MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii
Forum Polaków w UK

Przeglądaj tematy

Social services

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Strona 2 z 14 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 ... 12 | 13 | 14 ] - Skocz do strony

Str 2 z 14

odpowiedz | nowy temat | Regulamin

kawaoporanku

Post #1 Ocena: 0

2011-11-28 10:08:35 (3 lata temu)

kawaoporanku

Posty: 909

Kobieta

Z nami od: 26-01-2011

Skąd: Nottingham

Ja na szczescie nigdy nie mialam doczynienia z w/w instytucja i pewnie dziewczyny maja racje (oby mialy), ale chyba wszystko zalezy od sytuacji.
Moze Nott'm to takie specyficzne miasto ale tak jak Jankowsky opisuje ja tez slyszalam o dwoch takich przypadkach u nas w miescie (o polakach), a tu jest opisana wlasnie historia Rebecci
http://polscott24.com/sprawa-rodziny-pobiarzyn-polskie-gestapo/

Ogladalam kiedys reportaz o niej i zaraz poszukalam - bardzo smutna historia, ale warto przeczytac

PS. Niewiem dlaczego nie moge wkleic klikanego, ale moze tak tez bedzie dobrze

[ Ostatnio edytowany przez: kawaoporanku 28-11-2011 10:13 ]

Jestem nawet kiedy mnie nie ma xD

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

konto usunięte

Post #2 Ocena: 0

2011-11-28 11:00:03 (3 lata temu)

konto usunięte

Posty: n/a

Konto usunięte

Widzę, że mój post został wykasowany.

A szkoda. Bo naprawdę - drodzy moderatorzy - zapisywanie Social Services jako "SS" ma sens.

Swoją drogą - chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że tamten wykasowany post nie naruszał regulaminu w żaden sposób.

Dziękuję.

Opinia moderatora: Post zostal usuniety, bo skrot SS kojarzy sie negatywnie, a wpis nic nie wnosil do pytania autorki (Ada).

(...)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

konto usunięte

Post #3 Ocena: 0

2011-11-28 11:09:08 (3 lata temu)

konto usunięte

Posty: n/a

Konto usunięte

JA sytuacje ktora opisal jankowsy tez znam ona nie odejdzie od meza on ma zakaz bycia w domu i mieszka a jak ktos wpada to uciaka i tak ryzykuja ona wie ze jak go tam zlapia po dzieciach ma!! wizyty wdomu opieki dzieci maja zakaz mowic ze tate widza tylko w piatki na spotkaniu z pracownikami!! a ona ze w stresie to waga leci to opieka teraz mwoi ze musi ja psycholog i lekarz zbadac bo chudnie i czy da rade dzieci wychowac !! takze to zalezy od opieki !i od sytuacji!

[ Ostatnio edytowany przez: BasienkaG 28-11-2011 11:13 ]

P+B+J+E

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

konto usunięte

Post #4 Ocena: 0

2011-11-28 11:11:39 (3 lata temu)

konto usunięte

Posty: n/a

Konto usunięte

Cytat:

2011-11-28 10:08:35, kawaoporanku napisał(a):
Ja na szczescie nigdy nie mialam doczynienia z w/w instytucja i pewnie dziewczyny maja racje (oby mialy), ale chyba wszystko zalezy od sytuacji.
Moze Nott'm to takie specyficzne miasto ale tak jak Jankowsky opisuje ja tez slyszalam o dwoch takich przypadkach u nas w miescie (o polakach), a tu jest opisana wlasnie historia Rebecci
http://polscott24.com/sprawa-rodziny-pobiarzyn-polskie-gestapo/

Ogladalam kiedys reportaz o niej i zaraz poszukalam - bardzo smutna historia, ale warto przeczytac

PS. Niewiem dlaczego nie moge wkleic klikanego, ale moze tak tez bedzie dobrze

[ Ostatnio edytowany przez: <i>kawaoporanku</i> 28-11-2011 10:13 ]



Przeczytalam caly artykul i brak slow na opis tej calej sytuacji.Wierzyc sie nie chce,ze takie rzeczy dzieja sie w tych czasach.
Ps.Ogolem to bardzo fajna strona o ktorej istnieniu nie mialam pojecia:-)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

konto usunięte

Post #5 Ocena: 0

2011-11-28 11:27:53 (3 lata temu)

konto usunięte

Posty: n/a

Konto usunięte

Taka mała informacja, która powinna naświetlić sprawę:

Nie wiem jak jest teraz, ale wiem na 100%, że w 2008 i 2009 pracownice SS z Walthamstow i Enfield w Londynie były rozliczane z ilości dzieci, które udało się oddać do adopcji.

Konkurencja byłaq ostra, bo cięcia budżetowe i widmo likwidacji niektórych działów wisiało w powietrzu.
Sama idea była szczytna - im więcej dzieci odebranych patologicznym rodzinom - tym więcej dzieci ocalonych.

Ale okazało się, że wygłodzonych, chorych, czasami agresywnych dzieci z patologicznych rodzin nikt nie chce adoptować.

Rozwiązano to w ten sposób, że siłą odbierano dzieci Polakom, Czechom i innym z naszego rejonu Europy. Czyste, grzeczne, zdrowe białe pieszczochy trafiały do rodzin zastępczych a panie z SS dostawały premię.

Ni chcę tu za bardzo demonizować - w w innych rejonach może być inaczej. Chciałbym tylko dać taką ogólną radę:

Jeżeli tylko możecie - trzymajcie się z dala od SS.
(...)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

leonka

Post #6 Ocena: 0

2011-11-28 11:39:51 (3 lata temu)

leonka

Posty: 5109

Kobieta

Z nami od: 18-09-2009

Skąd: Prettygate

Ja tez nie mam najlepszego o nich zdania, znam ich przepisy, procedury - sensu w nich znalezc nie moge... Nikt sie tak narawde nie interesuje dobrem dziecka - przepychaja tylko papierki... Niby wszystko w trosce o dobro rodziny, dziecka, a wychodzi na gorzej...

NIgdy bym do nich nie zadzwonila, gdyby mnie facet tlukl... Do Social Services mozna sie zwrocic o pomoc w wielu sprawach, baaa - czasem bez nich wielu spraw sie nie ruszy, ale naprawde nalezy byc ostroznym...

Nie chce nikogo straszyc, ale ta sytuacja opisana przez Jankowskyego - to piekny przyklad ich dzialalnosci - nikt nie interesuje sie sytuacja, jedynie podazaja za procedurami...

O sprawach gdzie dzieci umieraly bedac pod opieka SoSe (nie chce pisac SS bo zle sie kojazy) - nie trzeba wspominac, sa one baaardzo glosne...

Oczywiscie nie zawsze tak jest, ale SoSe to najbardziej rozdmuchana machina biurokracyjna w tym kraju... Czesto Social Worker przydzielony do sprawy - nawet nie widzi dziecka/rodziny nawet raz, co najwyzej na spotkaniu podsumowujacym czy corocznym "zlocie" (na obserwacje rodziny sa wysylani family support workers;-) - zaden social worker nie bedzie sie fatygowal).
Pogue mahone!

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

mesajah

Post #7 Ocena: 0

2011-11-28 11:47:06 (3 lata temu)

mesajah

Posty: 236

Kobieta

Z nami od: 21-10-2011

Skąd: takietam

Mnie osobiscie bardzo pomogli.Kiedy moj byly maz nie chcial oddac mi dzieci(byly u niego na weekend jak co dwa tyg) zadzwonilam so SoSe i dzieci byly w domu w ciagu 3 godzin.
Pani,ktora nam przydzielili jest przefajna.mimo,ze sprawa juz jest rozwiazana,czasem do mnie dzwoni i pyta co u nas.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

konto usunięte

Post #8 Ocena: 0

2011-11-28 11:54:58 (3 lata temu)

konto usunięte

Posty: n/a

Konto usunięte

Ta historia o Rebece jest wstrzasajaca.Ja na Social Servis nie moge narzekac,pomogli mi dosc duzo,kiedy ucieklam przed przemoca domowa.Uwazam ze to zalezy od urzednika na jakiego sie trafi.Osobiscie znam przypadek dziewczyny,ktorej odebrana dziecko bezpodstawnie.

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

konto usunięte

Post #9 Ocena: 0

2011-11-28 11:58:34 (3 lata temu)

konto usunięte

Posty: n/a

Konto usunięte

W moim przypadku, so. worker przychodził co 2 tyg. na wizytę do domu. Trochę był czasmi przepisowy ale wyparspadowałam mu trochę różnicy pomiędzy ang. rodzinami a polskimi. My mamy inną mentalnośc niż oni. Był problem za to w szkole, szkoła wzięła zbyt poważnie problem. Wmówiono mi ,że konflikt wynika z tego ,że nie znamy na tyle dobrze języka aby dogadac się z synem. Po 3 latach uczenia się syna w tej szkole zaproponowano nam pomoc , 2godz. co tydz. musiało któreś z nas chodzic na kurs jak pomóc dziecku w pracy domowej. Stwierdzam ,że nie do końca jest to prawda ,że zabierają polskie lub czeskie dzieci do adopcji. Zbyt wiele widziałam i słyszałam , będąc na różnego rodzaju spotkaniach. U nas nigdy nie padło stwierdzenie ,że zabiorą dzieci wręcz przeciwnie, pomagalii jak mogli aby wszystko było OK.
[img][/img]

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Adacymru

Post #10 Ocena: 0

2011-11-28 18:02:19 (3 lata temu)

Adacymru

Posty: 10416

Kobieta

Moderator

Z nami od: 11-07-2007

Skąd: Polnocna Walia

Jak juz napisalam, zgloszenie do Social Services juz zostalo zrobione przez Policje, bo maja taki obowiazek, i przeprowadzone zostana dochodzenia, a w zaleznosci od powagi ostatniego wydarzenia, jak rowniez poprzednich wizyt policji, sytuacja rodziny moze juz byc rozpatrywana na wspolnych spotkaniach wielu agencji (przedstawicieli Policji, Social Services, Szkoly, GP, Urzedu gminy do spraw mieszkaniowych, Womens Aid, Victim Support, kuratora i innych), tzw Domestic Abuse Multi-Agency Panel.

Osobiscie w ciagu 7 lat nie spotkalam sie z bezpodstawnym zabraniem komus dziecka, nie sadze zeby ten rejon byl specyficzny, tym bardziej ze pod wzgledem liczby dzieci umieszczonych na liscie zagrozonych ryzykiem uszczerbku na zdrowiu czy zyciu ponoc jest proporcjonalnie bardzo duzo (info z Social Services).

Spotkalam sie z umieszczeniem dziecka w rodzinie zastepczej, czy tez dziecmi adoptowanymi w przypadkach kiedy dziecko bylo swiadkiem, czy wrecz ucierpialo w wyniku przemocy domowej, a rodzic (niezaleznie ktory) byl bardziej zainteresowany utrzymaniem zwiazku za wszelka cene, pomijajac/tlumaczac/klamiac o zachowaniu partnera/malzonka atakujacego/pijacego/grozacego rodzinie, bo

- "i tak nie jest to tak czesto jak kiedys",
- "on/ona obiecal ze sie poprawi",
- "on/ona nie ma po co sie zmieniac jak nie jest z nami"
- "to nie fair ze dzieci nie maja ojca/matki na codzien"

nawet jak na codzien dziecko ma z tego widoku tylko zszarpane nerwy, problemu ze zdrowiem, w szkole, siniaki na ciele, i szablon oprawcy do powielania przez swoje zycie.

Nie spotkalam sie z przypadkiem kiedy na starcie Social Services zapowiedzialoby rodzicowi, ze musi zerwac kontakty na zawsze z partnerem/drugim rodzicem, bez zaoferowania pomocy, czy porady. Nie spotkalam sie z przypadkiem przez te lata, zeby rodzic ktory uzywal przemocy dokonal zmian w swoim postepowaniu, i dalej bylby trzymany z dala od rodziny.

Spotkalam sie z klamstwami rodzicow "w zywe oczy", mowiacych to co mysla, ze Social Services czy inne agencje chca uslyszec, zyjacych na dwoch poziomach, tym realnym bez zmian, i tym na pokaz dla urzedow. Czesto wlasnie pozniej w sadach wychodza te wszystkie "szczesliwe" relacje, przy skladaniu zeznan o kolejnych pobiciach.

Social Services nie sa idealni, ale porownywanie ich do organizacji nazistowskich to przesada, nie mowiac juz ze paranoja i sianie paniki.

Doradzajacy, zeby klamac Social Services nie ryzykuja niczego, siedza sobie spokojnie w swoich domach, podczas, gdy spanikowane historiami przytoczonymi wczesniej nawet tutaj rodzice pewnie nastepnym razem zastanawiac sie beda czy wezwac pomoc, bo przeciez udawalam/udawalem ze wszystko bylo w porzadku w domu, a teraz wyjdzie na jaw rzeczywistosc.

PS Ciekawi mnie, ze podczas gdy media bardzo lubialy rozpisywac sie o porazkach Social Services (slusznie zreszta, bo dzialania powinny byc kontrolowane), nie wykorzystaly opisanego przez kogos precedensu o lapankach polskich i czeskich dzieci do adopcji. Proponuje temu kto zna zrodlo o skontaktowanie sie z mediami, bo takie tematy sa jak cieple buleczki, dlatego dziwi mnie cisza o tym, i brak odniesienia autora tych informacji do jakiegokolwiek zrodla. Jak zostal ujawniony szczerbek tak tajemniczej sprawy postronnej osobie?

Ada

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowiedź Odpowiedz

Strona 2 z 14 - [ przejdź do strony: 1 | 2 | 3 ... 12 | 13 | 14 ] - Skocz do strony

« poprzednia strona | następna strona » | ostatnia »

Dodaj ogłoszenie

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

£15.95 za 31.5 kg Anglia-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 12 350 25 40 Polska,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041