MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

08/10/2014 07:28:00

Na brytyjskich papierach

Na brytyjskich papierachW 2013 r. w Wielkiej Brytanii mieszkało 6 tys. Polaków, którzy przyjęli brytyjskie obywatelstwo. Ich liczba rośnie z roku na rok w lawinowym tempie. Jakie korzyści niesie ze sobą posiadanie brytyjskiego paszportu?
W Wielkiej Brytanii mieszka dziś 600 tys. Polaków – podaje Ambasada RP w Londynie. Na razie brytyjskie obywatelstwo ma 1 procent. Jednak od 2010 r. liczba występujących o brytyjski paszport Polaków co roku rośnie dwukrotnie. Skąd ten pęd do ślubowania wierności królowej?

Podróże bez granic

Marcin przyjechał na Wyspy 8 lat temu. Od 2 lat ma brytyjski paszport. – Moją pasją są podróże – mówi. – Chociaż odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej, Polakom podróżuje się dużo łatwiej, z brytyjskim paszportem jest to w ogóle bezproblemowe. To był dla mnie główny argument przemawiający za ubieganiem się o brytyjskie obywatelstwo.

Faktycznie, obywatele Wielkiej Brytanii mogą bez potrzeby ubiegania się o wizę wjechać do 173 krajów, co stanowi najlepszy wynik na całym świecie. Palmę pierwszeństwa, według raportu Henley & Partners, Brytyjczycy dzielą z obywatelami Finlandii i Szwecji. Pierwszą dziesiątkę zdominowały kraje członkowskie Unii Europejskiej. Jedynym krajem spoza Unii w czołówce rankingu były Stany Zjednoczone. Jednak członkostwo w Unii Europejskiej nie wystarczy. Lepsze wyniki osiągnęły kraje „starej” Unii – donosi „The Telegraph”. Z polskim paszportem można bez wizy wjechać do 153 krajów. – Dla mnie najważniejsza była możliwość podróży do Stanów Zjednoczonych i Australii z pominięciem całego zamieszania z wizą – mówi Marcin. – Choćby po to warto było wyrobić brytyjski paszport. Anka z West Acton też dużo podróżuje. Pracuje dla londyńskiego biura podróży i od czasu do czasu wyjeżdża jako rezydent do różnych egzotycznych kurortów. – Posiadanie brytyjskiego paszportu było warunkiem niezbędnym do otrzymania pracy – mówi. Dla Anki znaczenie ma nie tylko łatwiejsze przemieszczanie się po świecie.

– Z brytyjskim paszportem nigdy nie miałam najmniejszego problemu na granicy – wyjaśnia. – Z polskim aż trzy razy zdarzyło mi się szczegółowe przesłuchiwanie. W niektórych rejonach świata polski paszport uchodzi za egzotyczny, „dziwny”. Brytyjski znają wszyscy i nie poświęcają mu większej uwagi.

W kolejce po pracę

Podobnie jest z pozwoleniem na pracę poza Unią Europejską. Dużo łatwiej uzyskać je Brytyjczykom niż Polakom. Prawdopodobnie wynika to z różnicy w statusie gospodarczym obu krajów. Wpuszczając obywatela Wielkiej Brytanii do kraju i dając mu pracę, nikt nie martwi się, że taka ososba osiądzie tam na stałe, zapuści korzenie, ściągnie rodzinę i będzie eksploatować pomoc socjalną. – Przy stanowiskach wymagających wąskiej specjalizacji polski paszport nie stanowi problemu – mówi Joanna, zajmująca się rekrutacją inżynierów różnych specjalności dla firmy mającej oddziały na całym świecie. – Jeśli pracodawcy zależy na pozyskaniu pracownika, załatwi formalności wizowe i pozwolenie na pracę. Problem zaczyna się przy stanowiskach dość popularnych – wyjaśnia Joanna. – Jeśli pracodawca ma wybrać pomiędzy dwiema osobami o takich samych kwalifikacjach, z których jedna ma brytyjskie, a druga polskie obywatelstwo, wybierze Brytyjczyka – tylko dlatego, żeby zaoszczędzić sobie trudu załatwiania formalności.

Przezorny zawsze zabezpieczony


Magda, od trzech lat będąca w posiadaniu brytyjskiego paszportu, zajęła się sprawą obywatelstwa, jak tylko spełniła wszystkie wymagania. Odkąd na Wyspach rządzą konserwatyści, coraz więcej mówi się o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i zaostrzeniu kryteriów dla imigrantów. Chociaż najprawdopodobniej taki scenariusz się nie sprawdzi, Magda woli czuć się bezpiecznie. – Zapuściłam tu korzenie – mówi. – Moje dzieci chodzą tu do szkoły, mam dom kupiony na kredyt i przyjaciół Anglików. Pamiętam czasy sprzed Unii, kiedy na granicy za każdym razem musiałam udowadniać, że nie jadę do pracy. Raz nie wpuszczono mnie na Wyspy. Za nic w świecie nie chciałabym do tego wrócić. Z brytyjskim paszportem nikt mnie stąd nie wyrzuci.

Do urn i do wojska

Andrzej z Hammersmith mieszka w Wielkiej Brytanii od 12 lat. W 2013 r. w końcu zmobilizował się i wystąpił o brytyjskie obywatelstwo. Motywacją dla niego była możliwość uczestniczenia w wyborach powszechnych. – Mieszkam tu od wielu lat – wyjaśnia. – Chcę mieć możliwość współdecydowania o tym, kto mną rządzi. W polskich wyborach nie głosuję już od kilku lat. Problemy Polski zostały gdzieś daleko, tu jest mój dom.

Mieszkający w Wielkiej Brytanii Polacy i inni obywatele Unii Europejskiej nieposiadający brytyjskiego obywatelstwa mogą głosować tylko w wyborach lokalnych i w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Andrzeja do wyrobienia paszportu zmotywowała też… armia. – W wojsku nie ma żadnych problemów z pracą – mówi. – Ale żeby zaciągnąć się do brytyjskiej armii, trzeba być obywatelem tego kraju.

Druga strona medalu

Jedynym minusem ubiegania się o brytyjskie obywatelstwo wydają się niemałe opłaty, które trzeba wnieść przy tej okazji. Od kwietnia tego roku naturalizacja osoby dorosłej kosztuje 906 funtów. Do tego dochodzi opłata w wysokości 72,50 funta za wyrobienie paszportu. Posiadanie dwóch paszportów nie jest problemem. Polska dopuszcza posiadanie podwójnego obywatelstwa, chociaż na jej terytorium Polacy powinni posługiwać się polskim dokumentem tożsamości. W świetle prawa nawet posiadacze paszportów dziesięciu różnych krajów w Polsce będą traktowani tylko i wyłącznie jak obywatele polscy. Również zgodnie z prawem Polacy podróżujący do rodzinnego kraju powinni przekraczać granicę, posługując się polskim paszportem lub dowodem osobistym. Ten ostatni przepis wydaje się jednak martwy – rzadko słyszy się o problemach na polskiej granicy, stwarzanych Polakom posługującym się paszportem innego kraju.

Być Polakiem, być Brytyjczykiem

– A co z narodową tożsamością? – pyta Monika, mieszkająca w londyńskiej dzielnicy Tooting od czterech lat. Do ubiegania się o brytyjskie obywatelstwo jeszcze się nie kwalifikuje, ale już zaczyna się zastanawiać. – Gdybym złożyła ślubowanie królowej, czułabym się chyba jak zdrajca mojej własnej ojczyzny. Jestem i zawsze będę Polką, a nie Brytyjką! – mówi. – Z drugiej strony zamierzam zostać w Wielkiej Brytanii jeszcze na co najmniej 10 lat, a kto wie, jak w tym czasie zmienią się przepisy dotyczące imigrantów? Na stawiane przez Monikę pytanie odpowiada – w dyskusji na internetowym forum Matki Polki w UK – inna imigrantka, plain-vanilla: „Nie wiem, ile jest na forach imigracyjnych osób, które występują o obywatelstwo z powodu miłości do kraju/patriotyzmu/wewnętrznego przekonania o byciu Brytyjczykiem (niepotrzebne skreślić). Na pewno tacy są, ale przecież nie oszukujmy się, że jest to jedyny powód składania wniosku. Ja zawsze będę dla innych Polką, bo mówię z akcentem. (…) Paszport brytyjski mam, bo tu mieszkam i takie mam plany. Daje mi on poczucie bezpieczeństwa, że mi urzędnik nie każe robić testu na rezydencję albo nie będzie podważał mojego statusu, kiedy mi się noga podwinie i trzeba się będzie poratować pomocą państwa. Wydałam więc te prawie tysiąc funtów dla własnego poczucia bezpieczeństwa, a nie po to, żeby inni zaczęli na mnie patrzeć jak na Brytyjkę”. Innej użytkowniczce tego samego forum – kaka-llina – szkoda wydawać tyle pieniędzy na paszport. „Za ten tysiąc funtów (mam odłożony, bo ciągle »myślę«) kupię fajny sprzęt campingowy i pojedziemy na kilkutygodniowe wakacje, zwiedzając ten, było nie było, przepiękny kraj, który od dziesięciu lat jest moim domem. Co i tak nie zmienia faktu, że byłam, jestem i zawsze będę Polką, nawet jak się kiedyś »znaturalizuję«”. Podobnego zdania jest e-vil, która pisze: „Ja paszportu nie wyrabiałam i nie mam zamiaru wyrabiać, bo nie czuję się Brytyjką. Będą mi się kazać wynosić – to trudno!”. Najma78 po 10 latach na Wyspach czuje się w części Brytyjką i przyjęcie obywatelstwa brytyjskiego było dla niej czymś naturalnym. Całą dyskusję bardzo trafnie podsumowuje krecik: „Patrzenie na ten kawałek papieru z perspektywy bycia czy czucia się Brytyjką to dla mnie lekki powiew zadęcia i/lub odmrażania sobie uszu na złość babci. To tylko papier, który jednak potencjalnie może ułatwić mi życie. Nie czuję się ani trochę bardziej brytyjska, tak jak wcześniej nie czułam się bardziej polska”.

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 6)

polock

143 komentarze

12 październik '14

polock napisał:

@koniszon a to bie co zazdrosc bije po oczkach? nie wszyscy mieszkaja na wynajetych pokojach po 20stu jak ty!
nasze dzieciaki nie rozmawiaja dobrze po polsku bo i po co ? sa brytyjcykami z urodzenia, znaja 2 dodatkowe jezyki nie liczac polskiego, wstyd by mi bylo pokazac sie gdziekolwiek bez brytyjskiego paszportu gdy cala moja rodzina jest British so... zreszta kto bedzie wiedzial w pl ze jestem polakiem jak imie i nazwisko tez mam zmienione :) ale to juz inna historia ... a raczej samoobrona przed polskim fiskusem ktory mnie juz nie dosiegnie !

profil | IP logowane

Koniszon

2 komentarze

11 październik '14

Koniszon napisał:

taaaaaak @skowiak strasznie brytyjskie te dzieci tatus Józek mamusia Kachna a dzieciątko victoria albo anthony beeeeekaaaaa....

profil | IP logowane

skowiak

301 komentarz

10 październik '14

skowiak napisał:

W faktach powinniscie dodac ze jezeli UK wystapi z EU to z Brytyjskim paszportem nie wypieprza nas stad z powrotem do krainy Tuska. Mysle ze to jest wystarczajacy argument zeby wystapic po Brytyjskie obywatelstwo. A cena? Hmm... W tym wypadku ''Siano nie gra roli...'' ;)
Chodzi o to zeby sobie zycie ulatwic.

Mozemy miec 10 paszportow i przyjac 20 obywatelstw ale nic nie zmieni faktu ze dalej jestesmy i zawsze bedziemy Polakami. Nasze dzieci - szczegolnie te ktore urodzily sie tutaj - to co innego, one sa Brytyjczykami.

profil | IP logowane

henioboy

172 komentarze

9 październik '14

henioboy napisał:

A ja Wam powiem. Tam ojczyzna moja gdzie chleb jem. Toz mozna wrocic do Polski , ale pytam sie PO CO ? I nie chodzi mi o pieniadze.

profil | IP logowane

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska