MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

12/11/2015 09:14:00

Ile zarabia nauczyciel w polskiej szkole?

Ile zarabia nauczyciel w polskiej szkole?To nie jest zwyczajna praca, lecz misja – mówią o nauczaniu w sobotnich szkołach polscy nauczyciele. I zgodnie podkreślają, że nie jest to zajęcie dla osób, dla których liczą się pieniądze
Praca w polskich szkołach sobotnich często opiera się na wolontariacie i nie jest wynagradzana. Zarządy szkół, które mają charakter społeczny, mogą jedynie pozwolić sobie na zwrot kosztów podróży pracowników. Ten zwrot w zależności od wykształcenia, stażu pracy oraz zaangażowania waha się od 25 do 50 funtów. Nie bez znaczenia jest to, jak długo szkoła istnieje na rynku. Te najstarsze dysponujące kapitałem mogą - ale nie muszą - płacić więcej, jednak nie przekraczają górnej granicy, ponieważ powszechnie wiadomo, że w polskich szkołach nie zarabia się pieniędzy i nauczyciele, którzy zdecydowali się na pełnienie w nich swojej misji, robią to z innych pobudek niż wysokość wynagrodzenia.

Nie będziesz rekinem światowej finansjery

Szkoły nie są tworzone na rok, dlatego ich zarządy muszą myśleć o przyszłości, na którą składają się opłaty w wysokości od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy funtów rocznie. Jednak mimo tego dyrekcje szkół starają swoim pracownikom wynagrodzić ich trud w inny sposób. Może to być dodatkowe wynagrodzenie za prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, udział w szkoleniach i konferencjach, mających na celu doskonalenie zawodowe oraz udział w licznych przedsięwzięciach polonijnych na szczeblu organizacji polonijnych i instytucji państwowych, a także wyróżnienia, pochwały, prezenty okolicznościowe czy referencje.

Mimo że w polskich szkołach nie zarabia się pieniędzy i nie ma mowy o zrobieniu kariery finansowej, to jednak popyt na stanowisko nauczyciela polskich placówkach rośnie. Kandydaci na asystentów i nauczycieli mówią, że pracując w tygodniu poniżej swoich kwalifikacji, podczas sobotnich poranków chcą się dowartościować. Mówią też, że ta praca to rodzaj nobilitacji społecznej i że to zajęcie dla wybranych, tych którzy zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, jaką niesie z sobą pełnienie misji ambasadora polskości. A tego w żaden sposób nie można przeliczyć na pieniądze. Bo dla nich określenie polski nauczyciel brzmi dumnie. Zdają sobie sprawę z faktu, że to od nich, nauczycieli w polskich szkołach, zależeć będzie przyszłość młodego polskiego pokolenia na Wyspach, wiedzą również, że praca w polskiej placówce otwiera im drogę do kariery na brytyjskim rynku pracy. Stąd często pytając o posadę w polskiej szkole, pytanie o wynagrodzenie pomijają.

- Jestem nauczycielem z powołania, pochodzę z nauczycielskiej rodziny. Dla mnie nie jest ważne 30 funtów, które otrzymuję za każdą sobotę, lecz praca w znanym mi i cenionym przeze mnie środowisku oraz to, że po tygodniu sprzątania i gotowania, w sobotę wreszcie robię coś dla siebie i wiem, że jednak potrzebne były mi te studia – mówi Beata Talda, nauczycielka z polskiej szkoły w zachodnim Londynie. Jej koleżanka Katarzyna Nowak, również nauczycielka, która pracowała w kilku polskich szkołach, opowiada o tym, jak trudno było jej się za każdym razem rozstać ze szkolnym środowiskiem. Jednak w wyniku komplikacji życiowych, było to konieczne decyzje.

- Natychmiast po przeprowadzce szukałam w pobliżu polskiej szkoły i pytałam o zatrudnienie. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła funkcjonować na Wyspach inaczej. Wokół polskiej szkoły toczy się życie polonijne, nie mając z tym styczności, żyjąc na emigracji, czułabym się jak staruszka odcięta od świata i ludzi, a przecież w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za kształtowanie młodego pokolenia, to od nas zależy, jaką ono będzie miało tożsamość. Jestem dumna, że mam możliwość pełnienia takiej misji, to wpływa na ciągły mój wewnętrzny rozwój i inwestycję w siebie – podsumowała Nowak.

Nie robią tego dla pieniędzy?

 – Chociaż niektórzy pytają przede wszystkim o pieniądze. I to w pierwszym, drugim zdaniu...To nie jest jednak to praca dla takich osób. Tacy nauczyciele długo w szkole nie popracują, albo już na początku nie otrzymają posady, albo gdy jakimś cudem im się to uda, szybko ze szkoły uciekną, bo zweryfikują, że pracy i możliwości samorealizacji jest sporo, ale pieniędzy jak na lekarstwo. W tych szkołach się nie zarabia, a otrzymuje jedynie zwrot kosztów w zamian za możliwość realizowania swoich pasji – mówią dyrektorzy polskich szkół uzupełniających na Wyspach, których zapytaliśmy o wysokość pensji, które otrzymują ich współpracownicy.

Iwona Schulz-Nalepka – dyrektor PSPO im. J. Tuwima w Harlow
– W Polskiej Szkole Przedmiotów Ojczystych im. Juliana Tuwima w Harlow pracują pedagodzy, dla których nauczanie jest pasją. Ludzie, którzy poświęcają swój czas z potrzeby serca i patriotycznego obowiązku. Nie robią tego dla pieniędzy, często pracują jako wolontariusze. Nauczyciel wkłada wiele pracy i serca w przygotowanie ciekawych, pełnych kreatywności zajęć. Często angażują do pomocy swoją rodzinę czy przyjaciół. Bardzo chciałabym, aby wynagrodzenie dla mojego grona pedagogicznego było wyższe. Niestety nasz budżet jest ograniczony, a co roku chcemy zrobić dla dzieci jak najwięcej. Myślę, że z tym problemem boryka się wiele szkół. Nauczyciele zasługują na szacunek za swoją społeczną pracę na rzecz polskich dzieci, dlatego tradycją w naszej szkole stała się już Nagroda Dyrektora wręczana na koniec roku szkolnego, a od niedawna wybieramy także pracownika miesiąca.

Małgorzata Sędzielewska – dyrektor PSS im. Janusza Korczaka w Wembley
Pracę w polskiej szkole sobotniej nie da przeliczyć się na pieniądze. Nasi nauczyciele to pasjonaci, którzy poświęcają swój wolny czas uczniom, służąc im wiedzą, doświadczeniem i radą. Właściwie nie można mówić o wynagrodzeniu w sensie materialnym. 35 funtów za sobotę to tylko zwrot kosztów. To nauczanie ma inny wymiar, a prawdziwą zapłatą za naszą pracę jest uśmiech dziecka, które musiało przyjść do szkoły w sobotę rano, jego ciekawość i zaangażowanie podczas lekcji. To właśnie ta ogromna satysfakcja daje nam wiarę w to, że to co robimy ma sens.

Grażyna Ross PSS im. Marii Konopnickiej na Willesden Green
Szkoła im. Marii Konopnickiej istnieje od ponad 60 lat, ma bardzo mocno zakorzenione tradycje i wychowało się w już niej kilka pokoleń. Nasi nauczyciele zarabiają od 40 funtów za każdą sobotę, w zależności od stażu pracy i wykształcenia. Wszyscy płacą za edukację swoich dzieci w szkole. Oprócz tego w szkole mamy dla nauczycieli przygotowana tzw. nagrodę stażową, otrzymują ją nauczyciele po przepracowaniu 5, 10, 15 i więcej lat pracy. Nie wszyscy nasi asystenci pozostają w przyszłości nauczycielami, warunkiem przyjęcia na stanowisko nauczycielskie jest posiadanie uprawnień pedagogicznych i najchętniej kierunkowego wykształcenia. Praca nauczycielska to zajęcie dla ludzi, którzy kochają ten zawód, chcą się rozwijać, dokształcać i godzą się, by pracować w szósty dzień tygodnia.

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 6)

Joanna34

3 komentarze

20 listopad '15

Joanna34 napisała:

Czytaj ze zrozumieniem, napisalam jakie sa fakty, ja tu nigdzie zazdrosci nie widze, wystarczy przeczytac tej Pani artykul Polska Szkola to firma, a raczej nalezy w tym wypadku wspolczuc tylko, milego wieczoru zycze Joanna

profil | IP logowane

Joanna34

3 komentarze

19 listopad '15

Joanna34 napisała:

Nie mam ochoty, a moze ja mam inne priorytety niz pieniadze:)

profil | IP logowane

Joanna34

3 komentarze

19 listopad '15

Joanna34 napisała:

Tyle to maja, ale niestety dyrektorzy, ktorzy otwieraja szkoly dla pieniedzy, bo przeciez szkola to firma!!! Niestety nauczyciele sa niedoceniani i zarabiaja malo, szwagierka pracuje w szkole, do ktorej chodza moje dzieci i placa jej 30f za cala sobote, nikt juz nie zwraca uwagi na to ile wydaje na pomoce dydaktyczne i ile spedza czasu w domu na przygotowania, ile zajmuje jej wypelnianie dziennika, pisanie emaili do rodzicow itd. Nauczyciele to robia z padji, powolonia, zeby miec kontakt z zawodem, jesli sa wyksztalceni kierunkowo, a dyrektorzy wiadomo po co otwieraja szkoly, niestety nie z powolania...

profil | IP logowane

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Najczęściej czytane artykuły

        Ogłoszenia

        Reklama


         
        • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
        • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
        • Tel: 0 32 73 90 600 Polska