MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

05/10/2015 07:29:00

Felieton: Widmo wojny krąży po Europie

Felieton: Widmo wojny krąży po EuropieTrzecia wojna światowa już się rozpoczęła – oznajmiła Miriam Shaded, szefowa Fundacji Estera, czym ściągnęła na siebie falę beki. Faktycznie, za oknem ani dudni, ani dymi, ale jakoś rechot mnie nie bierze na tę śmiałą tezę. Między innymi dlatego, że wojna we współczesnym wydaniu nie musi być równie „efektowna”, jak bitwa pod Stalingradem.
Z Miriam Shaded na pewno będzie teraz sporo rycia, albowiem ta urodziwa niewiasta zasiliła ostatnio szeregi partii KORWiN. A że zbliżają się wybory i walka polityczna się zaostrza, redakcyjne burki (nie mylić z l.mn. od „burka”) szczekają coraz głośniej – w celu przepędzenia widma neonazizmu.  

Neonazizm to m.in. nieaprobatywny stosunek do „uchodźców”, wśród których dominują młode, dziarskie chłopaki z Maghrebu i Lewantu, pozujące na wojennych niedobitków w celu załapania się na niemiecki i skandynawski socjal – Polska (na szczęście w nieszczęściu) wydaje im się niedostatecznie luksusowa, by zatrzymywać się w niej na dłużej. Zresztą nie ma się ich o co czepiać. Wszak, podobnie jak większość z nas, walczą oni o lepszy byt, tyle że w mniej dogodnych okolicznościach życiowych. No i jeszcze nie zaczęli nam podrzynać gardeł. Niestety stachanowcy z Brukseli pracują na wysokich obrotach, by to zmienić.

Spędzanie muzułmanów z krajów przeoranych amerykańskimi misjami pokojowymi – przy świadomości, że wielu z nich nauczyło się obsługi kałasznikowa w wieku, w którym my uczymy się przewrotu w przód – na tereny spasionej socjalem i zidioconej politpoprawnością Europy to coś w stylu detonacji społecznej bomby atomowej. Coś w stylu, bo bomba robi bum niezwłocznie, a procesy społeczne są jednak rozłożone w czasie.

Przeprowadzanie demograficzno-kulturowej demolki w Europie to pewnie jeszcze nie powód, żeby mówić o globalnej wojnie. Z drugiej strony, Europa to jedno z nie tak wielu miejsc na naszej planecie, gdzie w ogóle jest coś do demolowania. W Trzecim Świecie w ostatnich latach wyrosło co prawda parę metropolii, ale to wciąż oazy luksusu na rozległych połaciach nędzy, a rozwarstwienie społeczne w takich Chinach, Indiach, Meksyku czy (zbiorczo) Afryce jest wyższe niż tamtejsze drapacze chmur. W porównaniu z Europą – lub: niedawną Europą – większość tych regionów to tykające bomby, gotowe eksplodować w każdej chwili. Do czynników ekonomicznych dorzućmy waśnie etniczne, scysje religijne, konflikty graniczne – i już rysuje nam się elegancki system zapalników.

Można się oczywiście uspokajać, że tego typu napinki i niepokoje to sytuacje izolowane, które mogą nafajdać w regionie, ale nie rozleją się na inne kontynenty. Tylko że to bujda, czego przykładem są choćby: europejski „kryzys imigracyjny”, „kryzys ukraiński”, który jeszcze bardziej pompuje wojenno-światowe strachy, a przede wszystkim „złoty wiek” terroryzmu, zainicjowany przez amerykańską politykę międzynarodową co najmniej ostatnich 20 lat (inwazje na Irak, Afganistan, finansowanie „opozycji demokratycznych” i wspieranie przewrotów w Afryce i Azji).

Jeśli połączyć nasilający się europejski bardak, paninwazyjność amerykańskiej „demokracji” oraz społeczno-polityczną niestabilność rozległych regionów świata, można odnieść wrażenie, że faktycznie uczestniczymy w czymś na kształt uwertury do trzeciej wojny światowej. Niekoniecznie takiej, w której na linii Moskwa-Waszyngton-Pekin będą latały bomby atomowe, ale może takiej, w której masowe rozruchy społeczne będą przeplatać się z regionalnymi konfliktami zbrojnymi, a „synergia” owych wydarzeń przeora oblicze tej Ziemi do nierozpoznawalności.

Pan Dobrodziej
Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Najczęściej czytane artykuły

        Ogłoszenia

        Reklama


         
        • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
        • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
        • Tel: 0 32 73 90 600 Polska