazala czekac ze moze sie zjawi przed zamknieciem.bardzo glupie to jej myslenie bo co to za problem przygotowac wyplate dzien wczesniej(a ma na to pieniedze bo bylam managerem i wiem) i niech czeka na mnie w piatek az przyjde ale nie bo ona zawsze robila mi na zlosc.prawie dwa miesiace temu zadzwonilam do CAB bo chcialam zeby ktos mi w koncu wytlumaczyl czy ona miala racje zabierajac mi te 206funtow czy nie i nie za bardzo mi pomogli bo powiedzieli mi to cp ja juz wiedzialam ale tez zapytali czy moja szefowa podniosla mi macierzynskei o 5funtow bo od 6kwietnia jest podwyzka. powiedzialam ze nie bo nawet o tym nie wiedzialam i kazali mi jej o tym powiedziec. no i to byl wlasnie piatek przed moim wyjazdem(2tyg. temu) jak poszlam i w koncu ja zastalam w pracy,wzielam pieniazki i spokojnie spytalam czy wie ze od kwietnia wzrosla moja placa...no to ona wpadla w szal kazala mi wyjsc z nia na zewnatrz i tam zaczela lamentowac ze dlaczego ja zawsze mam jakies ale i czy nie moge normalnie sie zachowywac i tak dalej.ja jej na to ze ona zawsze proboje mnie na czyms oszukac i to jest nie fair w stosunku do mnie bo mi tez jest glupio za kazdym razem upominac sie o cos co mi sie nalezy i jest to oczywiste.poinformowalam ja tez wtedy ze jak wyjade do Polski, bo ona juz dawno o tym wiedziala, to moj maz bedzie co piatek przychodzil po wyplate i bez problemu ona sie zgodzila. gdy moj maz poszedl na nastepny piatek po wyplate dostal rownierz list dla mnie. wec jak juz wczesniej mowilam jest on od jej meza w ktorym to on pisze jak skandalicznie ja sie zachowalam, ze to ja krzyczalam na nia i musiala mnie wyprosic na zewnatrz, ze dzwonie do niej w piatki jak ona ma wolne i zadam pieniedzy i co najsmieszniejsze ze ona jest w ciazy i nasza rozmowa tak ja zdenerwowalam ze musiala przez trzy dni lezec i odpoczywac ;) pisze najsmieszniesze poniewaz kiedys juz tez pisalam jak to ona mnie traktowalam jak ja bylam w ciazy, ile to razy plakalam przez nia na zapleczu, mdlalam ze stresu a nawet nabawilam sie infekcji i przez ponad tydzien musialam lezec w lozku.ona byla wtedy wobec mnie obojetna i baaardzo nie mila. taka liste jej zachowan w stosunku do mnie mogla bym pisac i pisac ale szkoda czasu. w liscie rownierz jej poucza mnie i informuje ze od teraz on jest zrodlem kontaktu jezeli mam jakas sparwe to mam dzwonic do niego a nie do niej, a co do wyplaty to on bedzie dzwonil do mnie co czwartek i umawial sie gdzie i o ktorej ma mi przekazac pieniadze a przede wszystkim do koncza mojego macierzynskiego nie mam prawa wstepu do mojej pracy.najgorsze jest to ze ja jetsem teraz w Polsce i nic nie moge zrobic i ona bardzo dobrze o tym wie a wracam dopiero pod koniec lipca.odpisalam jej na list a nie jemu i stwierdzilam ze najlepszym wyjsciem w tej syt. bedzie jak ona bedzie mi przelewac wyplate na moje konto.wiec podwyzki 5-ciu funtow dalej mi nie placi pieniadze wrzucaja do mojej skrzynki na listy i co ja mam robic. potrzebuje zeby ktos w moim imieniu zaapelowal do nijej bo ona mnie ma serdecznie w d... za przeproszeniem i najlepiej by bylo jak by wlasnie byla to jakas osoba z urzedu czy cos w tym stylu.
|
| Richmond | Post #9 2008-06-16 21:18:50 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 06-02-2007 Skąd: Richmond |
Co to znaczy, ze pieniadze wrzucaja do Twojej skrzynki na listy? Wysylaja Ci poczta czy chodzi o taka skrzynke do korespondencji wewnetrznej?
Nie ponosze odpowiedzialnosci za skorzystanie z udzielonych porad.
|
| stokrotka_monika | Post #10 2008-06-16 21:58:46 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 23-09-2007 |
po prostu ona wrzuca pieniadze w jakis zwykly papierowy worek i przyjezdza pod dom i wrzuca do skrzynki. ona albo on bo maz nie widzial nigdy kto. raz tylko w zeszlym tyg. maz szefowej zadzwonil do mojego meza i sie umowili ze tylko ten jeden raz niech wrzuci do skrzynki bo on akurat byl w domu i widzial ze on przyjechal ale nie chcial sie z nim widziec ale po tym zdarzeniu ona dostala moj list z prosba o przelew na konto. uwazam ze to bardzo dobre wyjscie a przecierz ona sama mi to kiedys zaproponowala ale dla niej to problem oczywiscie teraz. no i jak teraz w piatek nie bylo pieniedzy na koncie pomyslalam ze moze w piatek dopiero przeszala a beda po niedzieli ale maz wczoraj jak wrocil z pracy zobaczyl ze sa w skrzynce pocztowej.nie dosc ze ja nie chce zeby tam wrzucala bo przecierz zawsze moze ktos zabrac albo ona powie ze wrzucila a nie wrzuci a po drugie ona juz sobie znowu sama przelozyla dzien wyplaty z piatku na niedziele. ja juz mam jej tak dosc na serio, nie wiem co robic zwlaszcza teraz jak jestem tutaj. zamiast sie cieszyc z wakacji to ja ciagle mysle o niej co ona nowego wymysli i jak tu dociec sojej racji i praw. czy tak trudno wplacac te pieniadze na konto? albo zadzwonic do swojej ksiegowej bo ma taka i sie spytac o ta podwyszke...aaaaaa pomocy juz mam jej dosc
|