Prawo jazdy dla każdego

Forum dyskusyjne

Fotografia » Przys³ona aparatu P.cz3

Zobacz te¿:

Galeria u¿ytkowników Mapka u¿ytkowników Pytania i odpowiedzi

Przegl±daj forum

Dzia³em "Fotografia" opiekuj± siê: kpiotr, krunschwitz

Strona g³ówna » Fotografia » Przys³ona aparatu P.cz3

Nowy tematNowy post

Autor (Odpowiedzi: 1)
dkstudio

Post #1

2008-02-28 13:26:23 (6 miesiêcy temu)

dkstudio

Posty: 283

Mê¿czyzna

Z nami od: 22-01-2007

Sk±d: Manchester

Jednym z czynników wp³ywaj±cych na jako¶æ zdjêcia jest przys³ona (przes³ona). Jej zadaniem jest regulacja ilo¶ci ¶wiat³a przechodz±cej przez obiektyw. Dobrze aby nasz aparat posiada³ szeroki wybór warto¶ci przys³ony. Przys³onê mo¿e dobraæ automatycznie aparat (tryb krajobrazowy - wysoka przes³ona, portretowy - niska lub automatycznie), pó³automatycznie (tryb Av) lub rêcznie (tryb M). Aby manualnie ustawiæ dobr± przes³onê nale¿y wiedzieæ, ¿e:

Przys³ona wp³ywa równie¿ na g³êbie ostro¶ci (autofocus). Im wiêksza przys³ona, tym mniejsza ilo¶æ ¶wiat³a wpada do aparatu przez obiektyw, ale za to zwiêksza siê obszar na zdjêciu, w którym wszystkie elementy s± ostre. Aby zdjêcie nie by³o ciemne musimy ustawiæ wiêkszy czas na¶wietlania, b±d¼ wiêksz± czu³o¶æ ISO. W trybie pó³automatycznym prawdopodobnie zrobi to za nas aparat. Wy¿sz± przys³onê powinni¶my u¿ywaæ do fotografowania krajobrazów, dalszych elementów. Je¶li pogada nam nie sprzyja, w trybie rêcznym (M), nale¿y wyd³u¿yæ czas na¶wietlania i zastosowaæ statyw.

Je¶li na przyk³ad robimy zdjêcia portretowe, w których zale¿y nam g³ównie na wyrazisto¶ci pierwszego planu powinni¶my zastosowaæ nisk± przys³onê. Im ni¿sza przes³ona tym wiêcej wpada ¶wiat³a do aparatu, wiêc czas na¶wietlania mo¿e byæ krótszy - zmniejsza to szanse na poruszone zdjêcie.
Pozaetatowy fotoreporter Krzysztof (or³o¶)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowied¼ Odpowiedz

E-mailStrona WWW

dkstudio

Post #2

2008-02-28 13:32:05 (6 miesiêcy temu)

dkstudio

Posty: 283

Mê¿czyzna

Z nami od: 22-01-2007

Sk±d: Manchester

Ta notka mia³a byæ ju¿ pierwszym tutorialem, pokazuj±cym jakie efekty mo¿e daæ zabawa przes³on±. Jednak w trakcie pisania pomy¶la³em o jednym - o wiele ³atwiej bêdzie t³umaczyæ t± ca³± zabawê, jak najpierw wyt³umaczê jak wygl±da proces robienia zdjêcia - przynajmniej od strony obiektywu :) Bo przecie¿ nie ka¿dy to wie. A nawet powiem inaczej - wiêkszo¶æ ludzi nie ma o tym pojêcia.

Postaram siê nie stosowaæ ¿adnych fachowych nazw ani pojêæ, i opisaæ to wszystko najpro¶ciej jak tylko siê da :) A najpro¶ciej bêdzie wyt³umaczyæ na jakim¶ dobrze znanym ka¿demu przyk³adzie. Najlepszym przyk³adem do analizy zasady dzia³ania obiektywu aparatu fotograficznego bêdzie... ludzkie oko :)

Rozpatrzymy teraz dwie sytuacje:

Przeprowad¼ takie proste do¶wiadczenie - we¼ do rêki jak±kolwiek ksi±¿kê. Usi±d¼ wygodnie w dobrze o¶wietlonym pokoju i zamknij oczy. Teraz otwórz ksi±¿kê na losowej stronie, otwórz oczy na jedn± sekundê i postaraj siê w ci±gu tej sekundy odczytaæ numer strony, na której otworzy³e¶ ksi±¿kê. Proste? No jasne :) A teraz zga¶ ¶wiat³o, lub przejd¼ do jakiego¶ przyciemnionego pomieszczenia (piwnica, gara¿). Usi±d¼ tam wygodnie i spróbuj powtórzyæ do¶wiadczenie. Prawda, ¿e teraz odczytanie numerka strony w ci±gu jednej sekundy nie jest a¿ takie proste? Przy kiepskim ¶wietle oko ludzkie potrzebuje wiêcej czasu na z³apanie ostro¶ci obrazu i odczytanie tekstu.
Teraz zajmijmy siê inn± sytuacj±. Przygl±da³e¶ siê kiedy¶ ¼renicy ludzkiego oka? Je¿eli tak, to pewnie zauwa¿y³e¶, ¿e gdy patrzysz na jasny, dobrze o¶wietlony punkt, to ¼renice zmniejszaj± siê a¿ do postaci ma³ych, czarnych kropek. Ca³kiem odwrotna sytuacja nastêpuje, gdy z dobrze o¶wietlonego pomieszczenia wejdziesz np. do piwnicy - ¼renice natychmiast siê rozszerz± a¿ do granic swoich mo¿liwo¶ci.
Dlaczego tak siê dzieje? Obie te sytuacje s± ze sob± ¶ci¶le powi±zane - oko ludzkie, ¿eby poprawnie rozpoznawaæ kolory i kszta³ty, potrzebuje ¶wiat³a. ¬renica jest swego rodzaju zas³onk± reguluj±c± ile tego ¶wiat³a ma wpadaæ do oka. Je¿eli ¶wiat³a jest za ma³o, to zas³onka siê ods³ania, ¿eby jak najwiêcej dostêpnego ¶wiat³a mog³o wpa¶æ do oka. Je¿eli z kolei ¶wiat³o jest bardzo mocne, zas³onka zas³ania jego wiêksz± czê¶æ, by za du¿o nie wpad³o go do oka.

I w zasadzie ju¿ poznali¶my zasadê dzia³ania obiektywu :) Teraz tylko prze³o¿ê to na trochê inne nazewnictwo.

W obiektywie rolê ¼renicy pe³ni przes³ona (zwana te¿ przys³on±), której zadaniem jest regulowanie, ile ¶wiat³a ma pa¶æ na kliszê, lub matrycê aparatu.

W obiektywie, oprócz przes³ony, jest jeszcze jeden kluczowy element - migawka. Migawka dzia³a bardzo podobnie jak nasze powieki. To w³a¶nie od migawki zale¿y jak d³ugo ¶wiat³o bêdzie pada³o na matrycê (kliszê) naszego aparatu.

Gdy ju¿ znamy zasadê dzia³ania i zastosowanie obu tych elementów, ³atwo jest zrozumieæ, jaka zachodzi miêdzy nimi zale¿no¶æ.

Je¿eli otworzymy przes³onê w aparacie, to wystarczy nam króciutki czas, by odpowiednio na¶wietliæ matrycê (kliszê). Natomiast je¿eli przes³onê przymkniemy, to obiektyw bêdzie potrzebowa³ wiêcej czasu, ¿eby w odpowiednim stopniu na¶wietliæ matrycê aparatu. W obu tych przypadkach uzyskamy tak samo na¶wietlone zdjêcie. Regu³a "wzajemno¶ci czasu i przes³ony" mówi, ¿e dwukrotne powiêkszenie otworu przes³ony rekompensuje skrócenie o po³owê czasu na¶wietlania.

£atwo siê domy¶liæ, ¿e je¿eli by¶my przymknêli przes³onê i ustawili krótki czas migawki, zdjêcie wyjdzie ciemnie i nieostre. Natomiast w przypadku, gdy otworzymy przes³onê i ustawimy d³u¿szy czas na¶wietlania, to wyjdzie nam zdjêcie bardzo prze¶wietlone.

I w³a¶ciwie od umiejêtno¶ci operowania tymi dwoma parametrami (przes³on± i czasem migawki) zaczyna siê ca³a wiedza na temat fotografii.

Ale o tym, jak z tych ustawieñ m±drze korzystaæ napiszê wkrótce :)

Pozaetatowy fotoreporter Krzysztof (or³o¶)

Do góry stronyOffline

Cytuj wypowied¼ Odpowiedz

E-mailStrona WWW