Przeczytaj Regulamin forum | Zobacz też:
Przeglądaj forum |
|
Strona główna » Dom i Rodzina » Problem z rodziną patologiczną. |
| Autor | (Odpowiedzi: 5) |
|---|---|
| eladudzia | Post #1 2008-05-14 19:19:46 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 09-06-2007 Skąd: Grays |
Witam forumowiczów.
Jestem mieszkanką Grays i codziennie uczęszczam na największy plac zabaw (Grays Beach) w tej miejscowości. Spotykam się na nim z liczną grupką Polaków mających dzieci. Na plac zabaw uczęszcza również rodzina patologiczna siejąca postrach wszystkich użytkowników tego miejsca. Piszę PATOLOGICZNA, gdyż matka siedzi na ławce pijąc piwo, mając ośmioro dzieci w różnym wieku do upilnowania (co tego nie robi), a jedno z nich, dziewczynka, biega po całym placu zabaw bijąc wszystkie dzieci. Codziennie są awantury z tą rodziną przez tą małą cztero może 5-latkę. Starsze siostry i bracia buntują ją do złych czynów jak sypianie wszystkich piaskiem, od dzieci po dorosłych ale nikt ze starszych osób nie daje sobie rady z tak liczną rodziną. Dziecko to, zabiera również rzeczy typu torebki, rowery, hulajnogi, zabawki. Ludzie poprostu się ich boją. Ta dziewczynka zadarła z moją córką a nawet się biły. Jedyne słowa w ramach przeprosin z ust matki usłyszałam Fuck off. Nie wiem czy policja tu coś zdziała i czy nie będą po stronie tej angielskiej rodziny. Jakie instytucje mogłyby się zająć tym problemem skoro rodzina nie daje sobie rady z wychowaniem tej dziewczynki? Nie chodzi tu o moją córkę lecz o zbliżających się wakacjach, gdzie będzie więcej małych dzieci do terroryzowania przez tą małą. Dodam, iż plac ten jest monitorowany i należy do council`a. |
| vitek | Post #2 2008-05-14 20:28:10 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 19-06-2007 Skąd: Yorks |
Przede wszystkim picie piwa czy w ogóle alkoholu w miejscu publicznym a już zwłaszcza na placu zabaw przy dzieciach jest zabronione. I w tym chyba kryje się najlepszy sposób na tę panią
Work is the curse of the drinking class
|
| eladudzia | Post #3 2008-05-15 08:10:10 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 09-06-2007 Skąd: Grays |
picie piwa w miejscu publicznym jest tak samo zabronione jak palenie papierosów. Ale nikt na to nie zwaraca uwagi i jest zero jakiegokolwiek zainteresowania ze strony policji. Jeżeli matka nie potrafi sobie poradzić z dzieckiem, to powinno się państwo tym zainteresować ale ja nie wiem w jakie instytucje uderzyć. Interesuje mnie gdzie się zwrócić z tym problemem?
|
| ktosktos | Post #4 2008-05-15 08:43:14 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 04-04-2008 |
czesc. powinnas udac sie do city council tam powinni pomoc w tej sprawie. wysla do nich pracownika socjalnego zeby zbadal cala sprawe. pozdrawiam
" teraz serca mam dwa, smutki dwa
i miłość po kres, i radość do łez"
|
| Nenna1 | Post #5 2008-05-15 09:01:59 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 22-05-2007 Skąd: London |
Cytat: 2008-05-15 08:10:10, eladudzia napisał(a): picie piwa w miejscu publicznym jest tak samo zabronione jak palenie papierosów. Ale nikt na to nie zwaraca uwagi i jest zero jakiegokolwiek zainteresowania ze strony policji. Jeżeli matka nie potrafi sobie poradzić z dzieckiem, to powinno się państwo tym zainteresować ale ja nie wiem w jakie instytucje uderzyć. Interesuje mnie gdzie się zwrócić z tym problemem? Vitek podal Ci niejako "na talerzu" probe rozwiazania problemu .Czy z niej skorzystasz - Twoja sprawa. Piszesz , ze zero zainteresowania ze strony policji...a probowalas juz to zglaszac?Mysle , ze pare telefonow i sami zainteresuja sie tym a co za tym idzie -takze opieka tej Pani nad dziecmi. Druga rzecz - miedzy piciem alkoholu a paleniem papierosow /w miejscach publicznych/ jest zasadnicza roznica...nie mozna pic /jakiegokolwiek alkoholu/na ulicy , mozna natomiast w pubach,lokalach , restauracjach...itp..Papierosy mozna palic idac ulica...zakaz dotyczy miejsc typu -puby.,lokale,stacje,przystanki..itp.. Trzecia sprawa...piszesz, ze tej rodzinki wszyscy sie boja...wiec jesli nawet zglosisz to jakiejs instytucji/typu opieka,NSPCC,Save the Children,Barnardo's....itp../to kto oprocz Ciebie poswiadczy zaniedbania wychowawcze tej Pani? Tak wiec /moim skromnym zdaniem/Vitek podal najlepsze rozwiazanie tego problemu...tak nalezaloby zaczac a potem juz potoczy sie samo.. Pozdrawiam Nenna1 ...Jak latwo zapomniec,przekreslic swoj czas..
Jak latwo - w milczeniu pochylic twarz.. "
|
| eladudzia | Post #6 2008-05-15 10:42:13 (5 miesięcy temu) |
Z nami od: 09-06-2007 Skąd: Grays |
zaniedbanie ze strony tej Pani widzą ludzie, którzy są częstymi użytkownikami placu zabaw, a nawet uczestnikami awantur. Poza tym jak wspomniałam wcześniej, jest monitoring. Policja interweniowała już dwukrotnie w czasie, jak ja znajdowałam się na placu zabaw (może zdażało się to częściej), ale za każdym razem chroniła tę matke z dziećmi. Może dlatego że oni to Anglicy, a ludzie którzy wezwali policję, to emigranci? Jak wspomniałaś, należałoby częściej wzywać policję, a może w końcu ktoś się tym zainteresuje.
|