MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

Wiadomości

20/04/2017 11:48:00

Polacy (nie)lubią się wzajemnie

Emigracja pokazuje, że prawdziwych przyjaciół poznaje nie w biedzie, ale kiedy w grę wchodzą pieniądze i wspólne interesy, z kolei z rodziną „najlepiej wychodzi się na zdjęciu”. Na kogo może liczyć Polak za granicą? Bohaterowie naszego reportażu uważają, że na siebie.

Marta Oramus również przywołuje wspomnienie swojej pierwszej pracy, w której jej przełożoną była Polka. - Praca w lokalnym Tesco. Moim menadżerem była Polka. Tak się popisywała, wywyższała, że dwóch Brytyjczyków, którzy pracowali ze mną na tej samej zmianie codziennie zadawało mi pytanie, czy to taki polski zwyczaj, że kiedy Polak awansuje, to codziennie o tym przypomina swoim podwładnym. Było mi za nią wstyd. Polakom czasami przewraca się w głowie, zwłaszcza zwykłym, niezbyt mądrym, kiedy nagle los daruje im lepszą pracę i pieniądze. Nie potrafią udźwignąć takiej sytuacji. Ośmieszają się, wywyższają, robią dużo złego sobie i innym - komentuje Oramus.

Dasz palec...

Rodzina Nowaków podobnie jak wiele innych na Wyspach ma na swoim koncie umożliwienie przyjazdu do Londynu wielu znajomym z Polski. Mówią, że pomagali, bo byli proszeni o pomoc. Kilka lat temu też z takiej pomocy skorzystali. Mąż Aleksandry Nowak w 2000 roku wyemigrował z Polski do Wielkiej Brytanii. Pomógł mu w tym wujek, który od końca lat 80. mieszkał w Londynie. W grupie  osób, którym pomagali Nowakowie znaleźli się nie tylko członkowie ich rodziny, ale także znajomi i przyjaciele znajomych. - To takie naturalne, że trzeba pomagać innym w różnych sytuacjach. Tak też wychowujemy swoje dzieci. Gdyby nie mój wuj, nie byłoby mnie pewnie tutaj. Moje życie wyglądałoby inaczej, a dzięki niemu całkiem dobre mi się wiedzie. Dlatego chętnie zgodziliśmy się z żoną aby ściągnąć do Anglii przyjaciół - mówi Tomasz Nowak. Pomoc, którą oferowali Nowakowie polegała w niektórych przypadkach na pożyczaniu pieniędzy, dawaniu kilkutygodniowej nieodpłatnej gościny wraz z wyżywieniem, odbiorze z lotniska, załatwieniu podstawowych formalności, jak: NIN, numer GP, konto w banku, znalezienie pierwszej pracy.

 - Zapraszaliśmy, pomagaliśmy, pożyczaliśmy pieniądze. Byliśmy życzliwi, bo jak nie pomóc sąsiadowi z rodzinnej wsi. I nawet nie skończyło się wówczas, gdy staliśmy się łupem dla złodziei, przybyszy z Polski. Tylko ludzie nas nauczyli, ich roszczeniowa postawa, że pomagać nie warto. Im więcej dajesz, po jeszcze więcej ktoś inny wyciąga rękę, traktując pomoc, jak coś, co mu się należy i jeszcze często bywa niezadowolony, bo jego oczekiwania stają się coraz większe. Teraz pomagam tylko chorym, głodnym i biednym. Już nie tym, którzy chcą się dorobić, wybudować dom i kupić lepszy samochód. Im pomagać nie warto - podsumowuje Nowak.

Imiona i nazwiska na prośbę respondentów zostały zmienione.

Małgorzata Bugaj-Martynowska
Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)




 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 5)

kinga77

131 komentarz

w sobotę, 08:30

kinga77 napisała:

Zgadzam sie cris82 z Toba.
A dzieki takim artykulom kreowana jest falszywa opinia o Polakach.Oczywiscie historie tam opisane moga miec miejsce,ale to nie swiadczy o calym narodzie,bo zdarzaja sie wszedzie wsrod roznych ludzi.

Jedyna rzecz ,ktora moze jest typowa dla nas to to ,ze sie nie jakos nie trzymamy za bardzo razem,ot kazdy sobie,rzepke skrobie,ale do gardel sobie nie skaczemy,a przynajmniej nie mozna tak ugolniac.A jak trzeba komus pomoc to sie pomaga i tyle,a wiado,ze nie wszystkim.Z ta zazdroscia to tez przesada.To jakas dziecinada chyba.A moze juz nie ma o czym pisac,to sie pisze bzdety.Tylko uwazajcie,bo poniekad wlasnie dzieki temu mamy taka opinie jaka mamy.

profil | IP logowane

cris82

33 komentarze

w piątek, 13:34

cris82 napisał:

Same farmazony jak zwykle...
Zadajcie sobie jedno pytanie czy bedac w Polsce przejechaliscie sie na kims

Czy po tym wydarzeniu wyrobiliscie sobie zdanie o calym narodzie? Czlowiek odwraca sie na piecie i zyje dalej a w Anglii tak nie jest w anglii powiela sie stereotypy...

Wiadomo ze jest ciezej trzeba polegac na samym sobie ale to jest dobre zauwazylem ze takie osoby maja pozytywny stosunek do rodakow bo niczego nie oczekuja od innych

Ja nie ufam ludziom ktorzy mowia ze Polacy to sa tacy ....
Wiadomo ze sa rozne osobowosci ale wiekszosc ma was w doopie zyja wlasnym zyciem nikt wam niczego nie zazdrosci bo szkoda zycia

A ten artykul to taki ala daily mail na temat emigracji kreuje opinie ktora nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistosci

profil | IP logowane

karina440

2 komentarze

w piątek, 12:00

karina440 napisała:

Opinia Polaka, ktory wyemigrowal z Wielkiej Brytanii do Polski 6 lat temu...

https://www.facebook.com/PatriaeFidelis/videos/1148882725223806/?hc_ref=PAGES_TIMELINE

profil | IP logowane

nognast

10 komentarzy

w czwartek, 22:09

nognast napisał:

Polnishe Lebensunwertes Leben...

profil | IP logowane

Mave71

4 komentarze

w czwartek, 20:45

Mave71 napisał:

Prawo dżungli. Silniejszy przeżywa. W polskim tłumaczeniu to : "Kto kogo szybciej wydyma ,nie będzie wydymany". Takie czasy, że honor znaczy tyle co reklama paracetamolu w telewizji...ponoć pomaga ...

profil | IP logowane

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Ceny od £9.68 za paczkę UK-Polska-UK

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska