Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Dom i Rodzina » Muszę sie wygadać.... |
| Autor | (Odpowiedzi: 52) |
|---|---|
| jola313 | Post #1 2008-06-07 20:45:27 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 26-05-2008 Skąd: Preston |
Po prostu muszę....A więc..miałam dziś telefon od eks męża i zezłościł mnie strasznie. Może od początku. Jesteśmy po rozwodzie 5 lat, zasądzone miał 200 zł alimentów, przez te 5 lat ta kwota powoli rosła, jak prosiłam żeby trochę więcej płacił to płacił, chodziło nam o to żeby nie chodzić po sądach.Nasz syn ma w tej chwili 10 lat. Kwota ta to teraz ok.400 zł. Dodam że syn ma wykupioną polisę absolwencką, chodzi na dodatkowy angielski,ma astmę co wiąże się niestety z kosztami leczenia. Mój eks od dłuższego czasu przebywa w U.K. Od roku pobiera Child Benefit na syna. Razem z obecnym mężem, moim synem i naszym 5 mies.synkiem postanowiliśmy w tym roku wyemigrować do U.K. W lipcu to nastąpi :)Więc ja do eks co z alimentami na starszego syna, a on że ja dostanę teraz ten Child Benefit i jakiś inny, że mi starczy, on da 50 funtów i mi starczy. Co to ma być!!! Fakt że ma w Polsce zasądzone 200 zł, ale chyba czas to zmienić.Ale co ma jedno do drugiego?? Nie jestem zachłanną babą, ale przegiął...Czy mam rację?? Zniosę każdy komentarz:) Nie chcę psuć relacji syna z ojcem gdyż są bardzo dobre i to dla niego po części przeprowadzamy się niedaleko jego ojca. Osądźcie....
|
| ex-rak | Post #2 2008-06-07 21:31:30 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 25-03-2007 Skąd: West Bridgford |
Jesli przyjezdzasz do Anglii to powinnas moim zdaniem przjesc na brytyjski system alimentacyjny. Juz gdzies byla na ten temat dyskusja i odpowiednie linki. Jest calkiem zdroworozsadkowy. Wedlug niego twoj ex-maz powinnien placic jakis staly procent swoich dochodow (np 15%, dokladnie nie pamietam) na swoje dziecko (ale na dziecko, a nie nowego mercedesa). Jest to pobierane urzedowo z jego pensji przed wplata na konto do banku (reki), wiec odchodzi problem walki o alimenty. Jesli wiec twoj maz dobrze zarabia to jego dziecko ma lepiej, a jesli straci prace i nie ma zadnych dochodow nie placi wtedy nic (tak jak w normalnej rodzinie).
Mysle, ze uczciwie z Twojej strony jest potraktowac alimenty zasadzone w Polsce jako czesc owych 15% jego dochodu w latach tlustych, a w latach chudych (gosc na bezrobociu) nie roscic pretensji o polskie alimenty. |
| vitek | Post #3 2008-06-08 13:26:01 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 19-06-2007 Skąd: Yorks |
Wydaje się że po prostu chcesz wyciągnąć od ex-męża więcej kaski i tyle. Jest to wspólna cecha wszystkich ex-żon. Nie kochają już ex-męża ale jego pieniążki owszem :)
Nie wspominam już o 2gim aspekcie tej sprawy czyli bezprawnym pobieraniu child benefitu przez ex-męża. Work is the curse of the drinking class
|
| marcinb | Post #4 2008-06-08 13:41:39 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 20-05-2006 Skąd: Newark |
nie mozesz dostawac alimentow jesli masz nowego meza.
wraz ze wstapieniem w nowy zwiazek malzenski, obowiazek alimentacyjny bylego meza wygasa. nie ma absolutnie zadnego obowiazku wyplacania jakichkolwiek pieniedzy na rzecz swojego syna czy tez bylej zony. inna sprawa ze pobieranie przez niego child benefit jest nielegalne i w tym wypadku musi zwrocic cala pobrana kwote a poza tym grozi mu sankcja karna. ty jako nowy beneficjent powinnas poinformowac o tym urzad, ktory wyplaca zasilek. poz, Grant me serenity to accept the things I cannot change, courage to change the things I can and wisdom to know the difference.
|
| Nenna1 | Post #5 2008-06-08 13:50:10 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 22-05-2007 Skąd: London |
Cytat: 2008-06-08 13:41:39, marcinb napisał(a): nie mozesz dostawac alimentow jesli masz nowego meza. wraz ze wstapieniem w nowy zwiazek malzenski, obowiazek alimentacyjny bylego meza wygasa. nie ma absolutnie zadnego obowiazku wyplacania jakichkolwiek pieniedzy na rzecz swojego syna czy tez bylej zony. inna sprawa ze pobieranie przez niego child benefit jest nielegalne i w tym wypadku musi zwrocic cala pobrana kwote a poza tym grozi mu sankcja karna. ty jako nowy beneficjent powinnas poinformowac o tym urzad, ktory wyplaca zasilek. poz, Znaczy jesli ma nowego meza to syn z pierwszego malzenstwa...jest co?Automatycznie usynowiony przez nowego? Nie mam pojecia jak to wyglada wg.prawa brytyjskiego ale wg.polskiego to niemozliwe.Musialby sie ojciec zrzec ojcowstwa na rzecz nowego meza...jest to mozliwe ale raczej niespotykane.Ojciec biologiczny nie przestaje byc ojcem tylko dlatego,ze jego byla zona wstapila w nowy zwiazek malzenski-to absurd!A obowiazkiem ojca jest lozenie na utrzymanie dziecka az do osiagniecia przez nie pelnoletnosci lub ...do czasu az skonczy szkoly/nawet studia/ . ...Jak latwo zapomniec,przekreslic swoj czas..
Jak latwo - w milczeniu pochylic twarz.. "
|
| ex-rak | Post #6 2008-06-08 14:16:11 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 25-03-2007 Skąd: West Bridgford |
Tez mi sie wydaje, ze obowiazek alimentacyjny nie wygasa..twoje dziecko, twoj garb...tzn skarb....
Musze poszukac tej poprzedniej dyskusji... |
| ex-rak | Post #7 2008-06-08 14:21:56 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 25-03-2007 Skąd: West Bridgford |
Cytat: 2008-06-08 13:26:01, vitek napisał(a): Wydaje się że po prostu chcesz wyciągnąć od ex-męża więcej kaski i tyle. Jest to wspólna cecha wszystkich ex-żon. Nie kochają już ex-męża ale jego pieniążki owszem :) Nie wspominam już o 2gim aspekcie tej sprawy czyli bezprawnym pobieraniu child benefitu przez ex-męża. W UK prawo stanowi inaczej dziecko to twoj obowiazek....i twojemu dziecku nalezy sie standard zycia odpowiadajacy twoim akualnym mozliwoscia finansowym. Nie jest to zadne wyciaganie kasy...tylko zabezpieczenie praw dziecka. |
| vitek | Post #8 2008-06-08 14:40:04 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 19-06-2007 Skąd: Yorks |
Zgadza się, odpowiadający możliwościom. Ale mam wrażenie że ex-żony mają gdzieś możliwości, najchętniej ograbiłyby ojców ze wszystkiego, no może pozostawiając im kilka funtów na chleb żeby chłop nie umarł bo wtedy przestałby płacić
Ja gdybym się rozwiódł i został z dziećmi, pod warunkiem że dzieci nie są w wieku gdy wymagają stałej opieki a przez to uniemożliwiają pracę, byłbym honorowy i nie żądał żadnych pieniędzy od partnera. Miałbym swoją wypłatę, child benefit i tax credit i spokojnie bym z tego żył. To jest oczywiście tylko moje zdanie, każdy ma prawo doić ex-partnera to the fullest extend of the law Work is the curse of the drinking class
|
| jola313 | Post #9 2008-06-08 14:41:15 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 26-05-2008 Skąd: Preston |
OOO miło że ktoś tu zajrzał. Ciekawe informacje...Wyciąganie kasy hehe, chyba ktoś tu nie wie jak to jest mieć 10 latka który jest maniakiem Lego ;).Ale pomyślę o wyciągnięciu WIĘCEJ!!! Chodziło mi o jakieś 100 funtów i żeby coś czasami mu kupił czy to tak wiele???. Zrobimy wszystko z mężem żeby niczego mu nie brakowało. A do CSA zgłoszę się jak będę na miejscu.Pozdrawiam :)
|
| ex-rak | Post #10 2008-06-08 14:47:14 (4 miesiące temu) |
Z nami od: 25-03-2007 Skąd: West Bridgford |
Warto zajrzec na strone Child Support Agency ; CSA
tam jest opisane, jak rozwiazywac te sprawy (mozna ulozyc sie prywatnie, isc do sadu, albo skorzystac z CSA lub innych agencji). Sa kalkulatory pozwalajace oszacowac ile "non-resident parent" powinnien lozyc na swoje dziecka. Pouczajaca lektura. |